| ||
|
Czytasz posty znalezione dla zapytania: Zbiór praw sądowych
|
| Szukaj:Słowo(a): Zbiór praw sądowych |
Witam Wszystko co jest bez wiedzy wytworni lub autora przenoszone na inne badz takie same nosniki jest nielegalne... Dokladnie tak samo jak np gry.. Jesli jednak nie rozprowadzasz tych plyt nigdzie i trzymasz je dla wlasnej kolekcji ani takze nie czynisz innych procederow ktore naruszyly by prawo w stopniu takim iz orzeczony zostal by nakaz przeszukania to raczej siedz spokojnie... Policja musi miec motyw by zwrocila sie do prokuratury o nakaz. Oczywiscie to powyzsze to teoria z naszej strony... :) glowy sobie urwac nie dam ale mam ze tak powiem kogos kto "orzeka prawo" :)) i takie sprawy z nim wyjasnialem (nie chodzi o policje) i nie sadze by stala sie nam jakas krzywda z tytulu posiadania zaosbow divx na wlasny uzytek. Pojecie "na wlasny uzytek" tez jest raczej tylko slowem a nie terminem prawnym ... bo dla sadu to czy mam dla siebei czy rozprowadzam = przestepstwie Who cares ? :)))) Ja uwielbiam fimy... Mam ciekawy zbior ( bo duzo to ma Del hyhy ze tak zacytuje) i staram sie nie myslec w skalach prawnych :)) Konkretne artykuly masz w Lex-ie (zbior aktow prawnych) Linku do rozporzadzen rady ministrow oraz konkretnych aktow prawnych nie znam wiec sorx ale moze ktos inny... zgadzac :)) ale divx nie zabijamy hyhy bo to tylko cedek z filmem :) pozdrawiam |
Dzięki za reakcje. Oczywiscie nie chodzi mi o gotowce - chcialabym tylko móc rzetelnie przygotować sie do tego egzaminu. Same slowniki (jak dobrze wiecie), to nic w porównaniu z wymaganiami jakie niesie za soba żywy język.... Gdyby nie "Kodeks tłumacza sądowego" nie miałabym nawet o czym marzyć, choć i tak nisko oceniam swoje szanse, a szkoda, bo mam do zaoferowania duże doświadczenie w zakresie słownictwa i tłumaczeń technicznych (hydraulika siłowa od prawie 5 lat)... Kilka razy przeszukiwałam strony TEPIS-u w kwestii tekstów paprarelnych, ale bezskutecznie. Spróbuję jeszcze raz. |
/.../
------------- no to walcz walcz !!! na ustnym natychmiast ogłoś wszem i wobec,że takie właśnie tłumaczenia robisz od dawna (i co to dla ciebie, phhhht ;-))) a na pisemny dostałaś mnóstwo literatury od Leszka, powodzenia, |
Muszę powiedzieć, że włos się jeży na głowie, jak się czyta coś takiego. Tłumacz przysięgły ma się kierować prawem, a wypowiedzi ustne pań z sądu ani ten kodeks, który jest prywatnym zbiorem przemyśleń pani Kierzkowskiej, prawem nie są (o czym zresztą wielokrotnie na grupie pisałem). Tłumaczenie ma być zgodne z oryginałem, a zgodne z oryginałem nie znaczy Ergo, nazwisko zapisane bez polskich czcionek, na życzenie klienta można, a Paweł |
Zawsze chętnie dowiaduję się/uczę czegoś nowego. Wskaż mi proszę przepis prawny, który nakazuje mi, bądź zezwala na zmianę/korektę nazwiska w tłumaczonym (przysięgle)dokumencie. Pozdrawiam Dorota Michałowska ########################################### This message has been scanned by F-Secure Anti-Virus for Microsoft Exchange. |
Użytkownik "apix" :
Jakich niby kasacjach ? Nie ma najmniejszego sensu by publikować w Dz. U. uzasadnienia orzeczeń sądowych nawet z tego względu, że są niemiłosiernie długie. Jest po to OTK Zbiór Urzędowy - i tam można wszystko sobie przeczytać.
Index nie lecz należy poszukać w orzecznictwie TK
"Szeregowi pracownicy zarabiają 50 % tego co sędziowie czyli zasiłek dla bezrobotnych plus kilka groszy na lody ;-)))
Bieda zawsze się chwieje nawet na solidnych nogach. |
Jak zwykle - polecam przeczytanie ustawy o prawie autorskim i prawach książkowe, zbiory komentarzy do ustawy itd. Nie ma co się domyślać. Na pewno taniej, niż wyrok sądowy. WSm |
Masz mgliste pojecie o tym czym jest panstwo - sugeruje przyjac nastep. definicje: to zbior praw, zasad, procedur prawotworczych jak i sposobu ich aplikacji w codziennej praktyce, stworzone po to aby ZYLO SIE LEPIEJ. W mysl tego zas nasze panstwo moze spokojnie sie zwinac i pojsc do domu, a jesli ktos to zauwazy - to tylko z uczuciem ulgi. ----------
-- Newsy przez www ? Sprawdz http://www.newsgate.pl |
Jezeli chodzilo o wglad do Ksiegi Wieczystej lub tzw. "zbioru dokumentów" naruszono zasade jawnosci ksiag. Jezeli chodzilo o dostep do akt sprawy dotyczacej nieruchomosci - mogli okazac stronie postepowania. Uzytkownik "Piotr Szkudlarek":
lepiej Przewodniczacego Wydzialu KW, Prezes SO i tak skarge mu przesle.
Nie popelniono przestepstwa.
Szkoda czasu i tak wróci do SR z adnotacja "wg wlasciwosci" plus opinia pieniacza. A gdy "cos" na prawde sie stanie powiedza "a to on" ;-))) K. |
Rozszerzajac te analogie na Dzienniki Ustaw moglibysmy dojsc do wniosku, ze wydawnictwo pod nazwa "Dziennik Ustaw" "Monitor Polski" rowniez stanowi zestawienie i jako takie podlega ochronie prawa autorskiego. Zreszta Redakcja jest imiennie wymieniona. ekspertyzy sadowe z informatyki |
Czy mam to (ewentualnie, bo szkoda trochę nerwów) podciągnąć
Zacznij od wysłania do banku pisma z kategorycznym żądaniem usunięcia Twoich danych z ich zbioru oraz zaprzestania bezprawnego korzystania z nich. Nie jesteś poręczycielem, nie masz z nimi żadnej umowy, a oni nie mają prawa do przetwarzania Twoich danych- nie udzielales im bowiem na to koniecznej zgody (przetwarzanie to zarowno trzymanie danych w komputerze, jak i przeglądanie , czy wykorzystywanie ich do zawracania Ci glowy). Aby bank mogl umiescic Cie w jakiejkolwiek prowadzonej przez siebie bazie danych, musi uzyskać na to Twoją zgodę. Zgoda ta nie może być dorozumiana. W związku z powyższym wyślij skargę do GIODO, a odpis skargi na wszelki wypadek dodaj do listu do banku. Wszystko wysyłaj listami poleconymi.
