Szukaj:Słowo(a): zawroty głowy przyczyny
Tomasz Nowicki schrieb:

Wszystko to bardzo skomplikowane, jeśli dobrze pamiętam neurologię, to
rozróżniano tam zawroty głowy obwodowe (błędnikowe) i ośrodkowe
(mózgowe), zdaje się, że przy jednych świat się człowiekowi kręcił, a on
miał wrażenie ptomelejskie, a przy drugich świat był w porządku, ale on
sam czuł, że leci gdzieś, spada, albo wiruje. Przy czym jedne z nich
kojarzyły się z nudnościami, a drugie niekoniecznie - ale szczegółów już
nie pomnę



w sumie kręcić się może i w obwodowych i w ośrodkowych (czyli po naszemu
peripherial and central). A przyczyn może być jeszcze dużo więcej.
Zawroty głowy to objaw jak gorączka. Od przepicia do raka mózgu wsio
możliwe. A po drodze jest jeszcze mnóstwo innych chorób objawiających
się zawrotami różnego typu. Ale na ogół jest tak, że zaburzenia błędnika
powodują definiowalne przez pacjenta zawroty głowy. Bardziej
kopernikańskie niż ptolemejskie, nie tylko że się kręci, ale też jak ;-)

Waldek

Widzę, że moje pytanie wymaga bardziej szczegółowych
objaśnień.

Kontekst jest następujący:

Przekazywane z pokolenia na pokolenie dotarły i do mnie:
wspomnienie polowań na wilki, pierwszej zapałki, cholery,
[Blutsucht - blood disease] i klęski głodu...
(Oryginalny tekst jest po szwedzku, tak że oba terminy -
angielski i niemiecki - są tłumaczeniem.)

Choroba wymieniona jest więc jako jedna z plag dotykających
ludzkość. Na pewno nie ma nic wspólnego z wampirami, ani z
żądzą krwi.

Znalazłem następujący opis tej choroby:
Jej przyczyną są muchy, brak higieny, występuje w gęsto
zaludnionych miejscach. Objawy to biegunka, wysoka gorączka
i/lub ból głowy. Biegunka prowadzi do odwodnienia, zawrotów
głowy i wyczerpania.

W Internecie znalazłem coś w rodzaju wypisów ze szwedzkich
ksiąg parafialnych z XVII w., gdzie ta choroba bardzo często

występowała dawniej.

Zastanawiam się nad "posocznicą", ale nie jestem pewien, czy
będzie to dobre tłumaczenie.

Paweł

Ufff ...
Logika producenta przerosla moje mozliwosci .... :o(
Mam kociol Beretta Super Exclusive Green 26 S esi do tego Idra60, 4
osoby, tzn 2 duze + 2 w wieku szkolnym, cyrkulacja za dnia z wylaczeniem
co 15min
W zimie jest w miare OK, tzn rachunki za gaz sa na poziomie akceptowalnym.
Zeszlego lata zuzycie gazu na cwu bylo ok 145m3/2,5m-ca, jeszcze bylo w
miare OK
Jak w tym roku latem dostalem drugi rachunek za gaz 156m3/2m-ce to cos
we mnie peklo :o/
Przystapilem do analizy ustawien kotla ... i zglupialem.



Analiza ustawień fabrycznych kotłów może przyprawić o zawrót głowy.
Czy Twoje ustawienia były przez ten rok ZMIENIANE??
Jeśłi tak, to warto pomyśleć nad tymi zmianami,.
jeśli nie, warto pomyśleć o innych czynnikach. Do nich bym
zaliczył:
1. Niższą temp. WZ na zasileniu tego lata (u mnie pomiary w tym roku
max 18 oC, zeszłego lata 22 oC)
2. Niższymi temperaturamu i kapryśnym latem (lubimy wtedy
cieplejsze prysznice niż w czasie upałów)
3. Warto porównać ogólne zużycie wody (gdy jest wodomiar)
Czasem wody wyszło więcej, nie wiedzieć czemu...
4. Warto sprawdzać temp. spalin. Ich wzrost zawsze
informuje o gorszej wymianie ciepła w wymienniku pierwotnym
i oznacza niższą sprawność.
5. Kwestiami histeresy warto się zajmować gdy jest wyraźna różnica
w cyklach pracy kotła- w stosunku do tego co było
kiedyś.Gdy cykle są podobne a temp. CWU
nie budzi zastrzeżeń to IMHO nie to jest przyczyną problemów.

Jestem ciekaw Twoich dalszych obserwacji i pomiarów.

Pozdr.
Tomek.

Mówisz, że skóra może swędzieć właśnie przy wysokim poziomie glukozy ? Czy
można to przełozyć jakoś na "jem dużo węglowodanów, swędzi mnie skóra" ???
Pytam, bo też mi się to zdarza, z tym, że źródła problemu szukałam w
suchości skóry... A może jej suchość jest nie jedyną tego przyczyną ?



Nie mam pojęcia.
Po prostu piszę jak mam.
Jak się najem słodyczy (głównie obserwuję to po słodyczach typu ciasta z
kremem, czekolada) - to swędzi mnie twarz, mam zawroty głowy, po jakimś
czasie zaczynają się mdłości, trzęsienie się rąk i okropny głód.
Myslałam że to objawy uczulenia na jakiś zawarty w ich składnik.
Ale po tym teście swędziało mnie dosłowne wszystko, aż  się płakać chciało a
dają tam czystą glukozę.

Nigdy natomiast nie miałam takich sensacji po owocach, choć w sezonie na
winogrona, napawde potrafię z nimi przesadzić.

Sowa

 Od początku czerwca przyjmuję tabletki antykoncepcyjne - podejrzewam że
mogą one mieć wpływ na to że tak przytyłam chociaż z drugiej strony czy to
możliwe ?? przecież biorę je od czerwca i przez pierwsze 3 miesiące nie
tyłam , a nawet udawało mi się nadal schudnąć. Myślę nad odstwieniem ich.



