Szukaj:Słowo(a): Zbiór zadań zakres
Magister chemii udziela korepetycji z :
1) chemii w zakresie gimnazjum , szkoły śrdeniej i studiów
2) matematyki - gimnazjum, szkoła śrdenia
3) fizyki - gimnazjum
Pomoc w odrabianiu prac domowych, przygotowywanie do testów
kompetencji, egzaminu gimnazjalnego oraz maturalnego (w zakresie podstawowym
lub rozszerzonym, według nowych standardów wymagań egzaminacyjnych),
nadrabianie zaległości, rozwiązywanie zadań na zamówienie (także przez
Internet). Własne materiały edukacyjne (podręczniki, zbiory zadań, testy
egzaminacyjne, tablice ).
Rzetelność i pięcioletnie doświadczenie.  Zajęcia w dowolny dzień
tygodnia. Cena 20 zł za 60 min . Możliwe zajęcia grupowe (niższe ceny).
Skutecznie i bezstresowo. Dla stałych uczniów darmowe konsultacje przez
Internet.  Zapraszam także w wakacje.

Magdalena
kontakt:
tel.: 0692365508 lub 609232638
gg.: 5219176

| Jakie zabezpieczenia stosujecie odnosnie ochrony baz przed kradzieza?
| Pare osob z firmy dostalo ciekawe "oferty" i szukam wszelkich dziur.



1 zabezpieczenie fizyczne serwerów
2 zabezpieczenie fizyczne przed wynoszeniem nośników i wydrukow

W brew pozorom zakaz wstępu na pietro gdzie są serwery, zakaz przynoszenia i
wynoszenia wydruków i nosników wpisany do umowy o pracę skutkuje dobrze.

Oczywiście szpieg przemysłowy, a nie zwykły złodziejaszek/nielojalny
pracownik, da sobie rade. Pracownicy ostrzeżeni o konsekwencjach beda
zachowywać sie przyzwoicie.

3. Zabezpieczenie danych.  Client-Serwer.
  W epoce windowsowych terminali uprawnienia dostepu np do baz księgowości
pozwalają explorerem zobaczyć pliki. Z jednej strony dostep jest potrzebny
do wykonywania zadań służbowych. Z drugiej, momowonie nawet bez checi
szpiegowania i kradzieży "zajechać" swoim plikiem zbiór danych.
 Ty jedyną radą jest uruchomienie knałów dostępowych do danych.
Taką mozliwość daje BTrive, Oracle, SQLSerwer itd itp

Jest to najdroższa forma ochrony, dodatkowo wymaga wymiany oprogramowania.
Jeżeli Twoja firma ma ważne dane to właściwie jedyna droga. Mam pewne,
niewielkie doświadczenia w tym zakresie. Oczywiście wymaga to pracy z
terminalami (konfiguracja ODBC) , zmianę narzedzi itd itp.


Poszukuję materiałów na temat "Tranzystorowy wzmacniacz
wielostopniowy, zakres średnich częstotliwości, schemat zastępczy,
parametry, układ WE i WB bippolarne i unipolarne".
Czy zna ktoś
miejsce w Internecie, gdzie można coś na ten temat znaleźć ?



Praktycznie każdy porządny podręcznik lub skrypt _akademicki_ do układów
elektronicznych liniowych. Np.:
"Układy...",  W.Golde  (to jeszcze głównie lampy, ale pewne pojęcia są
uniwersalne),
"Układy...", J.Baranowski,
"Układy..",  A.Filipkowski,
"Liniowe..", A.Guziński,
"Zbiór zadań z układów elektronicznych Liniowych", K.Antoszkiewicz, Z.Nosal.
Polecam tą ostatnią pozycję. Nazywa się "Zbiór zadań.." ale w istocie jest
dobrym zbiorem przykładów i rozwiązań.

Podstawowe układy pracy tranzystorów,  ch-ki częstotliwościowe, modele
czwórnikowe i hybryd-pi były też opisane w "Przyrządach
półprzewodnikowych..." A.Świta i J.Pułtoraka (starsza)  i W.Marciniaka
(nowsza).

Marku - Bienkowski nic w tym temacie nie zawiera. Jesli juz to
poszukac czarnej ksiazeczki Roslonca, zreszta na serwerze Politechniki
Warszawskiej zarowno w radioelektronice jak i w IMiO (Galwas!) powinno
lezec kompendium wiedzy w tym zakresie.



Ech mialem iść na wykłady do Rosłońca, bo on wie co mówi, ale odbywały się w
poniedziałek o 8, lub w piątek o 8, nieludzkie pory jak na studenta ;-)
Swoją droga do tego tematu jest kilka książek. Napewno zbiór zadań w.w.
profesora, Podstawy Techniki Wielkich Częstotliwości  Dobrowolskiego, (wPw)
itd.

Pozdrawiam Łukasz

| Juz nie mam sil, z elektronika mam niewiele stycznego, a potrzebuje
| odpowiedziec na to zagadnienie do szkoly, przekopalem wszsytko co bylo
| mi znane i nic konkretnego nie mam :( Prosze zatem WAS o pomoc.

| Jak dwukrotnie poszerzyc zakres amperomierza, ktorego prad znamionowy
| Im = 1A, a rezystancja wewnetrzna wynosi Ra = 1 ohm ?

poczytaj o bocznikach oraz prawie Ohma i Kirchoffa



Polecam książke Czajewski, Poninski "Zbiór zadań z metrologii".
http://www.merlin.com.pl/frontend/towar/208858
dogłębnie porusza tą problematykę.


Hmmmmm....... wydaje mi sie, ze nie. Oczywiscie nie  wiem jaki to konkretny
przypadek zmusil Cie
do zadania takiego to pytania. Jezeli ktos jest zarzadca nieruchomosci (dajmy na
to spolka z ktora
umowe zarzadu zawarli wspolwlasciele budynku) i pomoze mu to w skutecznym
sprawowaniu zarzadu to
powiedzialbym, ze nie przekracza to cz. zwyklego zarzadu.  No coz, trudne
pytanie...



 Wniosek o zalozenie ksiegi wieczystej... Jakby rozpatrywac to w
oderwaniu od szczegolnych przypadkow, jak konstytutywne wpisy do
wyodrebniania lokali czy ustanawiania uzytkowania wieczystego, to czy
nie sadzisz, ze po szeeeeroookim zakresie mozliwych wnioskow o wpis to
raczej trudno nazwac to jakims przekraczajacym zarzadem? Np. zalozenie
decyzja administracyjna, z urzedu i tak dalej... Hmmm... Jak nie ma
ksiegi to powinno miec ten "samodzielny zbior dokumentow" (czy cos
takiego), dotyczacych nieruchomosci. Przy czyms takim dodasz dokument
jakis i oni potraktuja to jako wniosek o zalozenie ksiegi. Albo nawet
jakis wierzyciel ktoremu przysluguje prawo do takiej nieruchomosci...
Wszystko jako wnioski o zalozenie ksiegi. W koncu ustawodawca CHCE
realizowac zalozenie powszechosci ksiag wieczystych... Raczej trzeba
by bylo patrzec z czym sie ten wpis wiaze... Bo to tak jak pytanie czy
dzialanie czlowieka to czynnosc zwyklego zarzadu... Na to nie da sie
odpowiedziec... W milione przypadkow tak, w innym milionie w pewnych
okolicznosciach nie, ale czyz nie powinno sie patrzec przede wszystkim
na te inne elementy, a nie techniczny element WNIOSKU O ZALOZENIE
KSIEGI?


Według którego paragrafu tej ustawy biblioteki
mają prawo rozpowszechniać copyrighted książki?



Art. 28. Biblioteki, archiwa i szkoły mogą:

1) udostępniać nieodpłatnie, w zakresie swoich
zadań statutowych, egzemplarze utworów opublikowanych,

2) sporządzać lub zlecać sporządzenie pojedynczych
egzemplarzy utworów opublikowanych, niedostępnych
w handlu - w celu uzupełniania, ochrony swoich
zbiorów i nieodpłatnego ich udostępniania.

Kasia :)


1) udostępniać nieodpłatnie, w zakresie swoich
zadań statutowych, egzemplarze utworów opublikowanych,

2) sporządzać lub zlecać sporządzenie pojedynczych
egzemplarzy utworów opublikowanych, niedostępnych
w handlu - w celu uzupełniania, ochrony swoich
zbiorów i nieodpłatnego ich udostępniania.



No dobrze... czyli jak dotąd wszystko mi się zgadza
z tym co do tej pory myślałem - ale wobec tego co robi
w bibliotekach maszynka xerograficzna? Czy jeśli książki
z księgarni nie można kopiować, bo nie mamy copyright
to taką z biblioteki już można? Na jakiej podstawie
toleruje się kopiowanie na xero książek i ich fragmentów
w bibliotekach??

Daras trudno bedzie mi wskazac Ci takie kompendium wiedzy z zakresu
mechanki ogolnej ktore bedzie opisywalo zgodnie z programem studiow te
wszystkie zagadnienia ktore wymieniles Jesli chodzi o kratownice...to
zalezy co Cie interesuje-metoda analityczna,Rittera(wycianie wezlow)
czy rozklad sil Cremony Jakie belki?proste?zlozone?Wypowiedziales sie
dosc niejednoznacznie:/ Polecilbym Ci nastepujace pozycje:
Misiak-'mechanika ogólna' zbior zadan(tom 1-statyka)-tam znajdziesz
przykladowe rozwiazania belek i krat
Misiak-'mechanika ogólna' podrecznik(tom 1-statyka)-teoria
Niezgodzinscy-Zbior zadan z mechaniki...czy jakos tak:P
Pozycji ktore tu wymieniono nie znam...
Alenajlepiej bedzie jak bedziesz siedzial w 1szej lawce na wykladach
grzecznie i sie nie opier***** To wlasnie z wykladow jak najwiecej
skorzystasz bo zagadnienia w materialach zródlowych sa 'z deka'
skomplikowane pozdrawiam:]
!

Jak w temacie.
Poszukuje ksiazek do _samodzielnej_ nauki matematyki.

Moja wiedza:
Poziom "policealny" (czyli np. czym sa pochodne i jak ja obliczyc -
wiem.. czym sa calki - wiem.. ale nie potrafie ich obliczac..).

Zakres nauki:
Mniej-wiecej uczelni technicznej - takich kierunkow jak np. informatyka,
elektronika (czyli zapewne: analiza matematyczna, algebra liniowa z
geometria obliczeniowa, etc.)



Podstawowe pytanie, czy moze byc w jezyku angielskim?

Jesli chodzi o jezyk polski to polecam:
1) G.M.Fichtencholz, "Rachunek rozniczkowy i calkowy", tomy 1, 2, 3.
2) Jan Krzyz, "Zbior zadan z funkcji analitycznych" (tu nie pamietam
  dokladnie tytulu).
3) Ludwik Druzkowski, "Analiza matematyczna dla fizykow", tomy 1, 2.

Jesli trawisz angielszczyzne, to proponuje:
Jim Hefferon "Linear Algebra"
ftp://joshua.smcvt.edu/pub/hefferon/book/book.pdf

oraz
James Nearing "Mathematical Tools for Physics"
http://www.physics.miami.edu/~nearing/mathmethods/

Jesli nie trawisz algielszczyzny,
do dalego nie zajdziesz.

NAJWAZNIEJSZE: liczyc zadania, jak najwiecej.

Juz rzucalem linkiem:
http://www.utsystem.edu/ogc/intellectualproperty/copypol2.htm#test

lub precedensach sadowych, bo wszedzie sa z grubsza takie same
informacje. Oczywiscie odnosi sie to do USA. Zdziwilbym sie jednak,
gdyby w Polsce cos sie drastycznie roznilo.



Prawo autorskie:

----------------------------------------------------------------
Art. 27. Instytucje naukowe i o^Ăświatowe mogą, w celach
dydaktycznych lub prowadzenia własnych badań, korzystać z
opublikowanych utworów w oryginale i w tłumaczeniu oraz
sporządzać w tym celu egzemplarze fragmentów opublikowanego
utworu.

Art. 28. Biblioteki, archiwa i szkoły mogą:
1) udostępniać nieodpłatnie, w zakresie swoich zadań statutowych,
egzemplarze utworów opublikowanych,
2) sporządzać lub zlecać sporządzenie pojedynczych egzemplarzy
utworów opublikowanych, _ niedostępnych_w_handlu_ - w celu
uzupełniania, ochrony swoich zbiorów i nieodpłatnego ich
udostępniania.
------------------------------------------------------------

To jest jedyny artykol dotyczacy kserowania.
W polsce mozna kserowac tylko rzeczy NIEDOSTEPNE w handlu,
a bibliteki musza to robic BEZPLATNIE.
Wszystko jest dostepne w handlu odkad wymyslono internet i amazon.com

Wiec kserowanie ksiazek to zlodziejstwo czystej postaci
uswiecone przez swoja powszechnosc. Tak samo jak piractwo mp3 i programow w
polsce.

Gdyby ktoś znal sposob rozwiązywania takiego zadania to czekam. Oto i
zadanie:

Na przerwie w trakcie której zbito doniczkę  z kwiatkiem zostalo w klasie
trzech chłopców: Jurek Leszek i Wojtek. Na pytanie kto zbil doniczkę chłopcy
udzielili następujących odpowiedzi.

Jurek: Ja nie zbilem doniczki. Wojtek ją zbił.
Leszek: Wojtek nie zbil doniczki. Jurek ją zbił
Wojtek: Ja nie zbiłem doniczki. Leszek też jej nie zbił.

Ustal, który z chłopców zbił doniczkę, jeśli jeden z nich dwa razy skłamał,
drugi raz skłamał i powiedzial raz prawdę i trzeci dwa razy powiedział
prawdę.

Z góry dziękuję.

chepcia



z tylu zbioru zadan Kłaczkow, Kurczab matematyka zakres rozszerzony i
podstawowy 1 LO masz odpowiedz do tego zadania ;)






| z jakich ksiazek najlepiej uczyc sie do egzaminu wstepnego na AGH na
| informatyke ? Kupilem narazie
| Gdowski, Plucinski - "Zbior zadan z matematyki", czy warto sie
| zainteresowac jeszcze jakas pozycja ?

Oczywiscie Wlodarski Krysicki - Analiza matematyczna w zadaniach



A moze jeszcze "Sbornik zadacz po kursu matiematiczeskowo annaliza (dla
wuzow)" ?

Bez przesady.

do egzaminu nalezy przygotowac sie na podstawie zadan z zakresu szkoly
sredniej.
Szczegolny nacisk nalezy polozyc na zadaniea "wielodyscyplinarne",

Boguslaw

Witam,

| Zreszta wystarczy nawet rzeczywiste: n = liczba_bokow + arctg(bok) /
(pi/2)

Bardzo sprytne.
Znalazłeś funkcję, która koduje wszystkie liczby wyrażające bok z
przedziału
od 0 do  +∞  na  znacznie mniejszym zakresie od 0 do 1 .
Zdrowy rozsądek mówi mi, że cos tu jest nie tak; czy nie gubimy  części
informacji transponując większe do mniejszego?



Nie gubimy. Moc obu zbiorow jest rowna.

Nawet jeśli aksjomaty matematyki na to pozwalają, to czy pozwala na to
fizyczna ziarnistość przestrzeni?



Po pierwsze, problem jest matematyczny, a nie fizyczny. Po drugie, o ile
wiem, sprawa ziarnistosci przestrzeni fizycznej nie jest jednoznacznie
rozstrzygnieta.

p.s. Ile wynosi  wartość  n  dla pola koła o promieniu 1 i dla pola koła o
promieniu 5 ? Czy nie jest to w obu przypadkach n= +oo   ?