Szkody moralne są kategorią z amerykańskich filmów. Ale oczywiście możesz wystąpić do sądu cywilnego domagając się ochrony dóbr osobistych (art. 23, 24 i 448 kodeksu cywilnego) Możesz wówczas żądać zadośćuczynienia pieniężnego. Ostatnio pewien bank przegrał nawet nie aż tak drastyczną sprawę jak Twoja. Musiał zapłacić 20 000 zł ludziom, do których ośmielił się wysłać kartkę z życzeniami nie mając prawa do przetwarzania ich danych. Pozdrawiam, |
Może by Kolega po prostu powiesił gdzieś treść pozwu, jub jego najistotniejszą część. Oczywiście bez danych osobowych i innych informacji chronionych prawem, a także wyrok - jego uzasadnienie (bo to że wygrałeś to już wiemy - i gratuluję). Jeśli proces nie był utajniony to wyrok jest jawny i zapewne znajdzie się w leksykonie orzecznictwa sądowego czy jak się ten zbiór wyroków fachowo nazywa. Sam co prawda rzadko poruszam się pociągami z racji specyfiki LHS (mało lub wcale pociągów wzdłuż niej kursuje), ale taka wiedza się przydać kiedyś może. |
metryczne itd.!!!
Właśnie.
Było właśnie w rodziale o bazach danych.
To ty studiujesz prawo? A, nie wiedziałem. No, ale specjalistą nadal nie jesteś ;)
A kto stawiał tezę, że *wszystkie zbiory*? Wszystkie nie. Te, których układ jest twórczy.
Nie mogę znaleźć. Muszę zapytać p. Naumanna. Adam |
Prawo autorskie: ---------------------------------------------------------------- Art. 28. Biblioteki, archiwa i szkoły mogą: To jest jedyny artykol dotyczacy kserowania. Wiec kserowanie ksiazek to zlodziejstwo czystej postaci |
Wedlug mnie nie bedzie. Taki sad motywuje tym co widze na polu matematyki. Juz tam nie mozna poznac wszystkich praw, rostrzygnac "tak -nie" wszystkich problemow , mimo ze matematyka, teoria zbiorow jest zaksjomatyzowana i nie musi potwierdzac doswiadczalnie swych prawd. Teraz wyjezdzam na tydzien potem opisac o co dokladniej mi chodzi. Mniemam ze w fizyce jest jeszcze trudniej Kaziu |
Bo konkretnych przepisow nie ma, kazda sprawa jest inna i w kazdej sad moze wydac inny wyrok :-) Jest pare orzeczen SN. Rzeczpospolita i Gazeta Prawna mialy dzialy "samochod". J. |
Nie - to strona oskarzona bedzie musiala wykazac ze sama zebrala, lub skopiowala z innego zrodla niz autor.
Alez wszelkiego rodzaju "antologie" sa chronione prawem autorskim, wlasnie za dobor tresci. J. |
Witam Podstawa prawna: USTAWA z dnia 6 czerwca 1997 r. Kodeks karny. (Dz. U. Nr 88, poz. 553) Art. 162. § 2. Nie popełnia przestępstwa, kto nie udziela pomocy, do której jest Szkoda tylko, że tak żadko stosowana (jeśli w ogóle). Na pewno z tego |
Dotyczy wypowiedzi: Marcin Wieczorek Z dnia: Pn, 05 lis 2001 at 11:40 GMT
Zgadza się. To jest chore.
Nie dowolnie. Wedle pewneg zbioru dosyć ścisłych reguł. Akurat we wspomnianym przypadku gdyby przyjąć dosłownie brzmienie ustawy, należało by w najlepszym przypadku przyjąć, że mając jeden legalny egzemplarz programu, możemy go eksploatować na dowolnej liczbie stanowisk. Przy przyjęciu skrajnej interpretacji - że programy komputerowe w ogóle nie są chronione.
Taką, jaka jest wyrażana w literaturze przedmiotu i wcześniejszym orzecznictwie. Pozdrawiam - Zbyszek |
Jeszcze jedno - a czy osoby przestrzegające przepisu w dosłownym brzmieniu są w takim przypadku karane? I czy data czynu (przed czy po pierwszej/stanowiącej wykładni) ma znaczenie? |
ZNACZENIE, log., filoz. termin wieloznaczny, różnie definiowany (wg niektórych logików, jak W. Quine, N. Goodman, nie dający się poprawnie zdefiniować), zwykle rozumiany jako: 1) twór psych., przedstawienie (idea, myśl) powiązane z formą znaku (np. dźwiękiem lub kształtem słowa) na zasadzie praw kojarzenia (asocjacjonizm); 2) konotacja, czyli zbiór cech właściwych desygnatom, przysługujący jedynie nazwom, z wyłączeniem imion własnych; 3) przedmiot idealny (E. Husserl), czyli taki, ku któremu jest skierowany akt rozumienia znaku związany z tzw. intencją znaczeniową, bądź przedmiot intencjonalny (R. Ingarden), tj. nie idealny, bo mający początek w czasie, wytwór ludzkiej psychiki (fenomenologia), bądź też przedmiot abstrakc. (G. Frege, A. Church), czyli pojęcie (znaczenie nazwy) lub sąd (znaczenie zdania); 4) twór językowy, czyli pewna właściwość wyrażeń: wyrażenia A i B mają to samo znaczenie, jeśli są tak samo zbudowane, a odpowiadające sobie elementy tych wyrażeń są logicznie równoważne (R. Carnap); 5) sposób posługiwania się znakiem (L. Wittgenstein, K. Ajdukiewicz). Jak więc widzimy znaczenie możemy rożnie definjować. Wydaje mi się, że nauczyciel powiedział znaczenie, skutki aby dotrzeć do większej liczby uczniów bo ktos może nie znać słowa "znaczenie" a znac wyraz "skutki". Tyle mego cestus ma racje |
BraCuru napisał: Bestia - niestety, ale mylisz sie w 100%. Wszystko super fajnie tylko jakie to ma przełożenie na polskie prawo? To jest raczej zbiór zasad i dobrych praktyk niż prawo według którego będzie postępował sąd? No chyba, że planujesz jakiś projekt ustawy wtedy |