Ja bym proponowała wizyte u ginekologa, jeśli uważasz, że tabletki moga byc
przyczyną. Jak mi lekarz przepisał pierwsze pigułki, okazały się źle
dobrane- miały za dużo hormonów. Zauważyłam u siebie dziwne napady apetytu i
jeszcze parę innych dziwnych objawów (zawroty głowy, rozdrażnienie, i coś
tam jeszcze, nie pamiętam), więc poszłam do lekarza, opowiedziałam co się
dzieje, no i przepisał mi tabletki z niższą dawką hormonów.
Więc proponuję Ci to sprawdzić.

Aha, te, po których ja się źle czułam, to był Cilest chyba.

pzd. Wiedzma:-)


... w wykonaniu mojego organizmu. Zawroty głowy, kiepskie nastroje, mdłości
i krwotoki z nosa. Chyba wiosna idzie. Trzeba by o siebie zadbać. Moze jakas
kuracja witaminowa?



Dokładnie, ew pewnego rodzaju test może wykryć przyczynę.
A wiosna mogłaby już przyść.
Tobie też świeże powietrze i ruch mogą pomóc.

P.S. Szukam tutorialu kastrowania kotów. Nasz kot nie potrafi nie drzeć ryja
w nocy i nie naparzać w drzwi do sypialni. Jak ja mam kurna w takich
warunkach się wyspać?



Sprzedać kota po dogodnej cenie - podwójny zysk, imho.

/ref / - dzisiaj po (tylko) trzech espresso i snickersie...



No i radzę zmienić dietę, pomimo trudności z kotem.

:)

nell


| ... w wykonaniu mojego organizmu. Zawroty głowy, kiepskie nastroje, mdłości
| i krwotoki z nosa. Chyba wiosna idzie. Trzeba by o siebie zadbać. Moze jakas
| kuracja witaminowa?
Dokładnie, ew pewnego rodzaju test może wykryć przyczynę.
A wiosna mogłaby już przyść.



Precz z wiosną, już ją czuję...

Tobie też świeże powietrze i ruch mogą pomóc.



Jakie świeże powietrze?! Podczas _wiosny_?!
I ruch? Toż w takie upały nie da się nogą ruszyć...

| P.S. Szukam tutorialu kastrowania kotów. Nasz kot nie potrafi nie drzeć ryja
| w nocy i nie naparzać w drzwi do sypialni. Jak ja mam kurna w takich
| warunkach się wyspać?
Sprzedać kota po dogodnej cenie - podwójny zysk, imho.



Aj, ktoś tu ma kontrowersyjne poglądy...

| /ref / - dzisiaj po (tylko) trzech espresso i snickersie...
No i radzę zmienić dietę, pomimo trudności z kotem.



Na kota?

nell



Aleander zabijający emoticony





no wlasnie- co macie do powiedzenia na ten temat. skoro lato w pelni to
temat aktualny.
czym to sie rozni?? czy w ogole sie rozni? przyczyny,objawy, pomoc

bulon

Temat dosyć długi, znaczny zamęt w nazewnictwie i literaturze, w



uproszczeniu ( znacznym):
"udar słoneczny" to zaburzenie termoregulacji pochodzenia ośrodkowego, bez
zwiększonej produkcji ciepła - np. na plaży, głowa na słońcu i: bóle głowy
zawroty, czasem mdłości, czasem wzrost temp. ciała - przerwać ekspozycję,
płyny do picia, zazwyczaj wystarczy, obserwować !!!
"udar cieplny"," przegrzanie" - to niewydolność mechanizmów chłodzenia (
pocenie) w sytuacji zwiekszonej produkcji ciepła - cieżka praca hutnika,
strażaka ( w ubraniu gazoszczelnym !!), sportowca - stan bardzo poważny,
hipowolemia z powodu znacznej  potliwości - aż do wstrzasu!!, zagęszczenie
krwi, niebezpieczny wzrost temp. ciała - ryzyko dezintegracji komórek -
postępowanie p.wstrząsowe, pomoc lekarska, szpital, badania!!! stan ten jest
czasem lekceważony - duże ryzyko!
I jest jeszcze hipertermia ( gorączka ) złośliwa - poważny, na szczęscie
rzadki problem głównie anestezjologiczny
Pozdr. Ignacy


| no wlasnie- co macie do powiedzenia na ten temat. skoro lato w pelni to
| temat aktualny.
| czym to sie rozni?? czy w ogole sie rozni? przyczyny,objawy, pomoc

| bulon

| Temat dosyć długi, znaczny zamęt w nazewnictwie i literaturze, w
uproszczeniu ( znacznym):
"udar słoneczny" to zaburzenie termoregulacji pochodzenia ośrodkowego, bez
zwiększonej produkcji ciepła - np. na plaży, głowa na słońcu i: bóle głowy
zawroty, czasem mdłości, czasem wzrost temp. ciała - przerwać ekspozycję,
płyny do picia, zazwyczaj wystarczy, obserwować !!!
"udar cieplny"," przegrzanie" - to niewydolność mechanizmów chłodzenia (
pocenie) w sytuacji zwiekszonej produkcji ciepła - cieżka praca hutnika,
strażaka ( w ubraniu gazoszczelnym !!), sportowca - stan bardzo poważny,
hipowolemia z powodu znacznej  potliwości - aż do wstrzasu!!, zagęszczenie
krwi, niebezpieczny wzrost temp. ciała - ryzyko dezintegracji komórek -
postępowanie p.wstrząsowe, pomoc lekarska, szpital, badania!!! stan ten
jest
czasem lekceważony - duże ryzyko!
I jest jeszcze hipertermia ( gorączka ) złośliwa - poważny, na szczęscie
rzadki problem głównie anestezjologiczny



wiesz, ze sie czepiam, ignacy (serdeczne pozdrowienia by the way), ale nie
dodalbys do urazu slonecznego typowych symptomow podraznienia opon
mozgowych?