Alez nie - kolo nie jest wielokatem, wiec nie spelnia warunkow zadania.

Pozdrawiam,
Jakub Wroblewski

Opis:
  Dwutomowy zbior zadan z zakresu szeroko rozumianej analizy



matematycznej:

Ja dodałbym jeszcze _elementarnej_, bo...

Przeznaczenie:
  Zbior przeznaczony jest dla studentow pierwszych dwoch lat uczelni, na
ktorych
  wykladana jest matematyka na roznych poziomach i w roznych zakresach.
  Skorzystaja z niego zarowno studenci kierunkow ekonomicznych, jak i
technicznych,
  czy nawet - choc w ograniczonym zakresie - studenci matematyki. Czesc
zadan
  odpowiada swoim poziomem trudnosci materialowi szkoly sredniej, dlatego
zadania
  te mozna wykorzystac np. podczas powtorki przed matura.



...no właśnie - czyli nie jest to analiza w rozumieniu matematyków,
wykładana np. w ramach przedmiotu Analiza II (i bardzo dobrze zresztą).

Co do słów kluczowych - to na pewno; i powinny znaleźć się tu takie
oczywiste rzeczy jak: zbiór zadań, analiza mat., rach. różniczkowy, rach.
całkowy, równania różniczkowe itp. bo o takie rzeczy chyba pytają ('podajcie
pliz namiary na jakiś dobry podręcznik do równań różniczkowych, najlepiej z
dużą ilością przykładów, na wczoraj!!!'). Można byłoby się też pokusić o
spis przedmiotów, do których się danego podręcznika zwykle używa (dzięki
temu student może _przed_ pierwszym wykładem zapoznać się mniej więcej z
tematyką albo wyszukać przydatne podręczniki 'po przedmiotach' - np. mam
arytmetykę, co jeszcze może być ciekawego oprócz zalecanych Sierpińskiego
czy Koblitza?...)

Paweł


| A to że matlab tak nie robi niczego jeszcze nie przesądza.
| Zobacz np.
| http://integrals.wolfram.com/index.jsp?expr=x^2^3&format=StandardForm
| http://integrals.wolfram.com/index.jsp?expr=x^2^3&format=OutputForm

to znaczy wiec, ze kazdy robi jak chce.



No i wiem tyle, ile wiedziałem, czyli nic :-) Cały dowcip polega na tym, że
natknąłem się (a w zasadzie moja TZ) na zadanie, w którym liczymy pochodną
cząstkową po z z f(x,y,z)=x^y^z. Zrobilismy zadanie niezaleznie nie
porownujac rozumowania i uzyskalismy rozne wyniki. Sprawdzilismy i okazalo
sie, ze ja przyjąłem x^y^z=x^(y^z), natomiast moja TZ zrobiła założenie
x^y^z=(x^y)^z. Na ćwiczeniach zrobili tak jak ja, ale zacząłem szperać i
jak narazie nie znalazłem jednoznacznej odpowiedzi. Może wartoby przyjąć
standard (IMHO propozycja x^y^z=x^(y^z) jest bardziej ekonomiczna - powody
już się pojawiły w tym wątku) i spróbować go jasno rozpropagować? Może warto
zwrócić na to uwagę pracownikom naukowym? Szczególnie wykładowcom analizu na
I roku studiów wszelakich, ze szczególnym uwzględnieniem matematycznych.

Co ciekawe w żadnej książce nie znalazłem umowy w tym zakresie. W zasadzie
w tej sytuacji należałoby przyjąć, że podobnie jak w rachunku zbiorów na
razie zawsze trzeba stosować nawiasy, a na kolokwium spytać co prowadzący ma
na myśli...

Pozdrawiam i dziękuje za wszystkie odpowiedzi.

Dany jest odcinek [a,b] i pewien skończony multizbiór A n liczb.
Zastanawiam się, w jaki sposób szybko (szybciej, niż O(n^2)) sprawdzić,
jak równomiernie te liczby wypełniają zadany odcinek?

Na razie przyszły mi do głowy dwa pomysły:

1) Dla każdych x,y in A policzyć sqrt |x-y| i zsumować otrzymane
wielkości.

Zaleta: wydaje się działać nieźle - im większa suma, tym bardziej
równomierne wypełnienie.

Wada: nie spełnia założenia o szybkości działania.

2) Posortujmy zbiór A niemalejąco otrzymując ciąg x_i (i=0, ..., n-1).
Rozważmy sumę sum_i=0^n-1 a + i*(b-a)/(n-1) - x_i. Patrzymy tutaj, jak
bardzo i-ta liczba jest oddalona od swojej najlepszej pozycji.

Zalety: Spełnia warunki. Da się nawet to zrobić w czasie O(n), bo w
zastosowaniu, do którego tego potrzebuję, w A znajdują się tylko liczby
naturalne z zakresu 0 ... 255, więc sortowanie będzie szybkie.

Wady: Wymaga sortowania, co akurat daje się zrobić w O(n), ale nie zawsze
jest tak dobrze. Czy nie ma rozwiązanie naprawdę liniowego?  No i nie
jestem przekonany, czy to będzie działać zadowalająco. Im mniejsza suma,
tym lepsze rozproszenie, ale czy na pewno?

Czy znacie jakieś dobre rozwiązania tego problemu? O jakich testach
powinienem poczytać?

Pozdrawiam
Krzysztof Dulęba


A może mógłby Pan polecić jakieś książki które pozwoliłyby mi się
przygotować (zakres szkoły średniej) ? Zbiór zadań zostawię na później :)




A może mógłby Pan polecić jakieś książki które pozwoliłyby mi się
przygotować (zakres szkoły średniej) ? Zbiór zadań zostawię na później :)



Jaki Pan, taki stary to ja jeszcze nie jestem :)
Z ksiazek (jesli chodzi o teorie) to tablice matematyczne, mozesz takze
rozejrzec sie za "Matematyka dla maturzystow" W. Leksinski, B. Macukow, W.
Zakowski.

Od pol roku jest takze wydawane czasopismo Cogito - dodatek specjalny -
matematyka i fizyka. Przejdz sie do Empiku i zobacz czy odpowiada (najnowszy
numer to stereometria).

Pozdrawiam M.M.

Witam!

A może mógłby Pan polecić jakieś książki które pozwoliłyby mi się
przygotować (zakres szkoły średniej) ? Zbiór zadań zostawię na później :)



Najlepszą książką obejmującą materiał szkoły średniej

Leitnera i Żakowskiego "Matematyka dla kandydatów na wyższe
uczelnie". Pierwsze wydanie - na początku lat 70-tych, potem
regularne wznowienia co rok aż do czasów prawie
współczesnych. Do znalezienia w każdej szkolnej bibliotece.

Pozdrawiam

Paweł Gładki


w dalszym ciagu ma klopot ze zrozumieniem.
Wyjasnie, ale juz ostatni raz:

| Dlaczego? W {1..26} jest 130 szóstek..., w {27..49} jest
| również 130 szóstek, a co z szóstkami będącymi podzbiorami
                     a co z trójkami
| sumy tych zbiorów, ale nie podzbiorami poszczególnych zbiorów?

| Kazda wylosowana  SZOSTKA  ma trojke w lewym zakresie {1...26}
| lub w prawym zakresie {27..49}.  (Zatem kazda ma trojke w lewym
| lub w prawym okregu).

Chodziło mi o trójki... Np. {1,4,30}



W danym problemie *nie* chodzi o *wszystkie trojki*,
lecz o WSZYSTKIE SZOSTKI.  Chodzi o to by wylapac
zakladami przynajmniej JEDNA TROJKE z kazdej szostki.
Wlasnie tego dokonuje moja kolekcja zakladow.
(Nie ma potrzeby wylapanie wszystkich trojek, nikt
tego nie zada w danym zadaniu).

    Wlodek

(Wlodzimierz Holsztynski)

PS. Ludzie zajmuja sie tez problemem pokrycia,
w ktorym staraja sie znalezc minimalna liczbe
k-elementowych podzbiorow v-elementowego zbioru  V,
tworzacych rodzine  F  taka/, ze kazdy t-elementowy
podzbior zbioru  V  jest zawarty w jednym ze
zbiorow nalezacym do rodziny  F.  Chyba napisze
na liste wiecej o tym, zwlaszcza, ze przed dwoma dniami
Pan RS podal mi prywatnie, emailem, link
do tablic dla  v < 32:

    http://www.ccrwest.org/cover/HIGH.html

--wh

sa dobre podreczniki do matmy (autorzy Kłaczkow, Kurczab,  wida). obejmuja
material z zakresu szkoly sredniej ale w rozszerzonej (lecz przystepniej

do matury i to nie tylko podstawowej. chodze do jednego z lepszych liceow w
lodzi i trafilo mi sie ze uczy mnie najlepszy lodzki matematyk (mowimy o
liceach). to on wybral te ksiazki. mysle ze mozna na nich polegac i uznac ze
wszystko w nich jest.
komplet podreczniki + zbiory zadan do I, II III i IV klasy kosztuje cos
okolo 150 zlotych. pozdrawiam, Grzesiek.



sa dobre podreczniki do matmy (autorzy Kłaczkow, Kurczab, ?wida). obejmuja
material z zakresu szkoly sredniej ale w rozszerzonej (lecz przystepniej

do matury i to nie tylko podstawowej. chodze do jednego z lepszych liceow w
lodzi i trafilo mi sie ze uczy mnie najlepszy lodzki matematyk (mowimy o
liceach). to on wybral te ksiazki. mysle ze mozna na nich polegac i uznac ze
wszystko w nich jest.
komplet podreczniki + zbiory zadan do I, II III i IV klasy kosztuje cos
okolo 150 zlotych. pozdrawiam, Grzesiek.



Nudzi Ci się? Czy też dorabiasz reklamą?

Czesc.
Mam moze latwy problem ale jest.Mam zaznaczyc zbiory A iB a potem sume.
A= {(x,y):x i y nalezy do R i sin(x+y)=0}
B= {(x,y): x i y ------- do R i cos(x-y)=0 }
jesli ktos wie jak rozw. to  prosze pare slow.
Akademia Ekonomiczna (T.Stanisz)1974,zest.A zad.5 KRAKOW.
Dzieki
Swierk.



Witam kandydata ;) Pan tez tam zdaje?

Zadanko z 1974 roku? po co sobie platac glowe takim starociem. Na oko
wyglada, ze nie powinniśmy tego nawet umieć zrobić (wzór na f.tryg.
sumy/rożnicy)- nie ma tego w zakresie wymaganej wiedzy.

Chyba, ze jest jakas sztuczka...

PS. Nie wiesz czy na AE ciagle robi sie 4 z 5 zadan, czy juz wszystkie?


| Poszukuję podręcznika obejmującego swoim zakresem materiał szkoły średniej,
| zawierającego porządna dawkę teorii, oraz sposoby rozwiązywania co bardziej
| podchwytliwych zadan.



Polecam Matematyka W.Krysicki, W.Czaplinski, T.Swiatkowski, W. Terlikowski
"Tematy z egzaminow wstepnych 1973-1978 na wszystkie wyzsze uczelnie oraz
zbior zadan" PWN 1979 Teoria SWIETNIE wylozona i od metra zadan z rozwiazaniami.

Pozdrowienia

Czeslaw

Ja proponuje tak:

- porownac sobie zbiory wartosci
    sinx in <-1;1
    log(2,x) in R

- teraz mozna sobie zawezic przedzial na x
   ( (log(2,x) = -1) and (log(2,x) = 1) )  = x in <-1/2;2

- wiele liczb calkowitych do sprawdzenia nie ma

- wiadomo ze zarowno sinx jak i log(2,x) sa funkcjami ciaglymi,
   wiadomo tez ze sinx przyjmuje wszystkie wartosci z zakresu <0;1
   dla wartosci z przedzialu <1;2, analogicznie z log(2,x),
   wniosek taki ze gdzies sie musza przeciac, (dodatkowo sin maleje
   a log rosnie) ;]

wiem ze to nizbyt dokladne i takie bardziej 'na chlopski rozum'
rozwiazanie ;], ale mnie wystarczylo, bo podobne zadanie mialem w tescie

jak potrzeba bardziej matematycznie to ja bym kombinowal cos z
wlasnoscia Darboux

pozdrawiam, KoRdian


Poza tym - z całym szacunkiem - jakoś nie mogę sobie wyobrazić
człowieka, który radzi siobie jednocześnie na polonistyce UJ i
informatyce UJ :-)



        Hehe :)) Ja już jestem na 4 roku FPolskiej UJ ;) Myślę sobie,
żeby zaatakować informę w następnym... Dzięki za wskazówki. Czy mógłbyś
podać mi jakieś sprawdzone zbiory zadań, które, przerobione kilkakrotnie
przed egzaminem, zapoznają z wymaganym zakresem materiału?
        TIA, pozdrawiam,
        light


| Raczej ta czesc pomiedzy dwoma teczami jest ciemniejsza
| (tzw. ciemnia Arystotelesa).
a co miedzy 3 i 4? itd...



Jaka 3 i 4? Sa tylko 2 tecze widoczne.
3 i 4ta jest widoczna od strony slonca,
tylko ze jest tak slaba o slonce tak oslepia,
ze ich nie widac :)

po prostu chyba jest ciemniej na zewnatrz
pierwszej i tyle... ale nie odpowiedziales mimo to na pytanie o mechanizm
tego zjawiska...



Narysuj sobie bieg promienia przez kulke,
z 1krotnym wewmnetrznym odbiciem.
Policz, jak zalezy kat promienia wychodzacego
od parametru zderzenia promienia swiatla z powierzchnia kulki.
(oprocz tego, ze zalezy od wsp. zalamania swiatla).
Zbadaj zmiennosc funkcji, powinna byc niemonotoniczna -
to jest wlasnie warunek na wzmocnienie swiatla
o danej barwie - jest to ten kat, ktory odpowiada
ekstremum tej funkcji.
Pod tym katem bedziesz widzial barwe dla teczy 1go
stopnia.
To samo zrob dla drugiej teczy ( zpodowjnym odbiciem).
Zobaczysz wtedy, ze jest pewien zakres katow,
ktorym nie opowiadaja zadne parametry zderzenia
promienia z kulka. Wlasnie tam jest ciemno.

Zadanie bylo wiele razy na olimpiadach fiz,
wiec w jakims zbiorze zadan mozna to znalezc.
Ale warto samemu przeciwczyc, bo ladne.
Tecza tez :)

Pozdrawiam,
MC

Witam.
Mam taki oto DUŻY problem. Szukam jakiegoś np. repetytorium, vademecum,
kursu fizyki, które obejmowałoby zakres szkoły średniej (zakres
podstawowy + raczej rozszerzony) Ów książka musiałaby być:

Teoria + pokazanie praktyki "krok po kroku"
Cały zakres szkoły sredniej (wiekszość)

Jakie ksiązki polecacie? Czyjego autorstwa? Aaaa no i jakieś dobre
zbiory zadań - tego też szukam (zakres ten sam) Pomożecie....
Pozdrawiam.