"Państwo chce przyznać zadośćuczynienie tym, którzy utracili swoje mienie i byli obywatelami polskimi w dniu utraty majątku. Projekt ustawy o zadośćuczynieniu być może już w październiku trafi pod obrady rządu. • W fazie końcowej są już prace nad projektem ustawy o zadośćuczynieniu. Kto otrzyma zadośćuczynienie, a kto zwrot majątku w naturze? - Przygotowywany obecnie projekt nie przewiduje zwrotów w naturze, lecz jedynie wypłatę pieniężnego zadośćuczynienia. Konstytucja nakazuje traktować wszystkich obywateli równo, więc przepisy nie mogą jednym umożliwiać odzyskanie całego mienia, a innym przyznawać tylko rekompensatę, która stanowiłaby ułamkową część wartości zabranego mienia. Ustawa z takimi rozwiązaniami prawdopodobnie szybko byłaby zaskarżona do Trybunału Konstytucyjnego. Prawo do zadośćuczynienia otrzymają wszyscy, którzy na podstawie ówczesnych dekretów i ustaw stracili nieruchomości, a nawet w niektórych przypadkach, również ruchomości, do których ustawa zaliczy apteki i transport śródlądowy, np. barki. Przypomnijmy, że w oparciu o obecnie obowiązujące przepisy można dochodzić przed sądem zwrotu ruchomości stanowiących wyposażenie wnętrz. Takie sprawy toczyły się zresztą od lat, np. w 1985 roku spadkobiercy Radziwiłłów odebrali swoją własność z Muzeum Narodowego. Niektóre osoby, które miały dowody na potwierdzenie swojej własności do ruchomości, podjęły próby odzyskania ich na drodze sądowej. Ostatnio głośno było o zbiorach malarstwa..." reszta na www.gazetaprawna.pl |
Z własnego doświadczenia wiem, że język Wysokiego Sądu (czyli sędziego na rozprawie) jest zupełnie niezrozumiały dla "szarego człowieka". Zwłaszcza, gdy podaje on uzasadnienie wyroku. Pozdrawiam Basia
|
Kodeks wg 'Slownika Jezyka Polskiego' Szymczaka ma dwa znaczenia: 1) zbior usystematyzowanych (...) przepisow dotyczacych jednej galezi prawa (...) wydawany zwykle w formie ustawy. 2) zespol norm, regul, zasad, przepisow dotyczacych jakiejs dziedziny, np. etyki, życia towarzyskiego: kodeks obyczajow, kodeks towarzyski. Jak wiec widzisz o zaleceniach w punkcie 2 (a tylko on moze byc To prawda, ze TEPIS przyznaje, ze jego kodeks jest zbiorem zalecen, Paweł |
| PYTANIE: | - Czy policjant ma prawo wymagać podania tych danych tym bardziej w tak | błahej sprawie z kategorii wykroczeń i przy takich powodach nie podawania? Tak. Normuje to kodeks postępowania w sprawach o wykroczenie. Z tym, że jak | - Czy jest szansa obronienia się przed Sadem Grodzkim, czy raczej jednak A z jakiego artykułu oni to puścili? Bo żaden mi do głowy nie przychodzi. | - Czy ma w tym przypadku zastosowanie Ustawa o ochronie danych osobowych i Ta ustawa chroni zbiory danych osobowych i nie ma żadnego zastosowana w tym No właśnie. Osobiście sceptycznie bym podchodził do zarzutu odmowy podania |
Panowie, az sie niedobrze robi jak sobie kadzicie! Chyba za duzo Grishama czytujecie. Operacja pod narkoza, lekarz = adwokat; cos niesamowitego. Nie neguje oczywiscie co do zasady przydatnosci porady adwokackiej, ale wiadomo kto jest kto, choc ja jestem za pokrzywdzonym) i wystepowal w adwokacki pojawi sie jeszcze pozniej. Wracajac do adwokatow, to charakterystyczne dla ich kompetencji jest wg. mnie czesto slyszane przez klientow - 'wygralismy' i 'niestety przegral pan'.... Na praktyce w sadzie naogladalem sie takich oligofrenikow, ktorzy do tego uchodza za kwiat krakowskiej palestry, ze wymiekam. oczywiscie - 'wnosze jak w pozwie wysoki sadzie', a potem 'xxx zl sie nalezy', raz nawet sedzia zapytala pania adwokat (chodzacy profesjonalizm etc.) zeby wskazala podstawe prawna zadania, przerywajac monolog o niczym (takie luzne impresje o niegodziwosci pozwanych), adwokat zapadla na chwile w stupor- eeeee a potem jeszcze raz to samo, sedzia przerywa - prosze wskazac z czego wywodzi pani zadanie, eeeee wysoki sadzie jak w pozwie eeee wnosze eee; zenada na maksa; sad oddalil :-) Oczywiscie 500 zl sie nalezy ( o zasadzenie ich tez wnosila). To byl jaskrawy przypadek, ale lzejsze sa nagminne. Wiec radze - kup sobie kodeks z komentarzem i bedzie to z wiekszym pozytkiem dla sprawy i kieszeni. Czhyba ze znajdziesz kogos dobrego, poznac mozna: - nie robi tajemniczych ani gwiazdorskich min - nie zwala winy i obowiazkow na klienta - nie sprawia wrazenia idioty w rozmowie - potrafi wytlumaczyc w prostych slowach na czym polega problem prawny - to swaidczy o tym ze zrozumial przynajmniej stan faktyczny - nie popisuje sie ze z sedzia sie znaja ze stolowki Smutne jest to, ze sporo lekarzy jest podobnego zdania o swoich kolegach po
|
A to prawda. Ale OT. Po prostu gość nie ma cierpliwości do tłumaczenia i tyle. [...]
Mniemam że się MYLISZ. Zupełnie niesłusznie zakładasz że faktury zawierają TYLKO dane osobowe FIRM, w tym DG osób fizycznych. Jesteś w błędzie - mam trochę faktur wystawionych osobom fizycznym NIE prowadzącym działalności gospodarczej. Dane te MOGĘ mieć, ale W OKREŚLONYM CELU - tapetowanie słupów niewątpliwie uznania sądu by NIE znalazło.
Ty to chyba ustawy o ochronie danych osobowych DAWNO nie oglądałeś : Tak, prowadzę. ++++++ Jeszcze coś ?
Szczęśliwie nie wystawiam "ofert publicznych w rozumieniu ustawy" (ustawy Kodeks Cywilny oczywiście) i nie przypominam sobie "publicznego przyrzeczenia sprzedaży" ;)
Nie wiem jak SQLwysyn. Ale ty "błysnąłeś" pomysłem aż mnie oślepiło :] ; pozdrowienia, Gotfryd |
Nie od weksla zabezpieczającego pożyczkę, tylko od weksla zupełnego (własnego lub trasowanego), który ma spowodować, że "pożyczka" nie będzie pożyczką tylko kupnem weksla. Wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 25 stycznia 1994 r. (SA/Gd (za stroną www.weksel.pl)
Weksel kaucyjny nie zwalnia z podatku PCC, ale w tym temacie dyskusja była, czy można nie płacić 2% podatku używając weksli - i odpowiedź brzmi tak - jeśli weksel jest zupełny.