pozdro
ape

Czy ktos z was się z tym spotkał.Proszę o odp.

| Objawy, które opisujesz mogą jak najbardziej pochodzić z kręgosłupa



szyjnego.Ta część kręgosłupa tym różni się od pozostałych jego częśći, iż
przebiegają tamtędy tętnice kręgowe, których brak w pozostałych odcinkach
kręgosłupa.Na skutek dyskopatii, którą stwierdza rezonans na poziomie C5-C6
może być ucisk na wyżej wymienione struktury zwłaszcza, iż opisany jest
ucisk na oponę twardą.Stąd mogą być dolegliwości w postaci zasłabnięć czy
zawrotów głowy.Zmiany zwyrodnieniowe mogą podrażniać przydankę tętnicy
kręgowej co może być przyczyną wystąpienia tzw. zespołu Barre-Lieou.Zespół
ten charakteryzuje się bólami i zawrotami głowy, szumem w uszach,
zaburzeniami równowagi czasem zmniejszeniem pola widzenia czy oczopląsem.
Niestety nie miałam okazji przeczytać Twoich wcześniejszych postów ale
proponuję być odpowiedzialną za swoje czyny i zrezygnować z wszelkiego
rodzaju podskoków czy tańców.

Pozdrawiam Serdecznie
Monika


| Czy ktos z was się z tym spotkał.Proszę o odp.

| Objawy, które opisujesz mogą jak najbardziej pochodzić z kręgosłupa
szyjnego.Ta część kręgosłupa tym różni się od pozostałych jego częśći, iż
przebiegają tamtędy tętnice kręgowe, których brak w pozostałych odcinkach
kręgosłupa.Na skutek dyskopatii, którą stwierdza rezonans na poziomie C5-C6
może być ucisk na wyżej wymienione struktury zwłaszcza, iż opisany jest
ucisk na oponę twardą.Stąd mogą być dolegliwości w postaci zasłabnięć czy
zawrotów głowy.Zmiany zwyrodnieniowe mogą podrażniać przydankę tętnicy
kręgowej co może być przyczyną wystąpienia tzw. zespołu Barre-Lieou.Zespół
ten charakteryzuje się bólami i zawrotami głowy, szumem w uszach,
zaburzeniami równowagi czasem zmniejszeniem pola widzenia czy oczopląsem.
Niestety nie miałam okazji przeczytać Twoich wcześniejszych postów ale
proponuję być odpowiedzialną za swoje czyny i zrezygnować z wszelkiego
rodzaju podskoków czy tańców.



Co za głupoty wypisujesz!
Mam dyskopatię C5,C6 i L5 a tańczę i podskakuję, biegam i wyczyniam
różne akrobacje.
Trzeba uważać po prostu na przeciągi, chronić kręgosłup szyjny przed
zawianiem.

Witam
Wiem że najprawdopodobniej wyślecie mnie Państwo na inną grupę ale proszę
Was o wyrażenie swojej opinii.
Głupia sprawa ale...
Mam kompa (P4 3.0GHz, monitor LG F700B ustawiony na 85Hz). Pracuje na nim
dwie dziewczyny po kilka godzin dziennie. Zgłaszają problem iż mają zawroty
głowy, metaliczny posmak w ustach, suchą swędzącą skórę twarzy. Problem ten
nie występuje przy innych komputerach. Są to sekretarki więc z kompami mają
do czynienia cały czas. Ja tego problemu nie odczuwamale ale może za mało z
tym kompem pracuję . Gdzie szukać przyczyny. Czy jest szansa że coś się
dzieje np: z wentylatorami? Nic się nie nagrzewa ponad normę.

Pytam Państwa ponieważ pracujecie z komputerami na okrągło.
Dziękuje i przepraszam że nie o programowaniu.

Witam
Wiem że najprawdopodobniej wyślecie mnie Państwo na inną grupę ale proszę
Was o wyrażenie swojej opinii.
Głupia sprawa ale...
Mam kompa (P4 3.0GHz, monitor LG F700B ustawiony na 85Hz). Pracuje na nim
dwie dziewczyny po kilka godzin dziennie. Zgłaszają problem iż mają
zawroty
głowy, metaliczny posmak w ustach, suchą swędzącą skórę twarzy. Problem
ten
nie występuje przy innych komputerach. Są to sekretarki więc z kompami
mają
do czynienia cały czas. Ja tego problemu nie odczuwamale ale może za mało
z
tym kompem pracuję . Gdzie szukać przyczyny. Czy jest szansa że coś się
dzieje np: z wentylatorami? Nic się nie nagrzewa ponad normę.

Pytam Państwa ponieważ pracujecie z komputerami na okrągło.
Dziękuje i przepraszam że nie o programowaniu.



Ale maxi post! Metaliczny posmak w ustach.... hehehehe :) Mysle ze do
rozwiazania tej zagadki
bardziej by nam sie od parametrow kompa przydaly wymiary sekretarek i kolor
ich wlosow :).

A tak na powaznie to tylko tiktaki i kremik niwea - 100% skutecznosci, a na
zawroty glowy proponuje
ograniczyc ilosc alkoholu spozywanego podczas pracy :)

pozdrawiam


| 4 ochroniarze na "rest area"  na terenie alabamy.... tego jeszcze nie
| widzialem w inych stanach..
Ponoc najbezpieczniej jest??



mnie , ich pobyt z lekka irytowal....

| 5 przejazdzka po blisko 40km moscie prowadzacym po jeziorze do nowego
| orleanu moze przyprawic zawrot glowy podczac pory wschodu i zachodu
| slonca
Trzeba bylo pytac wczesniej, to bym Ci powiedzial o innych ciekawych
miejscach.



wiec dzis juz mowie.. na swieta znowu bedzie 4 dni wolnego, wiec jade

czy moze tam byc cos lepszego dla oka jak wygrzewajace sie na sloncu
aligatory, lowiace  ryby nurkujace pelikany?? biale czaple stojace jak
slupy telegraficzne...
oranzereie rodem z ogrodu botanicznego...