Z twojego listu wnioskuję, że nie chodziłeś i nie chodzisz do szkoły
średniej.
W każdej normalnej szkole średniej takie książki nauczycielka podaje jako
obowiązkowe.
Poszukaj kogoś kto chodził do szkoły średniej a zapewne zostały mu takie
książki.
Witam.
Mam taki oto DUŻY problem. Szukam jakiegoś np. repetytorium, vademecum,
kursu fizyki, które obejmowałoby zakres szkoły średniej (zakres
podstawowy + raczej rozszerzony) Ów książka musiałaby być:

Teoria + pokazanie praktyki "krok po kroku"
Cały zakres szkoły sredniej (wiekszość)

Jakie ksiązki polecacie? Czyjego autorstwa? Aaaa no i jakieś dobre
zbiory zadań - tego też szukam (zakres ten sam) Pomożecie....
Pozdrawiam.


Witam.
Mam taki oto DUŻY problem. Szukam jakiegoś np. repetytorium, vademecum,
kursu fizyki, które obejmowałoby zakres szkoły średniej (zakres
podstawowy + raczej rozszerzony) Ów książka musiałaby być:

Teoria + pokazanie praktyki "krok po kroku"
Cały zakres szkoły sredniej (wiekszość)

Jakie ksiązki polecacie? Czyjego autorstwa? Aaaa no i jakieś dobre
zbiory zadań - tego też szukam (zakres ten sam) Pomożecie....
Pozdrawiam.



Do mechaniki:
Slawomir Brzesowski - "Mechanika nie tylko dla licealistow " - bardzo
porzadna ksiazka

Do reszty: to co wszyscy mowili: Reisnick+Orear+ jakis starosystemowy
podrecznik,
tych nowych sie czytac nie da... niestety... na szczescie my w szkole z
podrecznika nie korzystamy :)

Pozdrawiam,
Mateusz Lacki


Dzieki. Zastosowalem jedno z podanych rozwiazan, choc myslalem, ze da sie jakos
uniknac dublowania zapytania.
W miedzyczasie powstal kolejny problem. Mam tabele, w ktorej kolumna z PK to
zwykly numer od 1 w gore (powiedzmy do 5000), ale nie jest zachowana ciaglosc
tej numeracji. Jak skonstruowac takie zapytanie, ktore pokaze mi, ktorych
numerow w podanej kolumnie dla zadanego zakresu brakuje?



Hmm... Nie wiem czy jest jakiś prosty sposób na wygenerowanie w
zapytaniu zbioru intów (co by ułatwiło sprawę). Ale możesz utworzyć
tabelę (tymczasowo lub na stałe) z jedną kolumną i wypełnić ją
odpowiednim zakresem liczb. Następnie zrobić select na tej pomocniczej
tabeli z left join z tabelą która Cię interesuje i szukać wierszy, w
których "joinowane" pole przyjmuje wartość null.

Albo zrobić select z "głównej" tabeli UNION select z tabeli pomocniczej
i wybrać wiersze, które występują raz (group by + count).

Albo skorzystać z konstrukcji WHERE NOT EXISTS (select....).

Hubert


takie cudo chcialbym miec:

zeby dane liczby pionowe byly w takiej samej ilosci razy (w tym
przykladzie pionowe liczby sa przypisane po dwa razy) przypisane do
roznych poziomych liczb wg sprytngo algoytmu jakiegos...

   1  2  3  4  5  6
1     x      x
2        x      x
3                   x
4 x   ...
5

jak to zrealizowac w php?



masz duzy problem z zapisdaniem o co Ci chodzi - a wystarczy ze ta swoja
tableke obrocisz o 90 stopni i bedziesz mial zadanie:

dla kazdej z liczb z podanego zakresu przypisz permutacje podanego zbioru
kolejnych liczb naturalnych ktore najprosciej mozna rozwiazac tak:

$zb = range(1, $ilosc_trafien);
for($i = 1; $i <= $max; $i++)
{
        shuffle($zb);
        $wynik[$i] = $zb;

}



--
Pozdrawiam
orcus

.: Jest 10 rodzajow ludzi: Ci ktorzy rozumieja zapis binarny i pozostali :.

Kiedys tam, a dokladniej 2004-06-11 20:39, osoba opisujaca sie jako
PablO wklepala z wieksza lub niejsza iloscia  bledow:

| Jak ładnie poprosiesz, to wytłmaczę Ci dlaczego nigdzie w sieci nie
| znajdziesz hasha md5 zapisanego za pomocą 16 znaków.
(ASCII Art z http://www.myhairyass.com/ASCII/Art/?ID=49)



No i takie powinno być podejście do informatyka ;)

128 bitów to liczby z zakresu 0-255. W standardowym zbiorze asci znaki
0-(zdaje się że)33 to znaji sterujące i nedrukowalne (spacja,
itd...)
A znowuż powyżej pewnego numeru w róznych kodowaniach są rózne znaki.
Powiedzmy że w jednym kodowaniu jakś znak to jest ą a w innym
plus-minus. I jak tu porównać takie hasze...

Na całe szczęście pewien zestaw znaków (litery małe i wielkie, cyfry)
we wszystkich kodowaniach występuje w tym samym miejscu.
A żeby nie utrudniać sonie zadania programiści cały hasz zapisali
szesnastkowo.
Ale to juz wykład na inne piwo...

pBT


No i takie powinno być podejście do informatyka ;)



:

128 bitów to liczby z zakresu 0-255. W standardowym zbiorze asci znaki
0-(zdaje się że)33 to znaji sterujące i nedrukowalne (spacja,
itd...)
A znowuż powyżej pewnego numeru w róznych kodowaniach są rózne znaki.
Powiedzmy że w jednym kodowaniu jakś znak to jest ą a w innym
plus-minus. I jak tu porównać takie hasze...

Na całe szczęście pewien zestaw znaków (litery małe i wielkie, cyfry) we
wszystkich kodowaniach występuje w tym samym miejscu.



To rozumiem :)

A żeby nie utrudniać sonie zadania programiści cały hasz zapisali
szesnastkowo.



Tu się zgubiłem :
Tematem wykładu było "dlaczego nigdzie w sieci nie znajdziesz hasha md5
zapisanego za pomocą 16 znaków", a na finishu wyjechałeś mi z
szesnastkowym zapisem :O
Teraz serwuje piwo jasne, żebyś mi rozjaśnił ;]
          _.._..,_,_
         (          )
          ]~,"-.-~~[
        .=])' (;  ([
        | ]:: '    [
        '=]): .)  ([
          |:: '    |
           ~~----~~
(autor: Paul Martin Howard)

Witam

co w moim poscie bylo nieprawdopodobnym wyjasnieniem ?



Nic, ponieważ niczego nie wyjaśniałeś.

Analiza Twojego postu pod względem merytorycznym daje niestety
zerowy rezultat: same retoryczne i błędnie logiczne pytania.
Polecam Gregorowicza, Logikę dla prawników i Barbarę Stanosz
Zbiór zadań z logiki.

ktore z paranaukowych teorii sa sprzeczne z logika ?



Jeszcze nie słyszałem ani nie widziałem żadnej paranaukowej teorii.

Jedyne co słyszałem na tej grupie, to wycinkowe objaśnienia
pojedynczych faktów, przy czym te wyjaśnienia jawnie
kolidowały z wyjaśnieniami innych faktów.

Może przedstaw jakąś paranaukową teorię ? Zobaczymy, jaki
zakres zjawisk ona objaśnia.


Czy ktos próbował stosować kiedyś metody badawcze
logiki matematycznej do zjawisk z zakresu języka?



Kolega opowiadał mi kiedyś, że założył się z innym kolegą, ale zakład został
tak niefortunnie zdefiniowany, że żeby móc ustalić, kto zwyciężył, musieli
zapisać go jako zdanie w sensie logiki, a następnie obliczyć jego wartość :)

Bo dyskutowalismy na pl.sci.filozofia w wątku "litera kontra cyfra"
[i jeszcze w paru innych] o porównywaniu potencjału logicznego tak
zapisu matematycznego jak i językowego [literalnego] -no i ciekaw
jestem czy ktoś z językoznawców na świecie takie badania prowadził...
To chyba jedyna grupa na której takie pytanie postawić jest na
miejscu? ;)



Ja bym się chętnie wypowiedział, bo temat mi dosyć bliski, tyle tylko, że
nie zostało zadane żadne pytanie :) Nie rozumiem, ponadto, co oznacza
"porównywanie potencjału logicznego zapisu matematycznego i językowego".

Może na temat będzie, jeśli wspomnę o słynnym na IM UWr profesorze
Newelskim, który na pierwszym roku, na Wstępie do Matematyki (WDM) zadawał
nam dosyć szczególne zadania. Rozwiązaniem jednego z nich było (zapis w OOo
Math):

(forall {d in D})(exists {c in C}) %fi(d, c) newline
D - zbiór dudków newline
C - zbiór czubków newline
%fi(a,b) = "a ma b"

Innego zaś:

(forall k in K)(exists a, b)(%fi(a, k) and %fi(b, k) and a<b) newline
K - zbiór kijów newline
%fi(a, b) = "a jest końcem b"

:)

Pozdrawiam -- Spook.

Witam.

Mam następujący problem:

a) jest obiekt o nieznanej funkcji wynik = o(x).

b) jest układ zadający x = z( wejscie );

c) jest układ pomiarowy pomiar = p( wynik );

co do funkcji o,z,p wiadomo tylko że są monotoniczne i to w dodatku w
jedną stronę (rosnące). z i p można "zdjąć" doświadczalnie, ale chyba
jesli nie znamy "o" to nie ma do wielkiego sensu.

Całość problemu wygląda więc tak:

pomiar = p ( o ( z ( wejscie ) ) )

pomiar i wejscie są zadawane z A/C i C/A (pwm) - 10-12bit. Reakcja
układu jest "natychmiastowa", tzn nie ma sensu przejmować się
opóźnieniami. Wszystkie funkacje nie zależą od czasu ani od historii.
Nie zależą (albo zależą w bardzo małym stopniu) od "kierunku pomiaru".
Pomiar jest średnio drogi - wolałbym możliwie zminimalizować ilość
pomiarów. Przypadek więc prosty (mam nadzieję).

Chce aby wartość "pomiar" była równa zadanej z zewnątrz. Muszę więc
zgadnąć jaką wartość "wejście".

Pytanie brzmi jak to zrobić w spoób w miarę szybki. Zaznaczam, że
funkcja o zmienia się co chwile (różne obiekty mierzone) i nie mam co do
  jej kształtu zbyt wielu danych, w szczególności ciężko ją
aproksymować. Wygląda więc na to że szukam algorytmu "w ciemno". Jedyne
co wiadomo to to, że jest rosnąca i niezmienna na pomiary.

Przyszło mi do głowy żeby zrobić wyszukiwanie binarne (bisekcję).
Algorytm byłby taki że zadaje wartość w połowie zakresu na wejście i
dostaje pomiar. Sprawdzam w której z połówek jestem zględem zadanej i
biorę połowę przedziału. Powinienem odszukać dość szybko prawidłową
wartość na wejście układu która generuje mi szukany pomiar.

Pytanie: czy ktoś zna lepszą metodę szukania ?

Jestem w stanie próbować aproksymować wartość o, ale aproksymacja będzie
  tak naprawdę zbiorem 3-4 funkcji co do których nigdy nie wiadomo jaką
wziąść (tyle "typów" obiektów mam). Pytanie zatem czy opłaca się bawić w
aproksymacje jeśli mogę w paru ruchach znaleźć własciwą wartość zwykłym
podziałem na pół. Zastanawiam się dodatkowo czy nie warto by uśrednić
tych fukcji aproksymujących uzyskując coś w rodzaju ślepego zakresu
"min/max" w którym dopiero szukać bisekcją.

| Chcialbym umiescic na mojej stronie informacje (nazwa, adres, kontakt,
| www) o paru firmach.

Tylko w jakim celu? Nie podlegają ustawie o OOD dane przetwarzane w celach
osobistych lub domowych, a więc bardzo wąski zakres działań.
| 1. Czy wpisanie ich bez wiedzy wlascicieli jest sprzeczne z prawem ?
Tak.
| 2. Czy moze mnie ktoras z tych firm oskarzyc o nieautoryzowane uzycie
| tych danych ?
Tak, i zażądać wycofania ich ze zbioru.
| 3. Jak to jest widziane z punktu litery prawa ?
Prowadzenie zbioru danych w celu innym niż w/w wymaga pisemnej zgody
podmiotów znajdujących się w zbiorze.
| Wydaje mi sie, ze jest to _tylko_ darmowa reklama i nikt nie powinien
sie
| oburzac... ale wydawac to pewnie mi sie moze.
Otóż właśnie firma może sobie nie życzyć reklamy - nawet darmowej.



hm
nie chciałabym się okazać ignorantem ale
wydaje mi się, że Ustawa o ochronie danych osobowych chroni dane dotyczące
OSÓB FIZYCZNYCH. A w tym przypadku, jeżeli dobrze zrozumiałam, chodzi o dane
dotyczące firm.
Wydaje mi się, że gdzieś (? gdzie? nie pamiętam:() czytałam wypowiedź
prawnika, który twierdził, że dane osoby prowadzącej działalność
gospodarczą, jeżeli będą traktowane jako dane podmiotu gospodarczego a nie
osoby fizycznej. I było tam też coś takiego, że dane podmiotu gospodarczego
są jawne i że nie może on (na podstawie przepisów o obrocie gospodarczym czy
coś w tym stylu) żądać ich 'utajnienia', bo chodzi o bezpieczeństwo itd
obrotu.

---------Wiesława Zaleska---------------------------------------

ubezpieczenia, kredyty, doradztwo- fachowo, rzetelnie, konkretnie
----------------------------------------------------------------

W ponizszym in to znak nalezenia do zbioru.

Pawel P. Baran ...
| Masz jeszcze jakieś mądre uwagi? 'Dowolny' tu właśnie oznacza każdy
| To o czym mówisz zapisuje się jako: 'czy istnieje trójkąt...'

Czy "wez dowolny klocek" oznacza to samo co "wez kazdy klocek"?



Czy "dowolny klocek jest zielony" znaczy cos innego niz "kazdy klocek
jest zielony"?
Zapominasz, ze w jezyku matematyki jest tylko jeden czasownik...

Dowolny = jakikolwiek, wybrany dowolnie czyli wedlug woli.
To _nie_ jest to samo, co 'kazdy'.

Pozajaczkowalo Ci sie z powodu pewnego uproszczenia, powszechnie
stosowanego w matematyce.
Mianowicie bierzemy "DOWOLNY obiekt pewnej klasy...",  np. dowolna
liczbe rzeczywista, dowolny okrag, dowolna funkcje, itp.
Potem dowodzimy pewnych wlasnosci tego obiektu.
A na koncu wnioskujemy "poniewaz dowod nie zalezal od sposobu wyboru
obiektu, to udowodniona wlasnosc maja WSZYSTKIE obiekty tej klasy".



Nie calkiem. Sformulowanie "dowolny element zbioru A" oznacza
"zmienna, przebiegajaca zbior A". Dowolna liczba naturalna to jest n
in N, a nie 3.

Na codzien matematycy nie wypowiadaja tego ostatniego zdania;
to sie rozumie samo, automatycznie.
Tym nie mniej 'dowolny' nadal nie oznacza 'kazdy'.



Implikacja n in N ==(n ma wlasnosc P) jest rownowazna zapisowi za
pomoca kwantyfikatora "Dla kazdego n in N zachodzi P(n)" - z
definicji kwantyfikatora o ograniczonym zakresie.
n in N to jest dowolna liczba naturalna n. Zatem "udowodnic cos dla
dowolnej liczby naturalnej n" znaczy "udowodnic cos zakladajac tylko,
ze n in N".

Byc moze w tym akurat zadaniu tak.
Ale nie na pewno. A juz na pewno nie zawsze i nie wszedzie.