I to był właśnie ten sposób ominięcia podatku.
Fakt. Pozdrawiam! |
Witam grupowiczów! Ostatnio spotkałem się w sieci z kilkoma problemami natury prawnej. -Logi "np.: z GaduGadu, Firewall'a" a udowadnianie przestępstwa/naruszenia -Niechciane maile, jak kto woli spam. Ostatnio weszła ustawa o tym iż Pytanie: Co moża zrobić w takiej sprawie, powiedzmy prywatnego ciągłego -Kiedy można/nalezy wpuscic policje do domu i pozwolić jej sprawdzic sprzet Z góry dziekuje za odpowiedz. Pisze tu pierwszy raz, i chciałbym dostać Pozdrawiam. |
Zadzwoniłem, poinformowałem Pana na wstępie, iż ze względów prawnych NAGRYWAM ROZMOWĘ, Pan mnie o tym samym poinformował i poinformowałem Pana, że kredyst spłaciłem w całosci, nie wiem, skąd miałoby się wziąć zadłużenie 20zł (kwota spłaty to ok. 50zł), że nie uznaję tego pisma i kwoty jaka w nim widnieje, nie dostałem zadnego pisma wcześniej, ze jakoby mam jakoweś zadłużenie. Poinformowałem Pana również, że nawet gdyby bank miał racje, to zgodnie z KC roszczenia zwiazane z prowadzenie dz. gosp. przedawniaja sie po 3 latach, chociaz zgodnie z art. 554 KC moznaby stwierdzic, ze roszczenie przedawnilo sie juz po 2 latach, gdyz przepis ten stosuje sie m.in. do sprzedazy rzeczy brałem kredyt niegotówkowy, na zakup części do komputera). W tym przypadku czas liczy sie od terminu platności ostatniej raty (art. 120 KC), zatem sprawa juz jest przedawniona. Pan na to, że to dopiero sąd moze orzec że jest przedawniona. Wiec ja a. nie życzę sobie nękania przez telefon, czy pisma, jeśli będą mnie b. moje dane są w ich posiadaniu bezprawnie, bo nie kupili długu, a c. uprzejmie prosze, żeby moją sprawę skierowali do sądu, bo nie Pan Kruk odpowiedział: ad. 1: "ach, więc to tak?", ja na to: "właśnie tak!" Na tym zakończyła się dysputa, Pan nie był wcale miły, przerywał mi w |
Rozumiem ze komp masz nieplombowany !!
Co do wentylatorów - pewnie skorzystał z indiańskiego sposobu na WD40 !
Może masz kłopot z zasilaczem.
Płyta ??? Ciekawe ....
???????????
??????? Patrz kłopot z zaslaczem ....
Buechchcheeeeee... Może rzeczywiście poczekaj aż walnie procesor ..... Straszni lamerzy w tych Katowicach ..........
Co do sądu - życze powodzenia - jak znam życie i składaczy PC - do bractwa których należę to zawsze jest argument, że kupowałeś nie komp lecz zbiór elementów nazywany kompem i tak też dostaniesz gwarancje - na każdy element osobno. A z tego co wiem to wentylatory gwarancji nie mają .... nObI |
teraz juz tak - wtedy jeszcze nie ... rozplombowalem go, po zapewnieniach faceta, ze juz jest wszystko o.k.
to znaczy ??? stary zajechany wentylator, czy jak ???
sugerowalem to facetowi z serwisu, ale on (i nie tylko on) stwierdzil, ze to niemozliwe - jakby zasilacz byl padniety, to juz bym mial zrabane dyski ... wiec jak ???
w zasadzie kupowalem 2 komputery skladane wg. moich zyczen ... klopoty z ta firma zaczely sie od momentu wejscia do ich sklepu - ceny podane w internecie nijak sie mialy do cen, jakie podal mi gosc w sklepie - tak czy siak kupilem i prawdziwe problemy pojawily sie dopiero wtedy :((( bobi |
[FUT: Poster]
Czy słowo jest nieprzyzwoite, czy nie będzie takiej legislacji -- choćby dlatego, że co roku należałoby wydawać (w drodze ustawy) listę słów nieprzyzwoitych. Czy słowo, jest nieprzyzwoite, czy nie, określa każdorazowo sąd. W prawie jest mnóstwo tzw. wyrażeń niedokreślonych: "szczególna ostrożność", "szczególna staranność", "bezpieczna odległość", "zasady współżycia społecznego" etc. Jeśli chodzi o języki obce, to naturalnie że: "curve" - nie jest wulgarnym, ale "fuck" już jest. Wulgarne jest znaczenie słów, a nie pewien szczególny zastrzeżony zbiór głosek... A swoją drogą, to na przykład słowo "kobieta" było kiedyś (XVI w.) |
Nie uwierzę, że jest uczelnia prawnicza, na której można nauczyć się zobowiązań w tydzień, chyba że egzamin jest ze spisu treści. Wydaje mi się, że dyskusja która uczelnia jest lepsza jest jałowa. Również jest powszechnie wiadome, że ranking Wprost jest błędnie wykonany. Jeżeli jednym z czynników będzie wysokość wynagrodzenia to bedzie ten czynnik windować UW, gdy czynnikiem będzie kada, zbiór biblioteczny to podwyższy pozycje UAM lub UJ itd. Każda uczelnia jest po prostu inna. Rankingi nie mają odzwierciedlenia w rzeczywistym przygotowaniu do wykonywania zawodu. Niestety studia prawnicze wbrew pozorom można łatwo i bez bólu skończyć, w szczególności gdy się studiuje zaocznie, zdaje egzaminy pisemne. Są osoby z tyt. mgr prawa które błyszczą wiedza i pochodzą z małych uczelni i są osoby które ukończyły "rankingowe" uczelnie, a można mieć wątpliwości czy zdały maturę i czy czasem prawa nie uczyły się wyłącznie z "Tiny". Trudno ocenić poziom uczelni po absolwentach którzy starają się dostać na aplikację sądową w mojej miejscowości, gdyż nie jest to reprezentatywna grupa, lecz z moich spostrzeżeń wynika, iż nieźle wypadają absolwenci UG, UMCS, KUL i UMK, nieźle jest z UW, fatalnie z UAM i UŁ - żadni absolwenci się dotychczas nie dostali, z UJ i innych nie było kandydatów. Z tego wynika, że rankingi można wyrzucić do kosza i nie zapominać, że każdy będzie chwalił swoją uczelnię, nawet gdy życie to zweryfikuje. Pozdrawiam. J.