no ale tego nie da sie zaprzeczyc.. czarnych jest tam wiecej jak na
polnocy:((((

| wczoraj wrocilem.. a dzis trzasnal mi pasek rozrzadu.. mam nadzieje ze
| obedzie sie bez wymiany glowicy, tlokow i calego osprzetu:((((
A co to za auto?



ford escort , kombi, rocznik 93, pasek trzasnal, przypuszczam ze
posrednia przyczyna oprocz tych 70tys mil na liczniku byla cieknaca
pompa cieczy chlodzacej, ktora tez mi wymienil, razem z naprawa i utrata
jednego dnia w pracy.. poszlo sie j**** conajmniej pol "granda"... :((((
--
Marek




Może najpierw poszukaj definicji omdlenia. Z tego co ja wiem, jest to
krótkotrwała utrata przytomności. To, czy jest to krótkotrwała, czy
długotrwała można ocenić TYLKO wtedy, kiedy ta osoba ODZYSKA przytomność,

jest omdlenie, czy może coś więcej. Jeśli masz doświadczenie i to wiesz, że
objawami, które poprzedzają omdlenie są: zawroty głowy, bladość, zimne poty,
mroczki przed oczami i jeśli wiesz, że ktoś skarżył się na którąś z tych
rzeczy, a poźniej padł, to jest to prawie na 100 % omdlenie.



Znowu zle! Nie ma "prawie na 100%". Jajeczko nie moze byc czesciowo
nieswieze... opisane objawy nie sa symptomami nadchodzacego omdlenia a
nadchodzacej utraty przytomnosci w ogole - przy znacznie
powazniejszych przyczynach poczatek moze byc dokladnie taki sam. NIe
nalezy wiec sie nimi sugerowac.




| Może najpierw poszukaj definicji omdlenia. Z tego co ja wiem, jest to
| krótkotrwała utrata przytomności. To, czy jest to krótkotrwała, czy
| długotrwała można ocenić TYLKO wtedy, kiedy ta osoba ODZYSKA przytomność,

czy
| jest omdlenie, czy może coś więcej. Jeśli masz doświadczenie i to wiesz,
że
| objawami, które poprzedzają omdlenie są: zawroty głowy, bladość, zimne
poty,
| mroczki przed oczami i jeśli wiesz, że ktoś skarżył się na którąś z tych
| rzeczy, a poźniej padł, to jest to prawie na 100 % omdlenie.

Znowu zle! Nie ma "prawie na 100%". Jajeczko nie moze byc czesciowo
nieswieze... opisane objawy nie sa symptomami nadchodzacego omdlenia a
nadchodzacej utraty przytomnosci w ogole - przy znacznie
powazniejszych przyczynach poczatek moze byc dokladnie taki sam. NIe
nalezy wiec sie nimi sugerowac.



Jak widać są różne szkoły. Ja się uczyłem w tej Falenickiej, Ty w
Otwockiej...

Kol. Maksym zrobił najlepiej, bo wyłączył się z dyskusji.

Pozdrawiam
Ernest


| to kiedy i gdzie ? :)
krakoof - wisua - trafa :)



cool ;-

| musze wiedziec zeby sie samochodem nie wybrac przypadkiem :)
uwazaj lepij ;)



zawsze uwazam... no chyba ze nie uwazam :)

| i ile kasy trzeba wysuplac ? :)
no policzmy... 2 x wino = 8 zl ;) wiecej Ci nie trzeba :)



mysle ze to sie zmiesci w wydatkach nie przewidzianych w moim budzecie
sierpniowym ;-

chociaz tak BTW to chyba ostatnio troche przesadzam z imprezami...
dzisiaj (tj 18.07) zawroty glowy i w ogole nie specjalnie sie czulem...
okazalo sie ze to jakas  arytmia serca...
erka na sygnale zawiozla mnie do szpitala...
ponoc wszystko spowodowane przemeczeniem... albo jakas wada serca..
przemeczenie mam raczej z zarwanych nocy a zarwane noce przez....
imprezy... tym razem skonczylo sie na kroplowce i EKG... ale mam
jeszcze zrobic dodatkowe badania (jakies echo serca)
zeby dokladnie okreslic przyczyne...
sorki ze sie zwierzam ale ponoc niewiele brakowalo a przy moim
dzisiejszym cisnieniu mialbym wylew... co jak na 19 latka nie jest
najlepsza smiercia ;-
szczescie w nieszczesciu to to ze prawdopodobnie pozegnam sie z
kategoria A na WKU

pozdr
fEnIo

Konfiguracja komputera nie pozotawia złudzeń. Twój komputer nie jest przyczyną problemu.
Według mnie WMM nie jest "gównianym" programem, ponieważ przy dużej dawce pomysłowości i cierpliwości można stworzyć bardzo ciekawy film.