Maciek

PS.
Profesor Hugo Steinhaus byl wielkim popularyzatorem matematyki.
I wiele zagadnien przezen sformulowanych podanych jest jezykiem
zblizonym do potocznego, pozbawionym nadmiaru formalizmow.



Ale Ty nie rozumiesz nawet jezyka potocznego... Czy podajac jeden
przyklad podales dowod, ze wspomniana wlasnosc ma dowolny trojkat
ostrokoatny?
Dlaczego uwazasz, ze "wybierz sobie dowolnie trojkat i dla niego
udowodnij, ze..." jest wlasciwym odczytaniem tresci zadania?

Z powazaniem
Marek Szyjewski

                 My, samotnicy, powinnismy trzymac sie razem!

Jak w temacie.
Poszukuje ksiazek do _samodzielnej_ nauki matematyki.

Moja wiedza:
Poziom "policealny" (czyli np. czym sa pochodne i jak ja obliczyc - wiem..  
czym sa calki - wiem.. ale nie potrafie ich obliczac..).

Zakres nauki:
Mniej-wiecej uczelni technicznej - takich kierunkow jak np. informatyka,  
elektronika (czyli zapewne: analiza matematyczna, algebra liniowa z  
geometria obliczeniowa, etc.)

Mam z tym problem.. ksiazek jest dosc duzo, trudno cos wybrac laikowi (w  
koncu dopiero mam sie uczyc matematyki..).
Oczywiscie zapewne niektorzy juz zaczynaja pisac odpowiedz "zobacz do  
programow studiow, z czego ucza sie studenci"..
Nie tedy droga..
Student a samouk to co innego - student ma wyklady, cwiczenia, kolegow,  
ktorzy lepiej opanowali dany temat i wykladowcow, ktorych moze sie  
zapytac..
W moim przypadki bede ja, ksiazki i kartka papieru + olowek.

Dlatego potrzebuje ksiazek, ktore zastapia wykladowce, prowadzacego  
cwiczenia i kolegow-podpowiadaczy.. Duzo przykladow, duzo (p)odpowiedzi,  
tlumaczen, "lopatologiczne" wprowadzanie pojec, etc.
Odpadaja np. zbiory zadan z "przypomnieniem" najwazniejszych  
wzorow/twierdzen na poczatku rozdzialu (chyba, ze jako dodatek do ksiazek  
opisujacych dane zagadnienia).

Duzo na rynku jest takich ksiazek, z ktorych mozna się samemu naczyć np.  
informatyki..
Duzo jest tez ksiazek matematycznych..
Czy istnieja rowniez takie dla matematykow-samoukow?
Jesli tak - jakie moglibyscie mi polecic?

[Preferuje ksiazki "papierowe", choc elektronicznymi kursami rowniez nie  
pogardze (co najwyzej skatuje drukarke ;))]

Witam!!

Korzystając z okazji, że tytuł wątku już gotowy, a i problem rozwiązany,
pozwolę sobie zaryzykować podobną prośbę. Rzecz jest o tyle ciekawa,
że dotyczy wydarzeń na newsach, a konkretnie prawdopodobieństwa
wystąpienia zdarzenia, które - na pierwszy rzut oka, jest nieprawdopodobnie
małe :)). Ale skoro wystąpiło - trzeba znaleźć jakieś sensowne wytłumaczenie.

Zadanie zaczyna się od wystąpienia w _prywatnej_ korespondencji osoby A
kierowanej do B, nieprzerwanego ciągu 18 znaków "+".
Wg jednych opinii nie jest to zdarzenie tak bardzo nieprawdopodobne,
niemniej przegląd około 30 tysięcy postów, jakie we własnych folderach
prywatnej korespondencji zgromadziły osoby A i B wykazał, iż ciąg taki
nie wystąpił nigdy wcześniej. Znaleziono pięć innych ciągów plusów -
dwa długie na ok. 70 znaków, dwa w okolicy 30 znaków i jeden 9 znakowy.
Zdefiniowano to jako zdarzenie I. Jak poprawnie określić prawdopodobieństwo
tego zdarzenia - to pierwsze pytanie.

Rzecz jednak się na tym nie kończy. Okazało się bowiem, że po 10 godzinach

dyskusyjnej, gdzie udzielają się osoby A i B pojawił się post osoby C
skierowany do osoby A i zawierający identyczny ciąg 18 znaków "+".
Wrażenie było tak szokujące, ze dokonano próby jego interpretacji
na gruncie rachunku prawdopodobieństwa.

W tym celu pobrano dostępną próbkę 20 tysięcy postów publicznych
występujących na wspomnianej grupie dyskusyjnej, z czego 400 postów
było autorstwa osoby C. Poszukiwania w tym zbiorze inkryminowanego ciągu
znaków "+" nie znaleziono w ani jednym przypadku (oczywiście do daty
wystąpienia zdarzenia). Nie znaleziono też żadnego innego ciągu znaków "+"
w zakresie od trzech do osiemnastu. Znaleziono kilka C++.
Zdefiniowano to jako zdarzenie II - którego prawdopodobieństwo w oderwaniu
od zdarzenia I należy policzyć podobnie jak w zdarzeniu I (Jak?).

Zadanie jednak polega na określeniu prawdopodobieństwa wystąpienia
obu tych zdarzeń łącznie, gdyż różnica 8 godzin praktycznie nie ma tu znaczenia
(sugeruje tylko łatwe rozwiązanie typu hakerskiego).

Nad problemem głowi się już spora grupa osób - podejrzana osoba C milczy :))).

Liczę na fachową pomoc. Sprawa jest "na pistolety" !!:)).

pozdrawiam
pan Śliwka

Witajcie
szukam pomocy;)
mam to na zaliczenie, nie cierpie Excela, bo go nie umiem.

Wszystkie zadania proszę wykonać w oddzielnych arkuszach, każdy arkusz
proszę nazwać numerem zadania, a następnie zapisać jeden plik. Nazwa pliku:
imię_nazwisko.xls

  1.. Proszę sporządzić wykres funkcji  w zakresie do x=-3 do x=3 ze skokiem
0,1. Wykres powinien zmieniać się automatycznie po zmianie parametrów
  a i b.

  2.. Przy pomocy programu excel obliczyć kąt pod jakim prosta y=1,32x+2
przecina oś odciętych. Wartość kąta proszę wyrazić w stopniach.
(Podpowiedź ).

  3.. Używając funkcję excela jeżeli obliczyć , w zakresie od x = -10 do x =
10 ze skokiem 0,5. W zakresie, w którym nie można wyznaczyć wartości y,
proszę wpisać nie ma rozwiązania w zbiorze liczb rzeczywistych.

  4.. Sporządzić wykres funkcji  ze skokiem 0,1. Uzyskane wyniki wyświetl z
dokładnością do 3 miejsc po przecinku.

Wielkie dzieki !!!

begin 666 clip_image002.gif

M`P$"`P$"`P$"`P$"`P$"`P$"`P$"`P$"`P$"`P$"`P$"`P$"`P$"`P$"`P$"
M`P$"`P$"`P$"`P$"`P$"`P$"`P$"`P+_A(^IRQS1HIRTVHLO!#O[#X9BU(WF

M5JA51;<4]*V2H==V=FX""^#Y. &W:XXKWWW_[VM#?A)T'(5=96)QAS97%(

M1PO:&LE:"T8H:WF,?"E<*=D,Z0MM7%<*.,PDQ^L<XQK\_-FCO*B6K6M-'.TX
M+OTK_G=V.S8<5_Z!]IK;'F*H3V?`A7.#85B^(#]LU(J!S83!/]U6Y8O8BR

`
end

begin 666 clip_image004.gif

M`P$"`P$"`P$"`P$"`P$"`P$"`P$"`P$"`P$"`P$"`P$"`P$"`P$"`P$"`P$"
M`P$"`P$"`P$"`P$"`P$"`P$"`P$"`P)EA(^IRQH;XCNRV8MKFF9R#H#8V(A.

E55A:WB +C2,!H=FM6WY3"ZON;:V&/Z]YG%Y*[YDUR=H40``.P``
`
end

begin 666 clip_image006.gif

M`P$"`P$"`P$"`P$"`P$"`P$"`P$"`P$"`P$"`P$"`P$"`P$"`P$"`P$"`P$"

(Z-GP0B<%`#L`
`
end

begin 666 clip_image008.gif

M`P$"`P$"`P$"`P$"`P$"`P$"`P$"`P$"`P$"`P$"`P$"`P$"`P$"`P$"`P$"
M`P$"`P$"`P$"`P$"`P$"`P$"`P$"`P+7A(^I&L/HPP-4(EMC3LS1W4*([F
M:6PE6JV(F[DJ"M*V.=_6^ 8W/&-A#I=SLA;$"'+5$HE"DD_AMK.KE8<8VC
M9C=,4GO::/A9Q:7!["::]6['8^)U5N%F._5/J5G?8O=#<U1X$J0TF*B8E+'

0[A=WN[^?DX,/T/40``.P``
`
end

[...]

Uwazam to za swietny pomysl.

Prosze wszystkich o rekomendacje podrecznikow/zrodel.

Ale trzeba by ustalic forme takiej informacji o podreczniku. Jakis
searcheable index z polami: autor, tytul, slowa kluczowe, zagadnienia
... i co jeszcze?




i zobaczymy, co w proponowanej formie mozna poprawic. Zaczynam:

Tytul:
  Analiza matematyczna w zadaniach

Autor:
  Wlodzimierz Krysicki, Lech Wlodarski

Bibliografia:
  Wydawnictwo Naukowe PWN, W-wa 1998

Opis:
  Dwutomowy zbior zadan z zakresu szeroko rozumianej analizy matematycznej:
  ciagi i szeregi liczbowe, rachunek rozniczkowy funkcji jednej oraz wielu
  zmiennych, calka nieoznaczona, calka oznaczona, calka podwojna, calka
  potrojna, calka krzywoliniowa, powierzchniowa, przyblizone metody calkowania.
  rownania rozniczkowe zwyczajne, informacja o rownaniach rozniczkowych
  czastkowych, szeregi Fouriera, rachunek prawdopodobienstwa, funkcje zespolone.
  Mozna tez znalezc zadania dotyczace liczb zespolonych oraz macierzy,
  wyznacznikow i ukladow rownan liniowych. Kazdy paragraf rozpoczyna krotki
  przeglad materialu teoretycznego oraz zestaw zadan calkowicie rozwiazanych
  przez autorow. Prawie wszystkie zadania do samodzielnego rozwiazania zaopatrzone
  sa w odpowiedzi. Jednak duzo z tych odpowiedzi jest blednych, zatem od
  czytelnika wymagana jest duza doza samokontroli podczas rozwiazywania zadan.

Przeznaczenie:
  Zbior przeznaczony jest dla studentow pierwszych dwoch lat uczelni, na ktorych
  wykladana jest matematyka na roznych poziomach i w roznych zakresach.
  Skorzystaja z niego zarowno studenci kierunkow ekonomicznych, jak i technicznych,
  czy nawet - choc w ograniczonym zakresie - studenci matematyki. Czesc zadan
  odpowiada swoim poziomem trudnosci materialowi szkoly sredniej, dlatego zadania
  te mozna wykorzystac np. podczas powtorki przed matura.

Uwagi:
  Ksiazka niebedna w bibliotece kazdej osoby pragnacej poznac matematyke wyzsza.

Koniec opisu.

Duzo tego wyszlo. Moze za duzo sie rozpisalem, ale mysle, ze w dyskusji
powinnismy dojsc do jakiejs rozsadnej formuly. Dlatego poddaje ten tekst
osadowi wszystkich grupowiczow. Moze wyroznic tu - zgodnie z propozycja Marka -
jakies slowa kluczowe?

| Wiec dane jest nastepujace zadanie... x1+x2+...+xn=k. Pytanie brzmi: ile
| jest rozwiazan w liczbach naturalnych...  Normalny czlowiek zrobi to
| kombinatorycznie (banal...), ale to byloby za proste !!! :))) Ty zrob tak...
| wyobraz sobie przestrzen n wymiarowa i plaszczyzne n-1 wymairowa w niej
| osadzona (akcja dzieje sie w ukladzie wspolrzednych), ktora przechodzi przez
| wszystkie punkt takie, ze 1 wspolrzedna takiego punktu rowna sie k, a reszta
| jest zerami. Teraz rozpatrz figure, ktora jest powyzsza plaszczyzna,
| ograniczona punktami przeciecia osi (a dokladniej to chyba n-2 wymiarowymi
| polaczeniami miedzy tymi punktami...).
| I co teraz ? Punkt kulminacyjny, oczywiscie. Policz punkty kratowe
| takiej figury. To jest rozwiazanie!!! :)))
| Ladne, co ? :-)

| pozdrawiam,
| Sirix



Podalem troche informacji o geometrycznym traktowaniu
problemow algebraicznej/diofantycznej teorii liczb:

To jest rutynowa, ale owszem, wciaz ladna, interpretacja
geometryczna takiego problemu w matematyce. Wciaz zreszta
nie widze rozwiazania. W innych, trudniejszych wariacjach
takich problemow, podaje sie przyblizenia.



Chcialem szybko dac posmak i troche sie przeslizgnalem
nad jednym momentem.  Gdy mamy doczynienia z ogolnymi
podprzestrzeniami affinicznymi, a nie tylko
 x1+...+xn = C,  to napotykamy na glebokie problemy,
czy to oszacowania liczby rozwiazan w pewnym zakresie
czy tez znalezienia najmniejszych.  W tym ostatnim
wy7padku, i w wielu innych, stosuje sie na przyklad metody
Minkowskiego, w szczegolnosci jego znane twierdzenia
o zbiorach wypuklych.

Pozdrawiam,

    Wlodek

A może mógłby Pan polecić jakieś książki które pozwoliłyby mi się
przygotować (zakres szkoły średniej) ? Zbiór zadań zostawię na później :)

Zastanawiam sie nad nastepujacym zadaniem:
udowodnic, ze w zbiorze dobrze uporzadkowanym nie moze istniec
nieskonczony ciag postaci a_1 a_2 a_3 ... .



Wlasnosc ta jest ROWNOAZNA z wlasnoscia dobrego uporzadkowania:

    kazdy podzbior niepusty ma element minimalny

nawet dla zbiorow uporzadkowanych CZESCIOWO.

W zakresie ogolnych zbiorow uporzadkowanych czesciowo
wprowadzilem (i zastosowalem do algebry) mocniejsza
wlasnosc, ktora w liniowym przypadku daje i tak dobre
uporzadkowanie:

    (i) dla dowolnego podzbioru skonczonego  A
        istnieje skonczone dno, czyli podzbior
        skonczonmy  B  zbioru  A,  taki, ze dla
        kazdego  a in A  istnieje  b in B
        spelniajace  b < a;

Lub rownowaznie

    (ii) dowolny ciag nieskonczony zawiera podciag
         nieskonczony (niescisle) rosnacy.

Zachodza inne rownowazne warunki, ale
w tej chwili nie pamietam, a lenie sie z odtworzeniem
ich.

Z nim wiaze sie inne pytanie: ile jest liczb
porzadkowych granicznych? Wiecej, niz przeliczalnie wiele?



    :-)

Niech  a  bedzie liczba kardynalna, wieksza od alef_0.
Niech  o(a)  bedzie najmniejsza liczba porzadkowa, dla
ktorej moc wszystkich liczb poprzednich wynosi  a.
Liczby poprzednie tworza odcinek  O(a).  Podzbior  A
odcinka  O(a)  nazwij wspolkoncowym z  o(a),  gdy
 o(a)  jest najmniejszym ograniczeniem gornym  A.
Z aksjomatu wyboru wynika, ze  |A|=a  (czy bez
aksjomatu wyboru, to w tej chwili nie widze, nie wiem,
ale sadze ze aksjomat wyboru jest potrzebny).