|
USTAWA z dnia 26 marca 1982 r. o zmianie ustawy - Kodeks cywilny oraz o uchyleniu ustawy o uregulowaniu własności gospodarstw rolnych. Art. 4. Uchyla się ustawę z dnia 26 października 1971 r. o uregulowaniu Art. 5. § 1. Nabycie własności nieruchomości przez posiadacza itd. to chyba o tym? KG |
" Slaby" dzielnicowy. Sasiedzi zmowili sie i chca wszysko zglaszac? OK nie ma sprawy. Dzielnicowy nie ma obowiazku przychodzic za kazdym razem i rozmawiac. Jesli zakłocenia ma miejsce w danej chwili ludzie powinni zadzwnic pod 997 i interwencje zalatwi patrol interwencyjny, ktory sporzadza dokumentacje. Nastepnie dzielniciowy wysyla wezwanka dla swiadkow oraz sprawco czynu i wszysko ladnie i pieknie zalatwia na miejscu. Aaa ze czasem troszke wolno pisze to maly drobiazg. On jest w pracy a Ty masz obowiazek stawic sie na kazde wezwnie( prawa i obowiazki swiadka kpk) Jesli Ci Twoi sasiedzi dzwionia bezposrednio na drogi , trzeci , czwarty, dzien, dzielnicowy poucza panstawa ze nalezy zglosci sie do KP celem zlozenia zawiadomienia o wykroczeniu, ktore przyjmuje policjant ktory ma akurat dyzur. Ewentulanie robi to dzielnicowy, a po wyslaniu kilku kilkunastu wezwan wysyla materilay do sadu. Sadze ze Ty i Twoi sasiedzi chetnie pochodzicie sobie do sadu. Przesluchanie swiadka i sporzadznie wniosku to nie jest duzy problem. Jednoczesnie po otrzymniu wyroku sadu i po przeprowadzeniu analizy ( zbiory informatyczne GEM) w sytuacji powtarzajacych sie takich samych zgloszen wiecej nie kieruje sprawy do sadu, a za bezpodstawne wezwanie policji kieruje sprawe do sadu. art 66KW Nastepnie dzielniciowy po otrzymaniu anonimowych informacji zaczyna bacznie przygladac sie mieszkanca bloku, czy aby przypadkiem nie popelniaja wykroczen z art np. 77KW , 144KW, 147 KW , itp oraz caly katalog w ruchu wykrocxzen w ruchu drogowym .
Nie kazde zakłocenie wg ludzi jest zakłocniem wg sadu,. Wiele spraw z art 51KW pada w sadzie. To byl przyklad z dzielnicowym z ktorym owszem mozesz walczyc. Kto wygra? Wszysko zalezy od miasta, Zasobnosci portfeli, umijetnosci dzielnicowego. A jak bardzo potrafisz byc upierdliwy wobez policjanta z 997 - takiego co widzisz raz w zyciu. ?? pozdr |
| 1. Czy UPC nie złamała ustawy o danych osobowych przekazując moje dane obcej | firmie? Nie. Ustawa ta dotyczy zbiorów baz danych, a nie poszczególnych danych Pewnie, że masz rację. W końcu, jeśli ktoś to wrzucił do skrzynki, to mógł A co Ci to przeszkadza? Przegrają i będą w plecy jeszcze kilka złotych Czarną listę dłużników zebranych w ten sposób, to sobie mogą wsadzić ... . Najpierw poczekać na pismo polecone. Potem ewentualnie ustosunkować się do |
Tego WSZYSTKIEGO nie ma...
Co, ty, to tylko Polska niestety z gorliwoscia neofity realizuje dyrektywy unijne nie ogladajac sie na wlasny interes, tak szybko ze jeszcze tusz na pieczatkach nie nadaza wyschnac. Inni robia to... spokojniej... A noz widelec dyrektywe da sie zmienic... Odwolac... Opoznic...
Ale wiesz co to sa te mityczne europatenty? To jest idea ujednolicenia wniosku o patent, ktory to wniosek w dalszym ciagu bedzie osobno rozpatrywany w dwudziestupieciu urzedach patentowych, z dwudziestomapiecioma wersjami prawa patentowego, z calkowicie roznym w kazdym kraju zbiorem patentow juz wydanych, z dwudziestoma piecioma oplatami i ewentualnymi odwolaniami itd. Tak, ze wspolny rynek Unii, oznacza mozliwosc sprzedawania we Michal |
No - sad najwyzszy w Strassburgu tez jest :-) Konstytucja tez miala byc. Parlament jest, o armii sie wspominalo.
A Komisja Europejska nie czeka, tylko kary wlepia :-)
Te dyrektywy to jednak dosc demokratycznie, przez rzady panstw czlonkowskich ustalane ..
Tak cos podejrzewalem ze nie tak latwo bedzie urzednikow z 25 urzedow zwolnic :-)
Jesli opatentowal to patent ci sie nie nalezy na calym swiecie. Chyba nawet konkurencja w Ameryce moze obalic twoj patent pokazujac ten finski. Glowy nie dam czy ten Fin nie moze potem opatentowac tego w USA w zablokowac ci rynek ..
Ale sprzedawac mozesz.
Ale co to ma do rzeczy ? Dla wynalazcy to tylko rynek zbytu, jak pomysl dobry to na calym swiecie powinien patentowac :-) J. |
Ale co z niego wynika? Kilka miesięcy temu pracownik jednej z firm, tworzący serwis w domenie Jeżeli firma Drescher ignoruje Twoje pisma, Łukaszu, to sądzę, że my -- Chciałbym jeszcze przytoczyć (szczególnie pod rozwagę Dariusa Jacka) kilka Pozdrawiam, |
Jedyna rzecz, która ma sens to zrobić z piracenia wykroczenia. I po prostu karać mandatami bez drogi sądowej ale robić to KONSEKWENTNIE. Mamy piratów drogowych i co - odrazu każdy z nich trafia za kratki? Jest cechą wręcz "genetyczną", że maszyna taka jak komputer jest zdolna Ja nie wiem co ma być z tym "DRM"... To tak jakby wprowadzić prawo, że A że ktoś stracił (może) trochę pieniędzy bo ktoś coś sobie skopiował? Taka jest kolej rzeczy i już. I jeszcze jedno pytanie - jak "DRM" ma sobie poradzić z tym, że każdy Zresztą dowolny zbiór danych można sprowadzić do jednej (dużej) wartości Pozdrawiam, Radek |
Wszystko co piszesz to jest prawda. Powstaje karta graficzna i bios open source i to wszystko stanie się nielegalne? IMO cały ten przemysł rozrywkowy musi pogodzić się z porażką. To co naprawdę wartościowe, takie filmy jak alien lub Pasikowskiego z Lindą, będą przynosiły dochody a reszta chłamu musi polec. Żadne DRM tego nie zmieni. |
Możemy przyjąć założenie, że "nie o to tu chodzi", ale założenia że posiadanie zgody jest pzresłanką KONIECZMĄ nie możemy przyjąć, bo jest to założenie sprzeczne z Ustawą.
Skutkowałby, gdybyśmy mieli inną ustawę. No, ale możemy przyjąć założenie, że bank nie ma ani zgody, ani nie spełnia żadnej z pozostałych przesłanek legalizujących przetwarzanie.