Co do alternatywnych programów to polecam świetną aplikację ADOBE Premiere, której możliwości przyprawiają o zawrót głowy podobnie jak cena: ok. 4 000 zł.
Witam
Mam w domu 2-miesięcznego bobasa, od początku karmionego moim mlekiem,
jednakże odciąganym do butelki, bo różne perypetie sprawiły, że nie udało mi
się przekonać go do cyca:( Do tej pory właściwie poza moim zmęczeniem wszystko
funkcjonowało sprawnie, pokarmu było dosyć, Mały przybierał świetnie (w tej
chwili prawie 6 kg). Niestety w poniedziałek pochorowałam się - nie wiem, czy
przyczyną było zatrucie czy też jakiś wirus - w każdym razie przez 24h
wymiotowałam, miałam gorączkę i zawroty głowy. Nie mogłam pić nawet wody, od
razu powodowała wymioty... Skutek taki, że zupełnie się odwodniłam, ilość
pokarmu bardzo się zmniejszyła (z 200ml do 90). Teraz sytuacja powoli wraca do
normy, ale ja dalej nie mogę jeść, mdłości pozostały, piję więc tylko. Moje
pytanie jest takie: czy przy takich dolegliwościach dobrze jest karmić? Trochę
po fakcie, bo cały czas podawałam Małemu swoje mleko, ew. uzupełniane
modyfikowanym, gdy było za mało. Martwi mnie jednak to, że synek cierpi na
zaparcie (od piątku bez kupy) i że stał się ostatnio bardzo marudny. Czy
mogłam "sprzedać" mu wirusa? Czy mój pokarm wystarczy mu teraz, jeśli nic nie
jem? Będę wdzięczna za szybką pomoc, jeśli ktoś ma wiedzę / doświadczenie w
tym temacie
Dzięki, Basia. Niby 2,5 mies. to nie jest dużo, ale chyba to paskudztwo już się mocno rozpanoszyło . Oprócz stanu podgorączkowego, nawracających bólów mięśni, stawów, mam problemy ze strony układu nerwowego (zaburzenia równowagi, zawroty głowy), problemy kardiologiczne (skoki ciśnienia bez zdiagnozowanej przyczyny, częstoskurcze serca), problemy z pęcherzem. Dodam tylko, że oczywiście wcześniej nic takiego nie miałam.
Odwiedziłam w międzyczasie chyba ponad 10 lekarzy różnych specjalności (m.in reumatologa, neurologa, etc.) i nic.
Przez przypadek trafiłam na forum o boreliozie, bo objawy też mi pasowały, zrobiłam test ELISA (negatywny), czekam na WB. Na forum trafiłam na wątek o chlamydii, no i chyba bingo. Nie robiłam jeszcze badań na koinfekcje. Najbardziej wkurzające jest to, że żaden z tych ponad 10 lekarzy nawet nie zasugerował, żebym zrobiła badania w kierunku chlamydii lub tym podobnych, co umożliwiłoby mi podjęcie leczenia wcześniej.
Po ostatnich doświadczeniach z tzw. służbą zdrowia wątpię, że znajdę jakiegoś lokalnego lekarza, który dobrze zna temat, więc pewnie dr. Beata jest moją jedyną szansą na wyleczenie...
jescze o czyms zapomnialam napisac czego nie rozumiem.
Frank w niedziele dostal po prawie 4 msc przerwie dozylnie 1000mg wit C I Bcomplex i po 3 godzinach znowu tak jak kiedys dostal silnych zawrotow glowy ktore nadal trwaja.co to moze byc.Ja kiedys czytalam ze wit C otwiera cysty Boreli ,moze byc jeszcze inna przyczyna co wy na to?
Bruce poznym popoludniem 20 lipca 1973 roku poczul sie zle z powodu zawrotow i bolu glowy. Zazyl tabletke, ktora tez rzekomo popil alkoholem /podobno nigdy nie pil ???/

Zapadl w spiaczke z ktorej sie juz nigdy nie obudzil.
Sekcja zwlok wykazala obrzek na mozgu spowodowany enzymem zawartym w srodku przeciwbolowym a obrzek ten przyczynil sie do zatoru i co za tym idzie spiaczki.

Oficjalna przyczyna smierci: nieszczesliwy wypadek

PS. wszelkie plotki o ciosie wibrujacej piesci to papka dla naiwnych fanow sztuk walki.
Glutaminian sodu: http://forum.celiakia.pl/...p?p=18963#18963
Niepolecany, gdyż powoduje "skutki uboczne" - za Wikipedią:
"Glutaminian sodu bywa uznawany za przyczynę tzw. syndromu chińskiej restauracji - choroby związanej z nadmiernym spożyciem glutaminianu sodu lub nadwrażliwością na niego. Objawy to zawroty głowy, palpitacje serca, nadmierna potliwość i uczucie niepokoju, notowane po spożyciu posiłku w azjatyckich restauracjach. Jednak dokładna weryfikacja danych nie potwierdziła, aby przyczyną tych dolegliwości był glutaminian sodu, zaś pewne typy reakcji alergicznych na potrawy kuchni chińskiej mogą być powodowane innymi jej składnikami jak np. grzyby, orzechy i zioła."
Na diecie BG nie sądzę aby był poważnie zabroniony.

Opakowania produktów są, lub nie są dobrze oznakowane. Ruletka.