W szczegolnosci liczby graniczne < o(a) tworza zbior
wspolkoncowy (tym razem nieco slabsza wersja aksjomatu
wyboru juz by wystarczyla na pewno), a wiec moc ich
zbioru wynosi  a.

W zakresie KAZDEJ liczby kardynalnej masz tyle
liczb granicznych ile WSZYSTKICH. hej! :-)

Pozdrawiam,
Krzysan



Pozdrawiam i ja,

    Wlodek

Niech bedzie pochwalony,

(...) Pawle jestem rozsadnym czlowiekiem,i jak slusznie zauwazyles
pracujacym na uczelni. Nie bylbym soba, gdybym nie przyznal Ci racji, bo
trudno sie z tym nie zgodzic. IMHO kazdy rozsadny to wie, a zwlaszcza Ktos
pracujacy naukowo. Cala ta sprawa ma przynajmniej w przypadku mojej kwestii
troche od samego poczatku zle wytyczony kurs. Moja jedyna tutaj
nieudolnoscia, do ktorej moge sie przyznac (a co dla Ciebie bylo tak
oczywistym zauwazyc) jest fakt, ze zadalem tak niefortunnie pytanie i fakt
kolejny, ze o to co chcialem zapytac, to nie zapytalem, a to pytanie ktore
zadalem w jasny i oczywisty sposob spaczylo wizje co poniektorych na moja
skromna osobe. Ale w zasadzie  nie o mnie tu mowa, a o pewnej sytuacji, do
ktorej nie chce juz powracac. Faktem jest, ze zbior literatury na ten temat
mam juz dawno zebrany, kolumne juz dawno wybralem, sorbent takze a ceny
katalogowe odpowiednich produktow leza po prostu na moim biurku. Nie wiedzac
czemu zrobilem blad, zadajac takie pytanie,a jak moj Kolega z Uniwersytetu
slusznie zauwazyl, ktorego bardzo szanuje i cenie za wiedze, jaka posiada
(pozdrawiam), usernet to nie miejsce do pieszych wedrowek (...). Praca
naukowa, nie bede juz powtarzac Twoich slow, jest przykladem pracy bez
umiaru...poszukuje sie  i poszukuje sie (wiadomo z czym sie to wiaze...).
Pomimo, iz zostalem przyjety do pracy i "trudze" sie nauka, bo wprost to
uwielbiam, i pewnie na wiele pytan nie udziele sobie odpowiedzi, to pewnie
poprzez falszywy pryzmat na swoja osobe, jaki moglbym posiadac, kierowalbym
sie ku nihilizmowi naukowemu i pewnie nie zagzalbym na dlugo miejsca na
uniwersytecie, gdybym byl tym przyslowiowym facetem, o ktorym pisales w
swoim poscie. Dzieje sie jednak inaczej, zawsze sumiennie podchodzilem do
wyzwan i nadal tak robie w stosunku do swojej pracy. Nie bede sie dluzej
rozwodzic, EOT, i zarazem - przepraszam za rozpetana wojne, za atak hordy
wscieklych psow mysliwskich na biednego zajaca w sniegu. Dyskusja powinna
byc na pewno dla wielu mlodych ateptow bardzo pouczajaca w tym zakresie,
cieszylbym sie rowniez, gdyby im cos utkwilo, byle nie kolek.... BTW to z ta
Japonia, to prawda!
Tomek

Witam,
Nazywam się Tomek Wilmowski i jestem nowy na tej grupie.

Zauważyłem, że dr. Lewandowski domaga się wyjaśnienia pojęcia
"przyjemność".

Czyli, że nie wie. Takie to proste a on nie wie.

http://pl.wikipedia.org/wiki/Homeostaza

A teraz tak, żeby zrozumiały nawet dzieci z inteligęnckich rodzin
(nawet te tępe z prawniczych):

Mamy pewien układ charakteryzowany przez wyrażony liczbowo zbiór
parametrów (przykładem takiego parametru jest temperatura, a układu
organizm żywy). Układ nazywamy homeostatycznym ze względu na parametr,
jeżeli układ ten potrafi utrzymać ów parametr w pewnym arbitralnie
zadanym zakresie mimo zmieniających się warunków otoczenia. Ów zakres
jest zakresem równowagi, lub potocznie, przyjemności.

Arbitralność polega na tym, że (potocznie mówiąc) przyjemna
temperatura wewnętrzna (czyli temperatura równowagi) jest inna dla
łosia, inna dla ryby, a jeszcze inna dla doktora filozofii.

Im bliżej środka dopuszczalnego przedziału parametru, tym komfort
przyjemności jest większy. Im bliżej górnego lub dolnego zakresu, tym
bliżej wypadnięcia poza stan równowagi (stan homeostazy) i bliżej tzw.
potocznie bólu.

Zasadniczo wystarczy wiedzieć, że:

"NAJOGÓLNIEJSZĄ TEORIĄ RZECZYWISTOŚCI

ODPOWIADAJACĄ DAWNYM FILOZOFICZNYM ONTOLOGIOM FORMALNYM

JEST LOGIKA I TEORIA MNOGOSCI."

                       -- A. Grzegorczyk, "Zarys logiki
matematycznej"

P.S. Przewodas, zgaduję, czytałeś Kripkego ale nic nie zrozumiałeś?
Daj sobie maksymalnie dużo czasu. Patrz cytat z Grzegorczyka. :-)

Witajcie !

Wiem, że są tu osoby zainteresowane tematem, więc przedstawiam:

"Pytania egzaminacyjne na egzamin pisemny w dniu 25 lipca 2003 r.

Pytania zakresu pierwszego.
1. Zdefiniuj pojęcie geodezyjnej ewidencji i inwentaryzacji sieci uzbrojenia
terenu, jaki zbiór informacji ona obejmuje oraz jakie dokumenty składają się
na operat ewidencyjny. Kto jest zobowiązany do pokrywania kosztów zakładania
i prowadzenia ewidencji i inwentaryzacji sieci uzbrojenia terenu?
2. Proszę podać, jakie zadania w zakresie szczegółowej osnowy geodezyjnej
wypełnia starosta, jaka jest podstawa do przeprowadzenia prac związanych z
założeniem poziomej szczegółowej osnowy geodezyjnej III klasy i co musi
zawierać dokumentacja projektu technicznego geodezyjnej osnowy szczegółowej
poziomej III kl.
3. Proszę podać sposób rozwinięcia podziału sekcyjnego mapy zasadniczej w
układzie "1965" przechodząc od arkusza wyjściowego poprzez wszystkie skale
aż do skali 1:500.

Pytania z zakresu drugiego.
4. Obywatel, w dobrej wierze, nabył prawo użytkowania wieczystego
nieruchomości od X, którego prawo było ujawnione w księdze wieczystej.
Okazało się, że faktycznym użytkownikiem wieczystym tej samej nieruchomości
jest Y, którego prawo nie było ujawnione w księdze wieczystej. Jaki jest
stan prawny nieruchomości po dokonaniu transakcji.
5. Podaj na czym polega założenie ewidencji gruntów i budynków, części
składowe operatu ewidencji gruntów i budynków oraz sposób i procedurę jej
zakładania.
6. Jakie czynności prawne wykonuje geodeta uprawniony przy wznowieniu znaków
granicznych oraz jakie prawa i obowiązki ma właściciel nieruchomości, dla
których geodeta wykonuje powyższe zadanie?"

Dodam, że egzamin na uprawnienia zdało prawie 80% kandydatów (chyba 23 na 29
osób).

Pozdrawiam
Grzesiek

Ale zauważ, że to ograniczenie dotyczy tylko danych ogólnych. A więc:

1) uzyskania wyczerpującej informacji, czy taki zbiór istnieje, oraz do
ustalenia administratora danych, adresu jego siedziby i pełnej nazwy, a w
przypadku gdy administratorem danych jest osoba fizyczna - jej miejsca
zamieszkania oraz imienia i nazwiska,

2) uzyskania informacji o celu, zakresie i sposobie przetwarzania danych
zawartych w takim zbiorze,

3) uzyskania informacji, od kiedy przetwarza się w zbiorze dane jej
dotyczące, oraz podania w powszechnie zrozumiałej formie treści tych danych,

4) uzyskania informacji o źródle, z którego pochodzą dane jej dotyczące,
chyba że administrator danych jest zobowiązany do zachowania w tym zakresie
tajemnicy państwowej, służbowej lub zawodowej,

5) uzyskania informacji o sposobie udostępniania danych, a w szczególności
informacji o odbiorcach lub kategoriach odbiorców, którym dane te są
udostępniane,

Tego ograniczenia nie mają już wnioski o których mowa w art. 33 ustawy. A
zatem pytanie o to, jakie dane zawiera zbiór mogę przesyłać nawet co miesiąc
(nie częściej, bo odpowiedzą raz na wszystkie zapytania).

Taka wykładnia wydaje mi się sensowna o tyle, że cel prowadzenia zbioru czy
też sposób udostępniania danych raczej nie zmienia się często. Ale
ograniczenie tego do danych, to już przesada, choćby z przyczyn będących
początkiem tego wątku.

Pomijam fakt, iż BIK ma obowiązek informować osoby umieszczone w Bazie
Danych o dokonaniu zapisu stosownie do art. 24 bez jakiegokolwiek żądania z
ich strony. Nic mi nie wiadomo, by przepis innej ustawy zezwalał na
przetwarzanie danych bez ujawniania faktycznego celu ich zbierania, a jak
wynika z postów najprawdopodobniej Kuba również nie udzielał im tych
błędnych informacji.


[...]
| Czy chodzi Ci o relację Master-Detail?
| Jezeli tak to tworzy się ją np. poprzez własności MasterSource,
| MasterFields i IndexFieldName Tabeli Detail.

| to jeszcze jedno pytanie: Czy tabele Master/Detail tworzy się w jakiś
| specjalny sposób ?

Przecie z tego co pisałem wynika że nie, poza tym że tabela Detail
musi posiadać pole i indeks na nim, odpowiadające unikalnemu polu
z tabeli Master, żeby złączenie miało sens.



[...]

Witam!

Tak, mieszajcie sobie w głowach dalej. Nie ma czegoś takiego jak relacja
master/detail, albo tabela master/detail. Rozumiejąc relacje jako tabele, a
nie w potocznym tego słowa znaczeniu, nie można przechowywać tam danych
zagnieżdżonych. Takie są właściwości relacji, zbiór krotek (skończonej
liczby pól) i tyle:
http://www.dbf.pl/faq/tresc.html?rozdzial=1#o1_8

To, że można sobie budować różne kontrolki, w których jak się gdzieś kliknie
to w innym miejscu pojawią się jakieś dane to sprawa należąca do interfejsu
użytkownika nie należy ich mieszać ze strukturą bazy danych. To może być
rozwiązane tak, albo inaczej. Nie koniecznie trzeba zgadzać się na to co
zaproponował Borland. Zamiast zgadzać się na automatyczne zakładanie
zakresu, filtru, wykonanie zapytania można obsłużyć sytuacje, w której jak
użytkownik kliknie to w nowym oknie pojawią się jakieś dane powiązanie.
Metoda selekcji i prezentacji danych należy wtedy do nas. Nazywanie tego
szumnie "relacja master/detail" (relacja w znaczeniu połączenie) to IMHO
przesada.

Natomiast kwestie integralności referencyjnej i kluczy obcych to zupełnie
osobna sprawa. Zadający pytanie musi sobie zdawać sprawę co chce osiągnąć.

Czy powiadomić DBMS o istniejącej referencji (powiązaniu) w bazie danych,
czasem dziwnie nazywaną relacją. DBMS może pilnować prawidłowości taki
powiązań aby referencja nie wskazywała na dane, które nie istnieją. Przez to
pionować spójność bazy danych.

Czy chce pokazać jakieś zależności między danymi w interfejsie użytkownika.
Wtedy DBMS nie ma nic do tego i należy ten interfejs użytkownika tworzyć.

Natomiast jeśli koniecznie chcemy wprowadzić do komputera wszystkie
zależności między danymi to musi umyć jakieś narzędzia CASE i stworzyć np.
Diagram Związków Encji. Podobną do tej roli spełnia okno Relacje w Accessie.
Oprócz tego można ustawiać tam klucze obce. Ale aby te "relacje" były
zastosowane trzeba budować zapytania. Access budując zapytania korzysta z
informacji przechowywanym swoim diagramie związków aby ułatwić życie
użytkownikowi.

Po co stosujemy typy danych w Pascalu?

proszę o udzielenie sensownej odpowiedzi.



Pytanie które zadałeś, jest bardzo nieprecyzyjne.
Typy danych to np. Integer, Byte, string, Real, itp.
Komputer musi wiedzieć, co tak naprawdę przetwarza. Różne typy zajmują rózne
ilości pamięci. Związany jest z tym np. zakres liczb, jakie dany typ może
przedstawić. I tak, zmienna typu Byte zajmuje tylko 1 bajt, ale może przyjmować
wartości całkowite z bardzo wąskiego przedziału - [0,255]. Z kolei typ Integer
zajmuje 2 bajty, przy czym bit pierwszy to znak liczby, czyli zmienne mogą
przyjmować wartości z przedziału [-32768,32767]. Do tego dochodzą liczby
rzeczywiste, ale tu sprawa jest podobna - im więcej zmienna zajmuje miejsca,
tym większy jest przedział, z którego wartości może ona przyjmowac.
Tyle o liczbach. Czasem chcemy, aby zmienna zawierała ciąg liter - czyli
łańcuch. W takim wypadku deklarujemy typ string. Pamięć jaką zajmuje to liczba
znaków + 1, ale nie więcej niż 256. W pierwszym bajcie zapisana jest długość
łańcucha (stąd ograniczenie do 255), a w następnych są zapisane kolejne znaki
łańcucha.
Oprócz typów predfiniowanych mamy też typy zdefiniowane przez użytkownika. Tu
można pisać bardzo dużo... Jak napiszesz pare programów, to sam zrozumiesz.
Tablice są używane gdy np. wiesz, że będziesz miał różne liczby x1,x2,x3,
maxymalnie dajmy na to 50 liczb. Wtedy wygodnie jes zdefiniować typ tablicowy,
o długości 50. Tu pisać można naprawdę dużo, ale przekonasz się w praktyce.
Z kolei zmienne typu plikowego są niezbędne, aby uzyskac dostęp do fizycznych
zbiorów danych

To by było na tyle...
Pozdr - Karol Cieśla

Robert cichaczem podrzucił następujące zadanko:

--------------------------------------------------------z-a-d-a-n-k-o-------

Czas trwania: od 02.09.2003 12:00 do 05.09.2003 12:00
Do końca edycji pozostało: 2 dni 23 godz.

KRĘGLE

Konkurs perlgolfa dla pl.comp.lang.perl, edycja 20

Zadanie polega na obliczeniu wyniku partii kręgli.

1. Wstęp

Partia kręgli składa się z dziesięciu rund. W każdej z nich staramy się strącić
dziesięć kręgli (są one ustawiane za każdym razem na nowo). Mamy do
wykorzystania dwa rzuty (jeżeli wszystkie kręgle zostaną strącone za pierwszym
rzutem, to drugi rzut "przepada").