Jeśli założyć, że bank z założenia bezprawnie przetwarza dane, to nie ma co sięrozwodzić, tylko iść do sądu, bo wtedy wchodzimy w przepisy karne ustawy - np.: art. 49 ust. 1. Kto przetwarza w zbiorze dane osobowe, choć ich przetwarzanie nie jest dopuszczalne albo do których przetwarzania nie jest uprawniony, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2. lub art. 50. Kto administrując zbiorem danych przechowuje w zbiorze dane osobowe niezgodnie z celem utworzenia zbioru, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku. Pozdrawiam Wojtek |
Widze, ze dyskusja toczy sie na temat danych osobowych. A ze pracuje w jednym z bankow i zajmowalem sie wdrazaniem ustawy o ochronie danych osobowych, to jestem w temacie. Pozwolicie ze zabioe glos. Przetwarzanie danych osobowych to jakiekolwiek operacje wykonywane na Dane osobowe mozna miec tylko w okreslonym celu. Bank je zbiera aby wywiazac Jezeli nie pozwoliliscie na przetwarzanie w celu marketigowym, macie prawo Mozna zadac usunieca danych ze zbioru o ile nie bedzie podstawy prawnej na Reklamowanie np. kredytow mieszkaniowych poprzez listy imienne dla klientow Raz na 6 miesiecy macie prawo zadac Bankowi (ale tez kazdemu innemu No i wazna rzecz. Adekwatnosc danych. Bank moze zbierac tylko te dane ktore To taka garsc informacji po przeczytaniu kilku postow z tego watku. |
Użytkownik E l l i A t
Bedzie to trwac coraz dluzej. Niech ministerstwem sprawiedliwosci kieruje socjalista lub socjalista inaczej. Niech ten balagan prawny trwa rowniez w sadach. Gdyby prawo zaczelo funkcjonowac lepiej to mysli Pan, ze Pani prokurator w pierwszej kolejnosci zacznie wsadzac swoich kolegow partyjnych. Nie ma za co? Ryba psuje sie od glowy. Jesli nie sciga sie przestepcow i aferzystow z pierwszego szeregu to trudno panowac nad sprawami drobnymi. Zreszta im wiekszy balagan tym lepiej. W metnej wodzie latwiej lowic ryby. Ryba nie widzi sieci. Jest to zgodne z socjalistycznym widzeniem problemu. Wazne sa sprawy globalne. Wg tego duzy problem to nie liczny zbior malych. Duzy dlatego ze widziany przez socjaliste. Ci potrafia z blahostki zrobic Mount Ev. Jedynym duzym problemem w Polsce jest niestety socjalizm. Ale tego zaden socjalista nie zobaczy. Mimo, ze dookola przykladow na toczacego nas raka etatyzmu i niewydolnosci panstwa z braku srodkow z czesci produkcyjnej jest wiele. W jakim panstwie-prawa mozna przejsc obojetnie nad procesem cywilnym o sluszne odszkodowanie trwajacym dwa, trzy lata. Dlugosc procesu powinna miec znaczenie dla wysokosci kwoty odszkodowania. Ta z odsetkami (w przypadku wygranej) powinna byc liczona od momentu zaskarzenia. W interesie skarzonego jest wtedy (zwlaszcza gdy ma cos na sumieniu) szybkie wyjasnienie sprawy. Traca sens przepychanki proceduralne. Nie da sie zbudowac dobrze funkcjonujacego organizmu gospodarczego bez sprawnie dzialajacego aparatu sprawiedliwosci, jasnego prawa, i niezawislych sadow. Chyba, ze jest to organizm gospodarczy inaczej. Pozdrawiam |
Na pl.soc.polityka WON!!!! Sie kurde uczepil...
A nie :-)))) Jest wiecej problemow. Np. NIETOLERANCJA dla ludzi o odmiennych pogladach :-)))
|
firmie. No więc bądź łaskaw teraz grzecznie przeprosić i skonczyc wreszcie pleść bzdury
Miliony, mój drogi, miliony :D
Piechotka lub transport indywidualny. Jeśli Ci to nie odpowiada to korzystaj z KM ale przestrzegając regulaminu.
tępiące, tak by ten zbiór znacznie zminimalizować.
Heheheheeh. Nie dość, ze <gryzie się w językto jeszcze pieniacz :D Ale by mieli ubaw...No rozne cyrki były, ale gapowicza w Strasbourgu chyba ni razu.
Przypomnę genezę: to Ty tu robisz raban.
90 do 7 dni.
Jest to bardziej pewne, niż to że mamy 3 lipca.
No skoro uważasz, ze warto zamiast ~92zł. płacic ~902, to rób jak uważasz. pdr |
| | Ile odwołań przeczytałeś w życiu? | | Żadnego, gdyż nie jestem kanarem ani nie jestem zatrudniony w tego typu | firmie. | | No więc bądź łaskaw teraz grzecznie przeprosić i skonczyc wreszcie pleść bzdury | co to Ty niby sądzisz i uwazasz. I tak jesteś niereformowalny... | Naprawdę załamujesz mnie, bo mam świadomość, że takich jak Ty jest tysiące. Nie załamuj mnie. Polska mimo wszystko jeszcze Białorusi nie przypomina. | Tak więc jaki mam wybór? Będę walczyć o zmiany w tym regulaminie. | | Jesteś w błędzie. Wyłącznie tych bez ważnego biletu na przejazd. Juz nie chce mi się pisać, abyś nie podpinał pod ten zbiór ludzi uczciwych. | W sądzie przedstawiłbym swoje racje. Jeśli to by nie poskutkowało, Moim celem byłoby wykazanie bezprawności tego przepisu, na podstawie | | 1) dopłata do taryfy normalnej Bo dla mnie 90 zł to dużo. | | 2) 150zł opłata dodatkowa Pewnie bym zapłacił, ale potem walczyłbym o wzrot tych pieniędzy. | | 4) ok. 100-150zł. koszty sądowe (w tym tzw. zastępstwo procesowe) I tu się mylisz. W prawie przewozowym i tych wszystkich róznych | Jeśli opłata dodatkowa wynosi tyle ile powiedziałeś, to bym nie popuścił. Na szczęście sprawy nie ma. |
Zbior przypadkow nazywasz wola boza?
I co stworzyl? Gdyby bog byl istota myslaca, to bynajmniej nie spowodowalby powstania ludzi, z racji ich okropienstwa - wszystko mu psuja, co stworzyl, wiec jesli on wie wszystko, to albo jest glupi, albo go nie ma ;]
Nie ma lekko - zasady fizyki wynikaja jedna z drugiej i wszystko sie sprowadza do podstawowych praw, bez ktorych nie istnialby wszechswiat... a ktore z kolei sa lamane w np. antymaterii. Czyli jednym slowem sa, ale ich nie ma, wiec ich bog nie stworzyl Poza tym Biblia, napisana przez ludzi natchnionych przez boga mowi zupelnie co innego... czyzby chcial nas oklamac? Niee... wlasne prawo lamac... znowu?