Przyprawa curry opisana w Twoim poście wg opakowania jest OK. Skoro skład nie mówi o alergenach to też OK. Teraz jeszcze, aby wiedzieć czy producent też jest OK, powinnaś zapytać ich głównego technologa, czy jest możliwość, aby w produkcie pojawił się gluten w ilości niebezpiecznej na diecie BG. Tak to wygląda, niestety.
1. Żaden lekarz nie przepisze ci tabletek tylko po to żebyś dla własnej wygody przesuneła sobie okres
2. Jeśli poszłabyś do lekkarza ginekologa napewno zbadałby cię na fotelu, ginekologicznie
3.Tabletki zaczyna się brać pierwszego dnia okresu a nie w środku cyklu
4.Przez pierwsze trzy opakowania tabletek możesz mieć skutki uboczne - typu mdłości, zawroty głowy, plamienia - więc bez sensu byłoby cały miesiąc tak się męczyć.
5.Aż tak bardzo przeszkodzą ci te trzy dni okresu, czy z tego powodu warto sobie rozregulować na miesiąc gospodarkę hormonalną organizmu??
Bo rozumiem, że i tak odstawiłabyś te tabletki po miesiącu?
Byłoby to duże zamieszanie dla organizmu zupełnie nieuzasadnione - jeśłi nie potrzebujesz tabletek do antykoncepcji, masz regularna, nie bolesne i niezbyt obfite krwawienia, nie masz problemów z cerą - to nie ma podstaw żebyś brała tabletki.
Hormony to nie są cukiereczki i nie można tak sobie ich brać bez konkretnej przyczyny.
Poprostu moim zdaniem nie warto:-)
Zastanów się jeszcze:-)
No w sumie, ja do tego wszystkiego miałam jeszcz masę innych objawów, które swoją drogą na początku zrzuciłam na tabletki antykoncepcyjne.
Silne zawroty głowy, nieustanne mdłości, brak apetytu,osłabienie, kołatanie serca, no ogólnie napady lęku bez określonej przyczyny i tak dalej, po masie badań okazało sie, że to nie tabletki ani jakaś inna choroba tylko "zwykła nerwica" która powoli doprowadziła mnie do stanów depresyjnych.
Po wizycie u lekarza(psychiatry) sporo się zmieniło, ogólnie zmieniłam swój tryb życia, patrzę na sprawy inaczej, wyelimonowałam z życia toksyczne osoby i ograniczam tez toksyczne sytuacje, inaczej się odżywiam, uprawiam dużo sprtu, pracuję nad sobą no i muszę o tym wspomnieć, od 4 miesięcy łykam fluoksetynę ( popularnie zwaną PROZAC) to taki antydepresant który m. in. wyciagnął mnie z nerwicy.
Właśnie będę odstawiac leki i czuję się świetnie:-)
ps. Na mnie zarówno meliska jak i inne dostępne bez recepty leki typu deprim czy kalms nie działały w ogóle.
Tez niekiedy mam zawroty głowy ale bez powodu.Bo wszytscy wymieniacie że od zrywania się albo schylania a ja mam tak po prostu bez przyczyny jak idę to mam coś w rodzaju jakbym była niewyspana i tak na pół skuendy tracę kontakt jakbym spała na śpiąco.A przesypiam normalnie,może anemia? Nie wiem.Nie mam ciemności ani mroczków tylko tracę kontakt,tak jakbym właśnie była niewyspana,dziwne nie?

Zuzka ja też mam niskie ciśnienie a wysoki puls mniej więcej mam ciśnienia 75 a puls 120-130
No nie wiem czy zawsze takie psychologiczne u mnie okazało się, że mam przeprostowany odcinek szyjny kręgosłupa stąd moje zawroty głowy a nawet swego czasu upadki
Z ciśnieniem to jest tak jak ktoś ma zawsze wysokie to gdy spada może mieć zawroty głowy, ale jak ktoś ma zawsze niskie to może być tego i często jest inna przyczyna. Wystarczy położyć się podnieść nogi do góry i zobaczyć czy przejdzie jeżeli przeszło a ciśnienie było niskie to pewnie jest to tego wina , ale to znów takie moje przemyślenia bo lekarzem nie jestem
sporadyczne zawroty głowy - ja sie tym nie przejmuje
nie sądze by były od aza, bo gdy nie brałam tego,
to zawroty też były

przyczyn jest wiele
od niskiego ciśnienia po branie innych leków

proponuję tu zaglądnąć

zawroty_glowy

pzdr
ania
Sylwia co prawda ja w ciąży nie jestem ale biore leki na nadciśnienie i jak mi spada na niskie to mam to samo co TY..ból głowy, zawroty , no i ból pleców.Może powinnaś podystkuować z lekarzem na następnej wizycie:)



No będę musiała się wybrać, bo ból głowy jest tak silny i tak pulsujący że mam wrażenie że mi głowa zaraz pęknie..dosłownie
Co do ciśnienia to miałam zawsze niskie, jak chodziłam na badania okresowe z pracy to lekarz wielkie oczy zawsze robił i pytał się czy ja dobrze się czuję... Mówił że mam jedną kawę dziennie pić, tylko że ja po kawie się trzęsę Ale wtedy głowa mnie nie bolała, zresztą mnie nigdy nie bolała, wszystko się zaczęło po urodzeniu dziecka..
I nie myślałam że z nerwów głowa może boleć... bo ja od dziecka miałam nerwowe życie, teraz nie mam ale i tak się denerwuję może to też przyczyna Ech rozpisałam się
Witam wszystkich Optymalnych!
Napisałem na grupę gdyż poruszył mnie temat zaakcentowany przez Olka
"Problemy po ponad 3 latach na DO"
Dopadły mnie podobne problemy!! Od ponad 4 lat choruje na uciążliwą nerwicę,
dwukrotnie brałem serię prądów selektywnych 20*20 minut PS na oczy -z
mizernym skutkiem niestety. Teraz do tego doszło jeszcze to osłabienie, bóle
serca, głowy, zawroty i duszności i ogólnie złe samopoczucie. Mój codzienny
jadłospis wygląda następująco: śniadanie: 5 żółtek +2 białka, obiad mięsko
wieprzowe przeważnie+ziemniaki i warzywa- nie mam potrzeby jedzenia
trzeciego posiłku zazwyczaj czasem jakąś śmietanę wypiję. Od pewnego czasu
trochę( przyznaję się bez bicia) zacząłem sobie folgować z chlebkiem i
czekoladą ( trzymając się granicy 70 g dla węgli) i zwiększyłem ilość białka
do około 60 gramów ( jedząc całe jaja a nie tylko żółtka) wg zaleceń lekarza
optymalnego.( mam 180 cm wzrostu i 78 kg wagi- BMI idealne!!)
No i kochani czytając ten tekst Olka doszedłem do wniosku że nieźle
zakwaszam mój organizm i być może to jest przyczyną wciąż złego
samopoczucia.( jajko cale jest zakwaszajace no i chlebek +czekolada tez)
W jaki sposob moge na biezaco kontrolowac czy wla

..
to mowisz ze te ziola sa pewne? Jesli chodzi o ta watrobe, to nigdy mnie nie bolala- jesli sie nie myle to bol bylby pod zebrami w gornej czesci brzucha, a mnie boli po obu stronach zupelnie na dole i do tego sa to bole skurczowe, ciagle mi cos burczy i jakies bable sie tworza. Cholera wie co to jest, apetytu nie mam wogole do tego zawroty glowy. Ale dzis jakos przeszlo. Zobacze w poniedzialek bo wyniki na pasozyty powinny byc. Pozdro



Ziola sa pewne, sam juz wypilem chyba ze szesc butelek. Sklad i
dawkowanie masz na opakowaniu.