W przypadku zbicia wszystkich dziesięciu kręgli w dziesiątej rundzie otrzymuje
się jeden dodatkowy rzut

Punkty otrzymane za każdy rzut odpowiadają ilości zbitych w danym rzucie
kręgli. Dodatkowo w danej rundzie można otrzymać premie:

    * jeżeli wszystkie kręgle w danej rundzie zostały zbite w pierwszym rzucie,
      to premia jest równa sumie punktów zdobytych w dwóch następnych rzutach;

    * jeżeli wszystkie kręgle w danej rundzie zostały zbite w drugim rzucie, to
      premia jest równa ilości punktów zdobytych w następnym rzucie.

2. Dane wejściowe i wyniki

Argumentami programu jest od 10 do 21 liczb z zakresu 0-10, oddzielonych
spacjami, które określają ilość zbitych kręgli w kolejnych rzutach. (
/(d|10){10,21}/ )

Zadaniem programu jest obliczenie i wydrukowanie sumy punktów zdobytych w danej
partii. ( /d+ /)

3. Przykłady

Argumenty: 1 2 3 4 1 2 3 4 1 2 3 4 1 2 3 4 1 2 3 4

Wynik: 50

Argumenty: 10 10 10 10 10 10 10 10 10 10 10

Wynik: 300

4. Zasady

Konkurs odbywa się zgodnie ze standardowymi zasadami perlgolfa. Nie wolno
jednak wykorzystywać żadnych zewnętrznych modułów, nawet tych, które są w
standardowej dystrybucji Perła.

Oficjalną wersją interpretera perla jest 5.8.0, na niej powinny działać rozwiązania (tzn. mogą wykorzystywać błędy w Perlu 5.8.0, ale nie błędy we wcześniejszych wersjach, które zostały usunięte w wersji 5.8.0).

5. Program testowy i wartość tie

Skrypt sprawdzający poprawność rozwiązania test.pl. oblicza także wynik oraz
wartość tie, która stanowi procent znaków spoza zbioru A-Za-z0-9_, im mniejsza
- tym lepiej.

Powodzenia!

http://kernelpanic.pl/perlgolf-view.mx?id=22


Mam przed soba tresc tej ustawy (http://www.giodo.gov.pl/bgiw1220.htm) i juz
ja czytam.

Art.23
Przetwarzanie danych jest dopuszczalne tylko wtedy, gdy:
1) osoba, której dane dotyczą, wyrazi na to zgodę, chyba że chodzi o
usunięcie dotyczących jej danych,
2) zezwalają na to przepisy prawa,
4) jest niezbędne do wykonania określonych prawem zadań realizowanych dla
dobra publicznego,

Czyli moge nie wyrazic zgody na przetwarzanie moich danych przez KK. Mam
takie prawo w kazdym razie. Bo zaden wyjatek tutaj nie zachodzi.

Dalej czytamy art 24
W przypadku zbierania danych osobowych od osoby, której one dotyczą,
administrator danych jest obowiązany poinformować tę osobę o:
3) prawie wglądu do swoich danych oraz ich poprawiania,

Jak to sie ma do KK?

Art. 27.
Zabrania się przetwarzania danych ujawniających pochodzenie rasowe lub
etniczne, poglądy polityczne, przekonania religijne lub filozoficzne,
przynależność wyznaniową, partyjną lub związkową, jak również danych o
stanie zdrowia, kodzie genetycznym, nałogach lub życiu seksualnym.
Przetwarzanie danych, o których mowa w ust. 1, jest jednak dopuszczalne,
jeżeli:
4) jest to niezbędne do wykonania statutowych zadań kościołów i innych
związków wyznaniowych, [...]

Wszystko pieknie, ale ten artykul mowi jedynie o pewnej grupie danych, a nie
ogolnie o wszelkich danych osobowych i precyzuje, kiedy one moga byc
zbierane. Nijak sie ma to do informacji o moim miejscu pracy, ukonczonych
szkolach itp., ktorymi KK dysponuje. Art 27 jedynie precyzuje pewne
zagadnienia problemu, nie wylacza KK calosciowo spod restrykcji ustawy.

Bardzo ciekawy jest art. 32:
Każdej osobie przysługuje prawo do kontroli przetwarzania danych, które jej
dotyczą, zawartych w zbiorach danych, a zwłaszcza prawo do:
1) uzyskania wyczerpującej informacji, czy taki zbiór istnieje, [...]
2) uzyskania informacji o celu, zakresie i sposobie przetwarzania danych
zawartych w takim zbiorze,
4) uzysk a nia informacji o źródle, z którego pochodzą dane jej dotyczące,
chyba że administrator danych jest zobowiązany do zachowania w tym zakresie
tajemnicy państwowej, służbowej lub zawodowej,
6) żądania uzupełnienia, uaktualnienia, sprostowania danych osobowych,
czasowego lub stałego wstrzymania ich przetwarzania lub ich usunięcia,
jeżeli są one niekompletne, nieaktualne, nieprawdziwe lub zostały zebrane z
naruszeniem ustawy albo są już zbędne do realizacji celu, dla którego
zostały zebrane,
8) wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania jej danych w przypadkach,
wymienionych w art. 23 ust. 1 pkt 4 i 5, gdy administrator danych zamierza
je przetwarzać w celach marketingowych lub wobec przekazywania jej danych
osobowych innemu administratorowi danych.

Zwracam uwage zwlaszcza na pkt 4 oraz 6
Zwlaszcza powolujac sie na pkt 6 moge rzadac wykreslenia moich danych.

Oraz art 33
Na wniosek osoby, której dane dotyczą, administrator danych jest obowiązany,
w terminie 30 dni, poinformować o przysługujących jej prawach, a zwłaszcza
wskazać w formie zrozumiałej odnośnie danych osobowych jej dotyczących:
1) jakie dane osobowe zawiera zbiór,
2) w jaki sposób zebrano dane,
3) w jakim celu i zakresie dane są przetwarzane,
4) w jakim zakresie oraz komu dane zostały udostępnione.
Na wniosek o soby, której dane dotyczą, informacji, o których mowa w ust. 1,
udziela się na piśmie.

Wreszcie art 54
Kto administrując zbiorem danych nie dopełnia obowiązku poinformowania
osoby, której dane dotyczą, o jej prawach lub przekazania tej osobie
informacji umożliwiających korzystanie z praw przyznanych jej w niniejszej
ustawie, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia
wolności do roku

I jeszcze jedna ciekawostka. Poraz kolejny sie okazuje, ze KK jest swieta
krowa. Ustawa o ochronie danych osobowych jest tworem nowym, a w parlamencie
nie brakuje osob dbajacych o interesy KK. Dowodem tego art. 9 owej ustawy,
ktory mowi o slubowaniu skladanym przez GIODO i precyzuje, ze MOZE on do
slubowania dodac "tak mi dopomoz Bog". Wytlumaczcie mi, czemu ma sluzyc taki
zapis w ustawie wydanej przez SWIECKIE panstwo. I dlaczego nie ma np
dodatku, ze slubowanie moze byc zaczete od inwokacji "Allach jest wielki"?

Pozdrawiam

J.

w dniu 2004-11-15 11:25 Publicon wstukuje

Trochę to podpada pod prawo,
ale tutaj napewno będziecie wiedzieć. Wiem, że gdy piszę jakąś stronę WWW na
potrzeby zaliczenia jednego z przedmiotów studiów, to uczelnia zdobywa prawa
autorskie do tej strony i może wykorzystywać do swoich potrzeb kod i
grafikę. Czy ja wtedy swoje prawa autorskie tracę, czy zachowuję i mogę
podpisywać się "Copyright ... wszelkie prawa zastrzeżone".. a uczelnia je
tylko jakby dziedziczy/dzieli ze mną ?



Pewnie prawnicy lepiej by siew tym poruszali ale znalazłem pare
artykułów i wygląda na to, że bez umowy szkoła ma 0 praw do twojej
pracy... Naijsotoniejszy jest chyba fragment "Art. 53. Umowa o
przeniesienie autorskich praw majątkowych wymaga zachowania formy
pisemnej pod rygorem nieważności."

... a tu reszta

USTAWA z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych

Przedmiot prawa autorskiego
Art. 6.
W rozumieniu ustawy:
[...]
3) utworem rozpowszechnionym jest utwór, który za zezwoleniem twórcy
został udostępniony publicznie
[...]
6) wprowadzeniem utworu do obrotu jest publiczne udostępnienie jego
oryginału albo egzemplarzy drogą przeniesienia ich własności dokonanego
przez uprawnionego lub za jego zgodą,

Podmiot prawa autorskiego
Art. 12.
1. Jeżeli ustawa lub umowa o pracę nie stanowią inaczej, pracodawca,
którego pracownik stworzył utwór w wyniku wykonywania obowiązków ze
stosunku pracy, nabywa z chwilą przyjęcia utworu autorskie prawa
majątkowe w granicach wynikających z celu umowy o pracę i zgodnego
zamiaru stron.
[...]
Art. 14.
1. Jeżeli w umowie o pracę nie postanowiono inaczej, instytucji naukowej
przysługuje pierwszeństwo opublikowania utworu naukowego pracownika,
który stworzył ten utwór w wyniku wykonywania obowiązków ze stosunku
pracy. Twórcy przysługuje prawo do wynagrodzenia.
[...]
2. Instytucja naukowa może, bez odrębnego wynagrodzenia, korzystać z
materiału naukowego zawartego w utworze, o którym mowa w ust. 1, oraz
udostępniać ten [materiał] <utwórosobom trzecim, jeżeli to wynika z
uzgodnionego przeznaczenia utworu lub zostało postanowione w umowie.

Autorskie prawa osobiste
Art. 16.
Jeżeli ustawa nie stanowi inaczej, autorskie prawa osobiste chronią
nieograniczoną w czasie i nie podlegającą zrzeczeniu się lub zbyciu więź
twórcy z utworem, a w szczególności prawo do:
1) autorstwa utworu,
2) oznaczenia utworu swoim nazwiskiem lub pseudonimem albo do
udostępniania go anonimowo,
3) nienaruszalności treści i formy utworu oraz jego rzetelnego
wykorzystania,
4) decydowania o pierwszym udostępnieniu utworu publiczności,
5) nadzoru nad sposobem korzystania z utworu.

Dozwolony użytek chronionych utworów
Art. 28.
Biblioteki, archiwa i szkoły mogą:
1) udostępniać nieodpłatnie, w zakresie swoich zadań statutowych,
egzemplarze utworów opublikowanych,
2) sporządzać lub zlecać sporządzenie pojedynczych egzemplarzy utworów
opublikowanych, niedostępnych w handlu - w celu uzupełniania, ochrony
swoich zbiorów i nieodpłatnego ich udostępniania.

Przejście autorskich praw majątkowych
Art. 41.
1. Jeżeli ustawa nie stanowi inaczej:
  1) autorskie prawa majątkowe mogą przejść na inne osoby w drodze
dziedziczenia lub na podstawie umowy,
  2) nabywca autorskich praw majątkowych może przenieść je na inne
osoby, chyba że umowa stanowi inaczej.
2. Umowa o przeniesienie autorskich praw majątkowych lub umowa o
korzystanie z utworu, zwana dalej "licencją", obejmuje pola eksploatacji
wyraźnie w niej wymienione.
3. Nieważna jest umowa w części dotyczącej wszystkich utworów lub
wszystkich utworów określonego rodzaju tego samego twórcy mających
powstać w przyszłości.
4. Umowa może dotyczyć tylko pól eksploatacji, które są znane w chwili
jej zawarcia.

Art. 43.
1. Jeżeli z umowy nie wynika, że przeniesienie autorskich praw
majątkowych lub udzielenie licencji nastąpiło nieodpłatnie, twórcy
przysługuje prawo do wynagrodzenia.

Art. 53.
Umowa o przeniesienie autorskich praw majątkowych wymaga zachowania
formy pisemnej pod rygorem nieważności.


| Nie widzę związku między funkcjonalnością, a dopracowaniem.
| Jeśli jednak istnieje jakaś korelacja, to zapewne jest ona
| ujemna :-)
Nie zgodzę się :o)
Żeby coś było funkcjonalne, to musi być przez odpowiednio długi
czas opracowywane i dopracowywane. Jeżeli coś jest dopracowywane
przez odpowiednio długi czas, to automagicznie ma mniej błędów.



Funckjonalność nie ma nic wspólnego z jakością produkowanego
oprogramowania; zakres funkcjonalności, żeby wyrażać się poprawnie, to
ledwie zaimplementowane w systemie funkcje (w przypadku CMSa to może być
automatyczne generowanie archiwum, zarządzanie użytkownikami i
określanie ich poziomu dostępu, funkcjonalność związana z dodawaniem
komentarzy do artykułów). Jest logiczne, że im więcej funkcji udostępnia
produkt, tym ciężej nad tym zapanować i tym gorzej przetestowane są
poszczególne moduły. Stąd też mój postulat o ujemnej korelacji między
funkcjonalnością (w rozumieniu: zakres funkcji) a jakością produktu.

To akurat był komentarz do witryny głównej Mambo. Naprawdę wolę,
żeby oni zajęli się produkowaniem kolejnej wersji Mambo, niż
przerabianiem strony na układ beztabelkowy :o



Cóż, jeśli nie ma kto się zająć stroną Mambo, to znaczy, że nie istnieje
w ich zespole podział na łebdizajnerów a programistów ;-)

| Niezupełnie o to mi chodziło; rzecz raczej w tym, że wymienione
| przeze mnie produkty są na tyle mało zasobożerne, że nie trzeba
| się przejmować się czytaniem o testach wydajnościowych.
Pytanie, jak z ich możliwościami dodatkowymi, bo jednak user CMS-a
musi mieć sporo łatwo dodawalnych modułów, żeby samemu nie pisać
niczego od podstaw. A zasobożerność też w dużej mierze zależy od
jakości serwera, ilości (i jakości) modułów, obciążenia etc.



Możliwość dodawania modułów jest zarówno w wymienionych przeze mnie
Textpattern i Movable Type, jak i w Mambo. Sądzę, że funkcjonalność
(znowu w znaczeniu: zakres funkcjonalności) przez nie oferowana jest w
dużej części wspólna (dla wszystkich wymienionych CMSów). Nie winno więć
to martwić początkujęco administratora "lokalnego portalu".

Co do obciążenia i zasobożerności: mi chodzi o wymagania samego CMSa.
To, czy sam serwer jest obciążony, czy nie, to sprawa admina i osoby,
która instaluje na niej rzeczonego CMSa. Śmiem jednak twierdzić, że
dodanie nowego artykułu do portalu opartego na TXP obciąży mniej
procesor niż ta sama czynność wykonana na Mambo. "I o to się rozchodzi"
:-)

| otrzymalibyśmy zbiór, w skład którego wchodziłoby po 90%
| zaimplementowanych w rzeczonych CMSach funkcji.
Stawiałbym raczej na jakieś 60-70% - one nie są aż tak podobne.



To jest do zbadania.I jest to kwestia czysto akademicka. Niemniej
jednak, jeśli ograniczymy się do podstawowych funkcji, to zakres będzie
się pokrywał w nawet większym procencie. Mówię tu o zarządzaniu
artykułami, ich kategoryzowaniu, zarządzaniu użytkownikami, możliwości
przeszukiwania archiwum według zadanych kryteriów, komentowaniu
artykułów itp.


aa'kua pl.comp.www

Funckjonalność nie ma nic wspólnego z jakością produkowanego
oprogramowania;



[cut]

Z tego wywodu wynika, że jednak ma :o

Jest logiczne, że im więcej funkcji udostępnia produkt, tym
ciężej nad tym zapanować i tym gorzej przetestowane są
poszczególne moduły. Stąd też mój postulat o ujemnej korelacji
między funkcjonalnością (w rozumieniu: zakres funkcji) a
jakością produktu.