Typowe. Zaprzeczanie prawom logiki i uderzanie w sposob, jaki na pewno nie mozemy wyjasnic (haselko "bog jest niepojety" one more time). Czemu Katolicy ciagle uciekaja przed naukowymi zaprzeczeniami tego, o czym mowi ich religia?
Majac 60 lat mniej kojarzyla wszystko dziesiec razy szybciej ;] |
W zasadzie bez komentarza, bo się głupotami zasadniczo nie zajmuję, ale nie wiem o co cały szum, skoro istotnie kościół jest zbrodniczą organizacją - fakty historyczne mówią same za siebie. A co do tego Nowaka...to jest chory, śmieszny, ogarnięty jakąś obsesją i niemający pojęcia o czym pierdoli człowieczek, żal mi takich - nic więcej. Neo poganin Adolf, oraz ateiści Stalin, Lenin, Mao Tse Tung i Pol Pot zamordowali więcej osób niż ten "zbrodniczy" Kościół. Nergal przy tym Nowaku to cham ze wsi bez kultury, bo jak powtórzę tylko tacy ludzie obrażają uczucia religijne innych. Ok Nergal może nie lubić chrześcijaństwa,ma do tego prawo, ale czy musi od razu palić Biblię i rzucać inwektywami? Ktoś np może nie lubić matki Nergala, ale nie leci i nie pluje jej w twarz. Tu chodzi o klasę i kulturę, a raczej ich brak. I faktycznie masz rację,że nie warto zajmować się głupotami. Więksi i mądrzejsi rwali Biblię na strzępy, a księga ta jest ciągle największym bestsellerem w historii świata.Kościół miał większych wrogów,żeby wymienić choćby ww Stalina, a istnieje.Pieski szczekają a karawana jedzie dalej. [ Dodano: 2008-02-04, 18:54 ] Jakieś wariactwo...Jeśli ktoś idzie na koncert Behemłota to chyba wie czego się spodziewać. To tak samo jakbym ja poszedł do kościoła i oskarżył księdza oto że rani moje uczucia religijne swoim pierdoleniem. No wiesz... Wyobraź sobie taką sytuację- Zespół grający nazi rocka przynosi na scenę żydowską Torę, a frontman rwie ją na strzępy, a na koniec mówi,że judaizm to największa zaraza na tym świecie. jak myślisz kolesie trafiliby do sądu za szerzenie nienawiści i antysemityzm czy nie? A jeśli w katolickim kraju nie można obrażać judaizmu, to czemu stosowac inną miarę do katolicyzmu? Oczywiście można to wszystko tłumaczyć wolnością słowa itd, ale pytanie po co takie rzeczy robić, skoro Nergal dobrze wie,że takie działanie wywoła dym i oburzenie innych, dla których ta Księga to coś więcej niż zbiór kartek. A więc pytanie- po co? Zeby wywołać szum wokół siebie? No ale to już jest poziom Dody Elektrody. |
Nie chciałam kontynuować dyskusji, która wyraźnie odbiegła od tematu, ale skoro Andrzej rzeczowo podjął wątek, to dodam jeszcze parę słów. Niezrozumiała jest dla mnie dowolność ustalania wymagań praktykowana obecnie przez Sądy Okręgowe. Zasady są przy tym dość niejasne, co nie wzbudza mojego zaufania ani do samego procesu, ani do tłumaczy ustanowionych w ten sposób (może to być opinia niekiedy krzywdząca, ale brak pewności, że tłumacz gwarantuje jakiś minimalny poziom). Uważam, że w dobrze pojętym interesie środowiska leży dopominanie się o weryfikację, zarówno nowo mianowanych, jak i już pracujących tłumaczy. W tym ostatnim przypadku obawiam się jednak, że do weryfikacji nie dojdzie. Przeważy wygodnictwo i obawy, padną argumenty o podważaniu kwalifikacji. Same Sądy również nie popierają tego pomysłu, wskazując na nienaruszalność praw nabytych. Ewentualne niepomyślne wyniki egzaminów ustanowionych tłumaczy źle świadczyłyby o dotychczasowych metodach (nie wspominam o chęci ochrony autorytetu Sądu, żeby nie popaść w dygresję). Przypominają one nieco łagodną formę rosyjskiej ruletki, ale są stosowane, a skutki - wiążące.
Próby kompilowania zbiorów już są, ale - co dziwne - Sądy ich nie zalecają (przynajmniej w mojej części Polski - Galicja), choć często jest to jedyne źródło łatwo dostępne początkującym tłumaczom przysięgłym. Pytający odchodzą bez odpowiedzi i aż boję się myśleć, jakie skutki może mieć takie zaniechanie. [cut]
Popieram. Argument dotyczący dostępności tłumacza dla każdego potrzebującego odchodzi w niebyt, kiedy o tłumacza przysięgłego względnie łatwo, a po uwolnieniu cen nastąpiłoby naturalne różnicowanie stawek. Magda Jania |
Uprzejmie informuje, ze w zwiazku z dzisiejsza publikacja w Rzeczpospolitej Dla tych, co nie maja gazety pod reka : Jak juz informowalismy w ubieglym tygodniu, przed Sadem "Kancleria Sejmu wytoczyla sprwe o naruszenie praw autorskich We wrzesniu ub.r. Kancelaria ustalila - jak twierdzi w pozwie jej Towarzystwo nie uznaje powodztwa. Jego pelnomocnik wskazuje, Sad Wojewodzki wydal juz na wniosek Kancelarii decyzje o Stowarzyszenie Polska Spolecznosc Internetu wystapilo Pelnomocnikami w tej precedensowej sprawie sa radcy prawni Uklony - Marek Car |
Jesli Kancelaria Sejmu lozyla na wprowadzenie JTU na siec bo wlasnie samo wprowadzenie moze byc kosztowne, a takze wniosla swoje pomysly jak i co wprowadzac na wlasna "witryne", to wowczas oferowanie do sprzedazy przez kogos innego zawartosci, w ksztalcie nadanym przez kancelarie nie jest calkiem obojetna sprawe. gdyby Tow. Gospodarcze SA nic nie oferowalo takiego do sprzedazy sprawa nie wymagalaby niczego poza rezygnacja na rzecz kancelarii i "dogadaniem sie". W sytuacji gdy wchodza w gre koszty i jednak prawa autorskie jesli szczegoly swiadcza o zapozyczenach, to nawet mediacja niewiele moze zdzialac. Trafiono na to, przegladajac komputery w Kancelarii Sew szczegolnosci komputer Klubu Poselskiego PSL. Znajdowal sie tam serwer
Nie ma jesli nie wlozyla w udostepnienie zasobow absolutnie zadnej pracy ponadto prawo do wylacznosci wydawaloby sie watpliwe jesli nie zamierzala tekstow ustaw prezentowac za darmo lecz za pieniadze. Sejm sluzy obywatelowi, wiec ustawy powinny byc tak jak to dzieje sie z panstwowymi przepisami prawnymi w USA - udostepniane nieod[platnie obywatelowi. Pobieranie przez kogokolwiek oplat za pelne teksty (bez opracowan wybiorczych) jest nie fair ale tez i nieprawne bowiem oglaszanie publikacji wychodzi naprzeciw przepisowi, w mysl ktorego obywatel nie moze sie tlumaczyc nigdy nieznajomoscia prawa...