Dieta niskoweglowodanowa moze najwyzej !nieprzyczynowo! wyleczyc grzybice i takie tam podobne. Ale to jest tak jak chemoterapia w przypadku pasozytow: ani nie wyleczy raz a dobrze, ani nie jest ot leczenie przyczynowe (np. w wypadku grzybicy przyczyna jest dysbakterioza jelita a nie weglowodany czy nawet naturalny cukier).
Zapomnij o leczeniu sie dieta. Musisz isc do dobrego lekarza, ktory Cie poprowadzi - i tyle. Ci domorosli naukowcy, ktorzy odkryli ze bez cukru kandydoza wykorkuje nie maja racji (jeden nawet nie wie co to jest kandydoza, sadzac po poscie).

Te ziola mozesz sobie wziasc tak na boku, jakbys chcial sie przekonac czy po nich Ci sie poprawi, albo w przypadku jesli diagnozowanie bedzie sie przeciagac i bedziesz chcial przyspieszyc sprawy.

Potrzebujesz dobrego lekarza ktory Cie poprowadzi jak nalezy a nie tak jak ten rodzinny -- tego Ci trzeba. O diecie bedziesz mogl myslec jak bedziesz juz mial diagnoze.

Pozdr.
Jestem studentką i wiele godzin spędzam za biurkiem pochylona nad książkami.
Kilka miesięcy temu pojawiły się u mnie dziwne objawy. Otóż gdy wstawałam z
krzesła po długim siedzeniu pojawiały się u mnie zawroty głowy i mroczki
przed oczami. Dolegliwości te nasilały się i pojawiały sie nawet przy ruchach
głowy. Lekarz kardiolog wykluczył jakiekolwiek choroby serca czy układu
krążenia, a za przyczynę tych objawów uważał moje niskie ciśnienie krwi
(ok.115/70mmHg) i przepisał mi leki na poprawę krążenia. jednak po lekach nie
nastąpiła poprawa, a ja czułam się coraz gorzej - w nocy zaczęły mi drętwieć
ręce i nogi, głowa zaczęła mnie boleć w okolicy potylicy i zaczęłam mdleć. W
końcu wylądowałam w szpitalu, gdzie po solidnym przebadaniu stwierdzono
objawy niestabilności kręgowej C3-C4-C5 na podstawie zdjęcia rtg kręgosłupa
szyjnego (ap+bok+czynnościowe). Jednak czy rzeczywiście przyczyną moich
dolegliwości mogą być zmiany w kręgosłupie? Czy można to wyleczyć prądami
selektywnymi bądź dietą optymalną? Ktokolwiek zna odpowiedź na moje pytanie
bardzo proszę niech odpisze!

--
Wysłano ze strony http://forum.dieta-optymalna.info/
Użytkownik "Choróbka" <kasinka_l@wp.pl> napisał w wiadomości
news:cjr8jc$6jd$1@venus.artexim.pl...

Jestem studentką i wiele godzin spędzam za biurkiem pochylona nad
książkami.
Kilka miesięcy temu pojawiły się u mnie dziwne objawy. Otóż gdy
wstawałam z
krzesła po długim siedzeniu pojawiały się u mnie zawroty głowy i
mroczki
przed oczami. Dolegliwości te nasilały się i pojawiały sie nawet
przy ruchach
głowy. Lekarz kardiolog wykluczył jakiekolwiek choroby serca czy
układu
krążenia, a za przyczynę tych objawów uważał moje niskie ciśnienie
krwi
(ok.115/70mmHg) i przepisał mi leki na poprawę krążenia.



Ja mam za sobą problemy z zawrotami głowy. Swoją nieświadomością
ścisłego związku między jakością żywienia, a chorobami, po wielu
latach dochowałam się narośli kostnej w okolicy kręgów C5-C6,
uciskającej tętnicę wewnętrzną w otworze kręgowym, co było
bezpośrednią przyczyną niedotlenienia mózgu i coraz silniejszych
zawrotów głowy. Operacja usunięcia narośli kostnej i dysku C5-C6
zawroty usunęła, ale tylko na miesiąc, potem one powróciły. Dopiero po
ok. dwóch latach trafiłam na DO
i po półtorarocznym jej stosowaniu zawroty głowy zaczęły wreszcie
ustępować aż ustąpiły zupełnie, jednak bóle kręgosłupa jeszcze się
czasem odzywają, ale już nie biorę żdnych przeciwbólowych środków.
Żywienie - to cholernie ważna sprawa.

Pytanie zasadnicze: Czy lekarz ZAPYTAŁ Cię jak Ty się żywisz?

Krystyna
Oczywiście że nikt przy zdrowych zmysłach nie proponowałby badania
naczyniowego jako formy sprawdzenia " wyzdrowienia".Są to badania obciążone
ryzykiem powikłań i zlecane z wyraźnych wskazań klinicznych.Dlatego między
innymi jeden z listów optymalnych( postaram się go odnaleźć,nie pamiętam
gdzie go czytałem) w którym pacjent podaje że wszystkie objawy ch wieńcowej
mu ustąpiły a lekarze wykonali mu koronarografię gdzie wykazano ustąpienie
miażdżycy ,jest niewiarygodny-jeśli objawy ustąpiły to nikt by mu
koronarografii nie zlecił.
Rozumiem że trudno żądać od Krystyny by ponownie rozpisywała się o historii
swoich zawrotów głowy niemniej jednak na podstawie opisu ww trudno uznać że
jednoznaczną ich przyczyną bya miażdżyca tt mózgowych.Napewno wiele było
elementów istotnych dla obrazu całości,jeśli Krytyna byaby tak uprzejma to
prośba o ich opisanie.