Ale to, IMHO oczywiście, zależy też od konstrukcji całego CMS-a.
Jeżeli CMS jest skonstruowany sensownie i modułowo, to dołączenie
kolejnego (kolejnych) dodatków niczego nie rozwali. Oczywiście mam

| To akurat był komentarz do witryny głównej Mambo. Naprawdę
| wolę, żeby oni zajęli się produkowaniem kolejnej wersji Mambo,
| niż przerabianiem strony na układ beztabelkowy :o

Cóż, jeśli nie ma kto się zająć stroną Mambo, to znaczy, że nie
istnieje w ich zespole podział na łebdizajnerów a programistów
;-)



No i bardzo dobrze, na cholerę im "dział łebdizajnerów"? ;o)
Poważniej, to kolejna wersja ma być bardzo ściśle nastawiona na
spełnianie wymagań W3C, więc pewnie przebudowane zostaną wszelkie
bebechy odpowiedzialne za generowanie kodu. Przy czym nie oznacza
to absolutnie, że automagicznie serwisy w nim zrobione będą dużo
lepsze, w aż takie cuda nie wierzę.

Co do obciążenia i zasobożerności: mi chodzi o wymagania samego
CMSa. To, czy sam serwer jest obciążony, czy nie, to sprawa
admina i osoby, która instaluje na niej rzeczonego CMSa.



Ale wymagania nie są wygórowane, przynajmniej IMHO. Owszem, sam
miałem problem z kiepskim serwerem, który dla PHP przeznaczał nie
więcej, niż 8MB pamięci. Ochrzan admina poprawił sytuację, ale nic
nie zmienił w kwestii reakcji na inne zgłoszenia, więc od marca to
nie będzie mnie już obchodzić - zmieniam ISP :o

Śmiem jednak twierdzić, że dodanie nowego artykułu do portalu
opartego na TXP obciąży mniej procesor niż ta sama czynność
wykonana na Mambo. "I o to się rozchodzi" :-)



A tego akurat nie wiem i nie bardzo wiem, jak to wygląda w TXP :o)

| otrzymalibyśmy zbiór, w skład którego wchodziłoby po 90%
| zaimplementowanych w rzeczonych CMSach funkcji.
| Stawiałbym raczej na jakieś 60-70% - one nie są aż tak podobne.

To jest do zbadania. I jest to kwestia czysto akademicka.



Ano właśnie.

Niemniej jednak, jeśli ograniczymy się do podstawowych funkcji,
to zakres będzie się pokrywał w nawet większym procencie. Mówię
tu o zarządzaniu artykułami, ich kategoryzowaniu, zarządzaniu
użytkownikami, możliwości przeszukiwania archiwum według
zadanych kryteriów, komentowaniu artykułów itp.



Pewnie tak, choć jak pokazał test spod drugiej linki, z tym też
potrafi bywać bardzo różnie.


Formalnie zaś, w przypadku zakupu drogą wysyłkową, przysługuje Ci bodajże
bezwarunkowy zwrot zakupionego (i nieuszkodzonego) towaru w jakimśtam
terminie (8dni?).



Nie do końca niestety. Odstąpienie oczywiście dopuszczalne bez podania
przyczyn. Termin: 10 dni od dnia wydania rzeczy. Tyle, że uprawnienie takie
istnieje wyłącznie w przypadku, gdy kontrahentem konsumenta jest
_przedsiębiorca_, który zorganizował swoją działalność w ten sposób, że
umowy są zawierane bez jednoczesnej obecności obu stron, przy wykorzystaniu
środków porozumiewania się na odległość.

Trzeba więc wykazać, że sprzedawca zawodowo, we własnym imieniu w sposób
zorganizowany i ciągły podejmuje i wykonuje w tym zakresie działalność
handlową.

Profilaktycznie wysłałbym więc oświadczenie o odstąpieniu od umowy (polecony
ze zwrotką). Termin 10 - dniowy pewnie uciekł, ale domyślam się, że
sprzedawca nie przekazał potwierdzenia informacji z art.9 ustawy
konsumenckiej (taki druczek z litanią tego, co konsument może). W takiej
sytuacji na złożenie oświadczenia o odstąpieniu będą 3 miesiące od wydania
rzeczy (czyli zapewne odbioru w okienku na poczcie, względnie dostarczeniu
przez kuriera).

A jak sprawdzić, czy sprzedawca w ogóle jest przedsiębiorcą (bo jeśli nie
jest, to ogólnie d... zbita, czyli klops ;-) ?
Wysłać druczek wniosku o udostępnienie danych ze zbioru danych osobowych
(wzór jest w załączniku do rozporządzenia MSWiA z dnia 3 czerwca 1998 r. w
sprawie określenia wzorów wniosku o udostępnienie danych osobowych,
zgłoszenia zbioru danych do rejestracji oraz imiennego upoważnienia i
legitymacji służbowej inspektora Biura Generalnego Inspektora Ochrony Danych
Osobowych, Dz.U.98.80.522 z późniejszymi zmianami) do ewidencji działalności
gospodarczej w urzędzie miasta, w którym sprzedawca ma siedzibę.
Standardowo wypełniony formularz wygląda następująco:

________________________________

WNIOSEK O UDOSTĘPNIENIE DANYCH ZE ZBIORU DANYCH OSOBOWYCH

1. Wniosek do: Urzędu Miasta w ...

2. Wnioskodawca:
...

3. Podstawa prawna upoważniająca do pozyskania danych albo wskazanie
wiarygodnie uzasadnionej potrzeby posiadania danych w przypadku osób innych
niż wymienione w art. 29 ust. 1 ustawy o ochronie danych osobowych:

art. 16 ust. 2 ustawy z 23 grudnia 1988 r. o działalności gospodarczej
(Dz. U. Nr 41, poz. 324 z późniejszymi zmianami)

4. Wskazanie przeznaczenia dla udostępnionych danych:

Przedmiotowe dane zostaną złożone w Sądzie.

5. Oznaczenie lub nazwa zbioru, z którego mają być udostępnione dane:

ewidencja działalności gospodarczej

6. Zakres żądanych informacji ze zbioru:

Dane określone w art. 16 ust. 1 ustawy o działalności gospodarczej

7. Informacje umożliwiające wyszukanie w zbiorze żądanych danych

dotyczy: ...

(miejsce na znaczki opłaty skarbowej 16,00 zł)

.......
podpis

......, dnia .... ... roku
________________________________

Po otrzymaniu pozew o zapłatę w postępowaniu nakazowym.
Jeśli zostanie dołączony:
- oryginał rachunku,
- oryginał oświadczenia o odstąpieniu,

- zaświadczenie z ewidencji działalności gospodarczej sprzedawcy,
to jest spora szansa na uzyskanie nakazu zapłaty.

Pozew oczywiście na formularzu PU z załącznikiem WD (postępowanie
uproszczone). Jeśli nie wiesz, jak wypełnić, to klasycznie - odsyłam do
zawodowca.

Szczerze mówiąc nie czytałem dogłębnie Państwa upublicznionej
korespondencji. Ale zdaje się było coś o uszkodzeniu sprzętu po jego
dostarczeniu. Jeśli tak było faktycznie to najpewniej druga strona wniesie
zarzuty od ewentualnego nakazu i najprawdopodobniej zostanie on uchylony. W
postępowaniu po wniesieniu zarzutów (oczywiście jeśli 1. sprzedawca jest
przedsiębiorcą, 2. sąd wyda nakaz, 3. pozwany wniesie zarzuty - a wszystko
ze znakiem zapytania) sąd zapewne zarządzi rozpoznanie sprawy z pominięciem
przepisów o postępowaniu uproszczonym (bo konieczny dowód z opinii biegłego
z zakresu elektroniki). Jeśli faktycznie sprzęt został uszkodzony po
dostarczeniu, zasądzona (jeśli w ogóle) nakazem kwota zostanie obniżona w
takim stopniu, w jakim zmniejszyła się wartość sprzętu.

behemot


Nie wiem poco tyle emocji w tej sprawie.  Ktos zapytal sie bardzo logicznie
o
kilka spraw  a tu nagle Pan Belkot sie wlaczyl  nie majac conajmniej
rozeznania
w niektorych sprawach.
Nie wiem jak  w Polsce ale np. w USA w kazdej miejskiej biblioptece  sa CD
zawierajace  znaki towarowe  i ich logo .
Przeciez aby zglosic swoj znak trzeba zanac czy nie jest on juz zastrzezony
przez kogos innego lub czy nie jest mylaco podobny do zastrzezonego znaku.
Prawo mowi , ze nie wolno uzywac czyjegos znaku do innego towaru przez inna
firme.  Mozna ale nie trzeba tez rejestrowac znaku towarowego
aby byl chroniony na innej zasadzie.  Jesli nawet urzad zarejestruje znak
towarowy a okaze sie ze byl on juz uzywany przez kogos innego nawet bez
rejestracji to jest uniewazniany.   Przepisy okreslaja pewne odchylenia od
tego
ale jest to do wyczytania w szeregu ksiazkach ogolnie dostepnych.  Znak
rejestrowany ma  literke R, znak nierejestrowany ale tez wazny TM lub SM.
Nie jestem prawnikiem ale troche przegladalem te sprawy.  Jesli w Polsce
jest
inaczej to prosze kogos , ale nie Belkota o sprostowanie.



A jednak odpowiem :) Nie musisz tego czytać.
Belkot powiedział w kolejnym poście, jak wygląda legalność korzystania z CD.
Nie wiem jak w USA (bez obrazy), ale w Polsce np. ustawodawca pomyślał, że
Kowalskiemu będzie trudno chodzić po bibliotekach i szukać, dlatego założył
dostępny w Urzędzie Patentowym rejestr znaków towarowych, gdzie kazdy może
sobie sprawdzić, czy dany znak jest chroniony na mocy ustawy o znakach
towarowych. Jeżeli go tam nie ma, to bedzie on i tak chroniony na podstawie
ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych - ale oczywiście w innym
zakresie.
U o PAiPP

Art. 28. Biblioteki, archiwa i szkoły mogą:
1)udostępniać nieodpłatnie, w zakresie swoich zadań statutowych, egzemplarze
utworów opublikowanych,
2)sporządzać lub zlecać sporządzenie pojedynczych egzemplarzy utworów
opublikowanych, niedostępnych w handlu - w celu uzupełniania, ochrony swoich
zbiorów i nieodpłatnego ich udostępniania.

OK. Biblioteka może, ale uzasadnienie udostępniania logo (w formie pliku na
CD) akceptowalne jest tylko na zasadzie zdrowego rozsądku, a nie zapisów
ustawy. Poza tym, o ile zbiór zawierający logo nie został wykonany przez
właściciela lub na jego zlecenie, to jako opracowanie wymaga jego zgody.

Art. 2. 1. Opracowanie cudzego utworu, w szczególności tłumaczenie,
przeróbka, adaptacja, jest przedmiotem prawa autorskiego bez uszczerbku dla
prawa do utworu pierwotnego.
2. Rozporządzanie i korzystanie z opracowania zależy od zezwolenia twórcy
utworu pierwotnego (prawo zależne), chyba że autorskie prawa majątkowe do
utworu pierwotnego wygasły.

Dwie podane przez mnie metody ochrony opisują przedstawioną przez Ciebie od
strony praktycznej sytuację. Co nie znaczy, że nazwę Cię Panem
Niedoinformowanym :). Moje, słuszne uważam, oburzenie dotyczyło nie osoby,
ale treści i sposobu podania informacji. Nie przypominam sobie, bym kogoś
obdarzał nieciekawymi epitetami, co Tobie przychodzi bez trudu.

Nikt nie jest nieomylny (bynajmniej nie ja :), a z drugiej strony każdy COŚ
wie, ale są granice plątania wiedzy z domysłami.
PJ

Poniewaz pan Adam jakos usilnie mnie pyta, co to jest nauka, to moze sie
  sprobujemy jakos tutaj dogadac, co to jest ta nauka??

Definicje i opisy podane sa na wiem.onet.pl i na pwn.pl.

Np taka: przyswajanie jakichkolwiek treści (wiedzy), nabywanie
umiejętności oraz to, czego się uczy lub naucza.

Zwrocmy uwage: przyswajanie wiedzy oraz nabywanie umiejetnosci.
Poznawanie i modelowanie.

Ja jednak zacytuje znow Ludwika Flecka, ktorego polubilem :))

Otoz (...) modną, a nawet obowiązującą wówczas teorią nauki był
neopozytywizm - postawa, dla której matematyczna ścisłość, precyzja
definicji i rygorystyczna logika były normami postępowania badawczego.

Tak wlasnie "widzi" nauke nasz pan Adam. Ale to funkcjonowalo w latach
trzydziestych XX wieku.
Troche "spozniony" jest nasz pan Adam, jak to bywa...

Historia nauk przyrodniczych również musiała być nauką przyrodniczą,
uprawianą wedle kanonów fizykalizmu, jeśli chciała zasługiwać na miano
nauki.

O - tylko taka nauke laskawie uznaje pan Adam. Dla niego teologia to np.
nie jest nauka. Nie jest dla niego nauka takze psychologia,
parapsychologia, kosmologia...
(bo tak wynika).

Ciekawe wiec, co JEST NAUKA dla pana Adama.

Dla mnie, podobnie jak dla Flecka, nie ma roznic miedzy nauka,
paranauka, czy pseudonauka.

Nie mozna czegos robic w sposob "nienaukowy", gdyz slowo naukowy okresla
caloksztalt poznania, a nie tylko "fizykomatematyczny" jezyk opisu.

Pan Adam jest swiecie przekonany i wierzy w to, ze tylko to, co daje sie
opisac za pomoca jezyka "fizykomatematycznego" zasluguje na miano nauki,
ale jak juz wykazalem (jesli ktos to czytal) prowadzac z nim dyspute,
zagmatwal byl sie juz w kosmologii... wyszlo na to, ze nawet te
dziedziny, ktore pan Adam laskawie uznaje za nauke, nie spelniaja jego
wlasnych kryteriow "naukowosci".

Czymze bowiem jest 'nienaukowosc'???

Poruszamy sie tutaj w zakresie samego jezyka opisu: pan Adam ogranicza
nam nauke do fizyki i matematyki, albo chemii. Dlatego, ze tam sa wzory???

Sam podzial na nauke, paranauke, czy pseudonauke nie jest w ogole
zwiazany z prowadzeniem drogi poznania. Gdyz nauka to... poznawanie i
modelowanie.
DOWOLNA droga. Przyjmujac DOWOLNE zalozenia. Z dowolnym kryterium
sprawdzalnosci.

A wiec nauka jest i astrologia, i chiromancja. Gdyz to tez wiaze sie z
poznawaniem i pewnym modelowaniem. Faktycznie - uzywa sie tam nieco
innych srodkow, niz np. w fizyce.
Ale to nie ma absolutnie zadnego znaczenia.

Nie ma tak w ogole podzialu na nauke, paranauke i pseudonauke. Jesli
taki podzial ktos "proponuje" to wtedy trzeba to posortowac dodajac
okreslniki:

Nauka - to zbior teorii i hipotez, w ktore wierzy sie swiecie i nie
pozwala na zadne ich podwazanie. To calkiem hermetyczny zbior zasad, nie
pozwalajacy na to, aby wprowadzic cokolwiek nowego.