O ile zrozumialam prawo autorskie to praca wlozona w cala sprawe sie liczy: jesli nie bylo to proste skanowanie i mial miejsce naklad pracy okreslonej jakosci to sprawa ociera sie o wklad autorski. Zatem jesli Kancelaria cos porzadkowala to zeby raczej opublikowac sama dla tzw ludnosci. Nie byloby powodu wrzucac na platny wezel jakiegos towarzystwa
Chyba przekraczaja jednak dobre obyczaje jesli w gre wchodza pieniadze. Gdyby TG nie oferowalo uporzadkowanego zbioru ustaw sprawa ocieralaby sie o dobre obyczaje. Z tym ze sam zamiar sprzedazy bez jego zrealizowania lagodzi sprawe. Jak to sie rozwiaze w Polsce nie wiadomo, bowiem nikt ani z kancelarii ani tez z TG nie wypwiedzial sie kompetentnie na sieci. Zabral glos jedynie Marek Car ktory mial zamiar prowadzic dzialania mediacyjne jako prezez PSI. Dzialania te mialy dac w efekcie darmowy dostep spoleczny do zrodel ktore powinny byc z definicji darmowe. Mnie ciekawi poglad od strony Sejmu: czy te uporzadkowane zbiory ustaw
Daniela |
Moim zdaniem, ta ustawa jest na tyle "skopana", że możliwa jest każda jej interpretacja. Stosując wprost definicję zawartą w jej art. 6, to nie dałoby się wysłać listu, bo na kopercie przecież trzeba zawrzeć dane adresata, inaczej nie dojdzie. W samej rzeczy, to najważniejsze jest, nie tyle jaką część Twoich danych ujawnił urzędnik, tylko po co to uczynił. Jeśli było to konieczne dla biegu postępowania, to trudno. Zresztą generalnie chronione są dane pozwalające na ustalenie tożsamości. Jak się podpisuję Robert Tomasik na tym forum, to w ten sposób raczej trudno jest ustalić, o którą osobę chodzi, bo w Polsce jest kilka takich osób. Ale jeśli ktoś złoży na ciebie doniesienie, że się głośno zachowujesz po 22:00 i tym kimś jest Jan KOWALSKI, a ty masz sąsiada Jana KOWALSKIEGO, to choć zakres danych nie uległ zmianie, to i tak już wiadomo o kogo chodzi. Generalnie ja ustawę o ochronie danych osobowych rozumiem jako zabezpieczenie przed przekazywaniem danych w jakiś zbiorach. Znany mi jest wyrok sądu karnego za przypadkowe wyrzucenie zbędnych już umów z klientami sieci komórkowej przez jednego z dealerów. Dostał 1 rok w zawieszeniu na 3 lata. Osobiście innych wyroków skazujących nie widziałem. W opisanym przez Ciebie przypadku mógłby mieć ewentualnie zastosowanie art. 51 tej ustawy: Art. 51. 1. Kto administrując zbiorem danych lub będąc obowiązany do ochrony Orzecznictwo sądowe w takich sprawach raczej bogate nie jest. Z tego W Twoim przypadku może mieć jednak zastosowanie zupełnie inny Art. 231. § 1. Funkcjonariusz publiczny, który, przekraczając swoje Nie znam szczegółów, ale jeśli sprawcą miałby być urzędnik, to |
Mało osób oczekuje, że będą uczciwie wywiązywać się ze swoich obowiązków, a to już źle. Oczywiście dostrzegam tych, którzy traktują swój zawód poważnie i chcą być w zgodzie z własnym sumieniem i przekonaniami. Należy im się szacunek. Niestety tamta część jest bardziej hałaśliwa, widoczna i dominuje.
Krążą o tym dowcipy.
A kto u nas nie żyje w stresie. To co mamy się sprzedawać? Niech zarobi jeden z drugim uczciwie jak potrafi a inaczej to kiep. Co to za wykształcony człowiek co nie potrafi być sobą? Nawet tyle nie zrozumiał z tej wieloletniej edukacji?
Mówisz o innym prawie.
Nie to miałem na myśli, ale ogólnie prawo w Polsce i w szczególności wiele przepisów wzajemnie sprzecznych, służących interesom różnych grup ("przestępczych" bo okradających innych). Tworzone są potworki prawne. Nie jestem prawnikiem, ale wiem, że jest prawo (teoria) i prawo (praktyka).
Właśnie.
OK
Właściwie nie zamierzałem się włączać w tą dyskusję lecz nie lubię jeśli kpi się z kogoś bo on nie zna się na danej dziedzinie a ja tak. I tylko w tym celu się włączyłem. Choć rozumiem poirytowanie osoby, która słyszy kompletne banialuki. Pozdrawiam |
wlasnie sie pytam ?
A jak sie zgodza, bo chca aby morderce wykryto ? Bez wdrozenia nie mozna gdybac.
Oczywiscie ze np. wojewoda moze wydac takie obwieszczenie z uwagi na niewykrycie mordercy. Moze byc telefon zaufania, moze byc publiczny wykrywacz klamstw, nie codziennie, ale jednorazowo, w konkretnej sprawie. Moze zrobisz badania w malym miasteczku,
Tam wlasnie sobie to wyobrazam. Nie przemymusowo, a dobrowolnie. W prostego rachunku z logiki na zbiorach, mozna w ten sposob zaciesnic A może przy okazji "Czy oszukuje
To juz Twoja nadinterpretacja i o tym nie pisalem Już
To jest Twoje badanie.
Bo z innych dowodow wynika mozliwosc eliminacji blednych wynikow.
A ludzie, swiadkowie sa zawsze nieomylni. Od tego jest sad, zeby uznac. A wykrywacz jako jeden ze srodkow dowodowych only.
To ja wyzej stawiam swoje bezpieczenstwo i rodziny i z checia zgodze sie uczestniczyc w takich testach na wiarygodnym wykrywaczu, jezeli tylko zrobi to cale miasteczko i dzieki temu wykryje sie morderce. I jeszcze bede zachecal sasiadow i wyjasnial procedure. |