Paranauka - to zbior teorii i hipotez, potwierdzonych w mniejszym, lub
wiekszym stopniu, ale takich, ktore oficjalna nauka wysmiewa, szydzi z
nich i bezustannie zada dowodow. Z paranauki wyplywa wiele teorii i
hipotez, ktore z czasem staja sie naukowe i... niestety, znow zamykaja
sie w sobie i staja sie hermetyczne dopoty, dopoki znow pewna grupa
badaczy nie wplynie w znaczacy sposob na to, aby dana dziedzine
"przeniesc" z paranauki do nauki.

Tak np. dzialo sie z zielarstwem, leczeniem swiatlem. Aktualnie czeka
sie na "unaukowienie" homeopatii, akupunktury i np. irydologii.

Pewne zagrozenie wiaze sie z tym, ze jesli np. "unaukowi" sie
homeopatie, to beda istnialy dalej teorie (oraz pojawia sie nowe), ktore
na gruncie homeopatii beda calkowicie dewaluowane.

To w takim razie jak kto rozumie nauke??

Dla mnie nauka to proces poznawania i modelowania.

        Szanowanko!
           McKey
         FNC  Club
Paranaukowiec dyplomowany


Witam wszystkich.

Moim zadaniem ma być pocięcie
istniejącego projektu graficznego i zakodowanie strony

Propozycja cenowa jaką usłyszałem jest zatrważająca: 200zł za
projekt. Zwracam się z prośbą do wszystkich którzy zawodowo zajmują się



Dlaczego Cie to zatrwaza? Zatrwazac powinna taka suma za projekt strony
(chyba w ten sposob wiele osob na grupie zrozumialo Twoja wypowiedz) - ale w
tym zakresie obowiazkow IMO jest to stawka do przyjecia. Wyzsze (nawet
znacznie) wynagrodzenie da sie wynegocjowac, jesli firma szuka osoby, ktora
przekonwertuje projekt nie tylko do valid xhtml+css, ale takze zadba o
zgodnosc z WAI-AAA, doda szablon do druku, nierzadko jakies JS (w dodatku
nie psujace dostepnosci serwisu i ladnie degradujace sie), itd itp - tylko
nie wiem, czy w Polsce takiego klienta (agencje) trafisz - ja poki co
jedynie w UK, z czego takze wynika spora roznica w wynagrodzeniu.

Czy właśnie
taka jest wartość pocięcia i zakodowania poważnego projektu? (zaznaczam,
że
ilość projektów w miesiącu to ok 1).



Majac tak dlugie doswiadczenie spokojnie zmiescisz sie z ciachaniem PSD w
jednym dniu roboczym, 200zl za dzien pracy to IMO niezla stawka (x20 dni
roboczych wyszlo by 4k miesiecznie). Jesli firma placi 200zl koderowi, to
pewnie nie placi takze ogromnych kokosow grafikom i mozna wnioskowac, ze
projekty beda raczej proste. Mi pociecie layoutu i stworzenie szablonow
xhtml+css zajmuje od jednej do kilkunastu godzin (stawki sa rozne, ale sumy
podaje jedynie znajomym w prywatnych rozmowach ;))
Popatrz na to w ten sposob:

0 - - - - - - - - - - X
          Y - - - - - - - - - nieskonczonosc

gdzie przedzial 0 - X to cena, ktora klient jest gotow zaplacic
natomiast Y - nieskonczonosc - suma, za ktore jestes w stanie wykonac
zlecenie.
Jesli te przedialy maja zbior wspolny - pozostaje Ci jedynie zaproponowac
cene maksymalnie blisko X
Jesli przedzialy nie pokrywaja sie w zadnym punkcie - lepiej sobie odpuscic.

Jeżeli tak to czy wogóle istnieje zawód
koder? czy też webmaster czy jest to zabawa ludzi uczących się w szkołach?



Nie wiem, czy oficjalnie taki zawod istnieje - ja taki uprawiam. Moja praca
polega dokladnie na tym o co pytasz: dostaje grafike i opracowuje szablon
XHTML+CSS. Zaleznie od ustalen z klientem rozny jest zakres prac. Niektorzy
chca tylko miec szablon html i malo ich obchodzi, jak to napisze - wazne
zeby dzialalo. Inni wymagaja zgodnosci przynajmniej z WAI-AA i paru innych
rzeczy dodatkowo. Na pierwszych jedynie zarabiam na zycie, na drugich
dodatkowo rozwijam umiejetnosci i spelniam sie zawodowo :)

Jesli chodzi o tych ludzi uczacych sie w szkolach - istnieja tacy i zawsze
istniec beda. I dobrze. Skads musi sie wziac zajawka, ktora po czasie
przemienia sie w specjalizacje a po kilku latach w zawod, zwlaszcza w takiej
dziedzinie jaka jest projektowanie stron www - nie ma jeszcze uczelni
kszatltujacych specjalistow w tej dziedzinie, a jest na nich
zapotrzebowanie. Jedni znudza sie po jakims czasie i odpadna, inni
zatrzymaja sie na Wordzie czy Frontpage i wykrusza sie z rynku pracy w miare
rosnacych wymagan, kolejni dojda do etapu ktory jest dla nich nie do
przeskoczenia, przestana sie rozwijac lub ich zainteresowania pojda na
jakies pokrewne tory, wreszcie kilku stanie w jednym rzedzie z Zeldmanem,
Meyerem i innymi wysokiej klasy specjalistami.
Ci na etapie Worda czy Frontpage nie sa konkurencja dla tych
wyspecjalizowanych, poniewaz nie dostarczaja tego samego produktu.Tak samo
jak producenci wina za 5zl nie konkuruja z wloskimi winnicami. Fakt, ze
utrwalaja w niektorych przekonanie ze "wino kosztuje 5zl" ("strona kosztuje
100zl") ale amator trunkow za 5zl widocznie jest zadowolony z ich jakosci i
nie widzi potrzeby wydania wiecej - i tego nie zrobi nawet, gdy bedzie mu
sie opowiadac godzinami, z jaka pieczolowitoscia uprawia sie we wloskich
winnicach owoce, ze wszystko dobiera sie starannie i ze tym ludziom nalezy
sie wyzsza suma za ich prace - jego to nie wzruszy, podobnie jak klienta
wierzacego w strony za 100zl nie wzrusza opowiesci o validacji, dostepnosci,
standardach itd.
Nie ma sensu walczyc o wyedukowanie klienta czy uswiadomienie mu wartosci
swojej pracy. Lepiej walczyc o zdobycie klientow, ktorzy juz o tym wiedza -
amatorow dobrego wina jest mniej, ale doceniaja jego smak i wysilek wlozony
w jego produkcje, i placa za nie nie dla tego, ze ktos ich zmusil, ale dla
tego, ze chca kupic dobry produkt. Konczac przynudzanie, zycze wszystkim
takich wlasnie klientow :)

pozdr

Szanowni Forumowicze
Proszę o obiektywne i uczciwe rozstrzygnięcie pewnego dysonansu,
który wytworzył się pomiędzy matematyką a pojęciem matematyka.
W wątku "Liczba Pi - czy to prawda?" pojawiła się odpowiedź
pana o nicku "ellipsis", której fragment zacytuję:
,,Czego potrzebuje do pracy matematyk? Papieru, ołówka
i kosza na śmieci. A filozof? Tylko papieru i ołówka..."



Nie wiem czy dobrze robie wciskajac swoja opinie gdyz kilka moich postow bylo
przez Pana ignorowanych, ale zaryzykuje.
 Otoz na wstepie musze sie pozalic, ze ani wzietym matematykiem ani tym
bardziej filozofem nie jestem; moje wyksztalcenie w tym zakresie ograniczono
do kilku semestrow na politechnice. Natomiast odnosnie filozofii jestem
kompletnym lejkiem, no moze za wyjatkiem poczytania Panskich interesujacych
wypowiedzi z dziedzin czy dyscyplin technicznych m. in. z fizyki a konkretnie
genialna, moim zdaniem, interpretacja blednych zalozen i wyprowadzen dot. tzw.
STW.
 Ale jeszcze w liceum mialem szczescie i jako mlody i gniewny, zadalem pytanie
matematykowi, na ktore o dziwo dostalem bardzo ciekawa odpowiedz, ktorej
madrosc doceniam dopiero po latach. A pytanie brzmialo mniej wiecej tak: Po
jakie licho, panie psorze, ja sie musze uczyc a pan nas do tego zmusza,
wyprowadzen a przede wszystkim dowodow twierdzen matematycznych, ktore
niekiedy sa tak oczywiste, ze moglibysmy je sobie darowac i ten czas poswiecic
na cos bardziej pozytecznego jak rozwiazywanie zadan.
 Wiec pan profesor odpowiedzial mniej wiecej tak, jak ja to zrozumialem a co
przedkladam.
 Ze matematyka jest nauka scisla i ta scislosc polega na tym, ze kazde nawet
najglupsze nowe twierdzenie musi byc udowodnione na podstawie starych, ale tez
wczesniej udowodnionych... Nawet, ze 2 razy 2 jest 4 tez musialo byc
udowodnione.
No a co jesli jakiegos twierdzenia nie nie da sie udowodnic? - zapytalem.
 Ano to wowczas to twierdzenie, ten wzor czy hipoteza nie moze nalezec do
matematyki - odpowiedzial. Byloby to jej swoiste zasmiecenie i przestalaby byc
nauka scisla, tak jak i wszystkie inne twierdzenia udowadniane z
wykorzystaniem tego obcego...
 Uwazam, ze jest to fundamentalna prawda a wielu nie zdaje sobie z tego sprawy
lub tez o tym zapomina.
 Natomiast filozofia; mam znajoma, ktora wyklada filozofie, wlasciwie jakis
jej dzial na uczelni. Zapytalem ja wprost jaka korzysc odnosi student czy
ludzkosc ze znajomosci filozofii? Odpowiedziala po namysle, ze w zasadzie
zadna, ona (ta filozofia) tylko uczy myslenia...
 Z tego wnioskuje, ze ona nie jest nauka scisla i kazde twierdzenie nawet to
na pozor madre a w rzeczywistosci prowadzace na manowce poprawnego myslenia
mozna w niej upchnac i potem bez konca powtarzac, cytowac, podrobno
analizowac, doktoraty pisac i jakos to jej na sucho uchodzi.
Reasumujac cyrkiel matematykowi jest potrzebny na tyle, aby pomogl uruchomic,
powiedzmy pewne osrodki mozgowe w celu ulatwienia dowiedzenia czegos w
matematyce a samo jego uzywanie do dowiedzenia czegos uwazam za jedynie
alternatywne przyblizenie, zatem matematyce obce.
 Matematyk ma cyrkiel w twiedzeniach, ma definicje okregu jako zbioru punktow
rowno odleglych itd. ma definicje czaszy kulistej, ma rownania, potrafi
znalesc punkty przeciecia, czyli poslugiwac sie nim wirtualnie.

I stad ten kosz na smieci potrzebny matematykowi; jesli sie napracuje i
niczego nowego nie udowodni no to cala jego praca idzie do kosza na smieci.

 A filozof? Nie wiem, ale znajac nature ludzka watpie; bedzie bronil swoich
tez do us. smierci, bo mu sie tak bedzie zdawalo a nikt ani zaprzeczyc, ani
scisle udowodnic prawdziwosci tychze nie bedzie mial podstaw no bo na czym ma
sie oprzec, jak prawdziwosc twierdzen filozoficznych nie musi byc scisle, w
pojeciu matematycznym, udowadniana? Cbdo.
 Pzdr.

ale co Ty prawisz Mosci Cyprianie ?? :))
Astronautyka WIRTUALNA ?? a co w tym z astronautyki? Pseudoastronauci maja
siedziec w jakims szczelnym pomieszczeniu na Ziemi i udawac, ze sa na
Europie czy Japetusie ? Juz pomijam to opoznienie czasowe...

Wasci pomysl mozna zastosowac jedynie i zaprawde do jakis zaawansowanych
misji zrobotyzowanych, do np. zdalnego montazu bazy ksiezycowej (ale w sumie
po co), moze nawet Mars Science Laboratory bedzie jakos inaczej zarzadzany
niz Mer'y, ale w zasadzie to zadnej rewolucji do tego czasu nie powinno byc,
oczywiscie pomijajac soft, ktory na pewno bedzie duzo bardziej doskonaly i
zaawansowany od tego uzywanego do zarzadzania Mer'em.
Wasci pomysl sprawdzic sie moze  i juz sprawdza sie jako MOC

(wycinek z mojej witryny o ISS)
..."MOC (MSS Operation Complex) - instytut naukowym obejmującym fazy
planowania mających nastąpić misji montażowych MSS (mobile servicing
system), faz testowania produkowanych komponentów MSS oraz opracowywaniem
systemu monitorującego funkcjonowanie MSS w kompleksie ISS.
System ten obejmie m.in. zestaw kamer zamontowanych na MSS, ale także
wsparcie astronautów bezpośrednio z instytutu na powierzchni Ziemi.
Wchodzący w skład MOC - SOSC (Space Operations Support Centre) - Centrum
Wspierania Zadań na Orbicie obejmuje m.in. nowoczesny pomieszczenie kontroli
MSS wspierany nowoczesnym systemem telekomunikacyjnym, w tym video i audio
oraz zestawem orpogramowania specjalnie stworzonego do zdalnej obsługi i
kontroli MSS. Centrum zawiera także szereg sal szkoleniowych, w których już
teraz przeprowadzane są wirtualne symulacje obejmujące operacje z
wykorzystaniem MSS w przyszłej strukturze stacji. Wirtualne symulacje
przeprowadzane są w oparciu o VOTE (Virtual Operations Training
Environment) - Środowisko Rzeczywistości Wirtualnej dla Treningów (obsługi
MSS). VOTE, opierający się na supernowoczesnych rozwiązaniach z zakresu
technologii rzeczywistości witrualnej, pozwala uczestnikom treningu na
manipulowanie SSRMS i obserwację jego zachowania się w pełnym środowisku 3D
(trójwymiarowym). Na hardware systemu VOTE składa się szereg manipulatorów
do obsługi dźwigu i wózka MBS, identycznych z rzeczywistymi, które już są
zamontowane na pokładzie DESTINY (w przyszłości także na tarasie CUPOLA),
ponadto VOTE to system specjalnych okularów i wizjerów montowanych w hełmach
(HMD). Oba zasadnicze elementy VOTE wspomagane są przez software
odpowiedzialny za nawigację i orientację urządzenia w wirtualnej przestrzeni
(a w konsekwencji również tej rzeczywistej). W skład MOC wchodzi także CMTF
(Canadian MSS Training Facility) - Kanadyjskie Centrum Szkoleń Obsługi MSS.
Jest to zbiór pokoji i pomieszczeń, w których organizowane są mniejsze,
standardowe szkolenia z zakresu obsługi MSS. "...

A astronautyka zalogowa to fizyczne odwiedziny na cialach niebieskich i loty
kosmiczne a nie zabawa w jakies wirtualne FPP (fisrt person perspective)...

ISS

Mysle ze przyszlosc astronautyki lezy w jej mozliwosciach wirtualnych.
Wystarczy wyslac na badana planete grupe robotow uzbrojonych w kamery i
odtwarzac na podstawie obrazow z kamer wirtulna wierna kopie krajobrazu
tam
istniejacego.
Na Ziemi grupa ludzi zaklada okulary 3d do ogladania trojwymiarowej
wirtulanej rzeczywistosci i kazdy czlowiek kieruje jednym robotem.
Iluzja bedzie zupelna, ludzie beda mogli pracowac razem, dyskutowac jak na
wspolnej konferencji na "chacie".
Jedynym problemem jest opoznienie czasowe.
CKP




>