--
Wysłano ze strony http://forum.dieta-optymalna.info/

..
Co jakiś czas bolała mnie głowa, pobolewał mnie brzuch (myślałam, że
jajniki),co jakiś czas była biegunka lub zatwardzenie,senność, osłabienie w
tym zawroty głowy, napady wilczego apetytu lub chęć na coś...a także były
wypryski na twarzy bardziej przypominające małe wrzody - choć na DO jestem
już prawie rok. Myślałam: za mało białka lub za duzo białka , za mało
węglowodanów lub za dużo choć proporcje były 1:2-3:1 B 40-50, T 80-150, W
ok.50 to nie wiedziałam gdzie popełniam błędy?Dodatkowo waga moja stoi w
miejscu na 164 wzrostu ważę 73kg o zgrozo i nic w dół. Mam nadzieję, iż
bedzie to przez moich mieszkańców . I dopiero teraz po badaniu dowiedziałam
się, iż przyczyną były lambie zaczełam leczenie i mam nadzieję, że pozbędę
się ich szybko.Niestety żaden lekarz u którego byłam(prawie rok chodziłam po
lekarzach, bo źle się czułam) nie podpowiedział mi abym zrobiła takie badania
dopiero po przeczytaniu listów do dr. Kwaśniewskiego skojarzyłam te fakty i
poszłam sama zrobić badania.
Czy ktoś z was miał te pasożyty??? Jak długo leczy się je oraz czy
skutecznie?
Lekarka przypisała mi Metronidazol 3 x 0,5mg i furazolidon 3 x po dużej łyźce
stołowej przez 7 dni. Mam nadzieję, że pomoże.

--
Wysłano ze strony http://forum.dieta-optymalna.info/
Użytkownik "Wanda Piesyk" <wapi@main.smrw.lodz.pl> napisał w wiadomości
news:agv2lq$15rs$1@tryton.plocman.pl...

Użytkownik "Adam" <clean73@poczta.onet.pl> napisał w wiadomości
news:agv1h4$14mp$1@tryton.plocman.pl...
Drodzy grupowicze ! Czy spotkał się ktoś kiedyś z Was z bladą cerą na ŻO
?
Co można na to zaradzić.



Nie wiem co masz na myśli? Czy chodzi Ci o to, że cera Ci wyjaśniała, czy o
jakąś formę bielactwa (być może nie fachowo to nazwałam)? Ja w swojej
rodzinie też zaobserwowałam rozjaśnienie cery. Co więcej wręcz wydawało mi
się, że jesteśmy dziwnie bladzi, choć nie ma mowy nawet o cieniu anemii (co
potwierdzają wyniki badań). ŻO stosujemy 2 lata (a przynajmniej tak nam się
wydawało - gdyż ostatnio okazało się, że mamy przebiałczone organizmy - może
to jest przyczyną "wybielenia"????)

A także mam niskie ciśnienie,u mnie 95 na 63.

Od jak dawna stosujesz ŻO? Dr Kwaśniewski pisze, że początkowo możesz mieć
zbyt niskie ciśnienie, zawroty głowy - proponuje wówczas napić się kawy

----------------------------------
Pozdrawiam
Wanda Piesyk
wapi@smrw.lodz.pl
0 604 579 766




..
witam,
chcę rozpocząć dietę atkinsa i w związku z tym mam kilka pytań:
* jak się czujecie jedząc tak małą ilość węgli (zawroty, bóle głowy?)?
* przez pierwsze dwa tygodnie je się podobno ok.20 g węglowodanów, a białka ile?
* ile posiłków zjadacie w ciągu dnia?

Pytam, ponieważ niegdyś stosując wg zaleceń lekarza optymalnego zjadałam b-35g, t-80g, w-45g. Czułam się niestety niezbyt dobrze, poza początkowym przypływem energii. Miewałam jakieś trzęsiawki, kołatanie serca - wszystko bezbolesne, ale nieprzyjemne. Nie wiem czy przyczyną tych dolegliwości była zbyt mała ilość białka czy węgli.
Będę wdzęczna za wskazówki. Mam do zrzucenia badzo dużo kg. Pozdrawiam serdeznie.
Z tym stresem jest roznie - zalezy od osoby. Ja sie np stresowalam strasznie do dnia slubu, ale w samym dniu slubu wcale. Bylam absolutnie opanowana, spokojna, szczesliwa, ale bez euforii, raczej w takim jakby polsnie, nie wszystko do mnie w pelni docieralo, chociaz zapamietalam i potem sobie przypominalam rozne rzeczy, ktore zauwazylam tego dnia, ale jakbym ich nie umiala na biezaco zinterpretowac.
Podobno tak sie objawia mechanizm autoobrony organizmu - projekcja, wydaje nam sie, ze to nas nie dotyczy, to co sie dzieje wokol, tylko kogos innego, ze ogladamy jakis film. Doswiadczylam juz takiego czegos, ale z duzo wieksza sila, w chwilach dramatycznych w moim zyciu - kiedy ktos umieral, "autoznieczulenie" organizmu bylo tak duze, ze popadalam w takie otepienie nawet - teraz to nie bylo tak mocne, po prostu chwilami mialam calkowita swiadomosc, ze to moj slub, moj dzien, a chwilami jakbym ogladala film.

Natomiast moj A. stresowal sie bardzo w USC i to bylo widac, ze caly drzy, potem juz sie troche rozluznil w trakcie wesela, ale i tak reakcja organizmu przyszla, tyle ze spozniona - jakies 10 dni "po" dostal wysokiego cisnienia, zawrotow glowy, lekarka nie znalazla konkretnej przyczyny i w koncu zapytala o jakis stres ostatnio. I po tygodniu brania lekow jak samo przyszlo, tak samo poszlo, po prostu musial odreagowac.

Podobno slub jest drugim najbardziej stresogennym - po smierci kogos bliskiego - wydarzeniem w zyciu....
Witajcie.Byłam wczoraj na wizycie u kolejnego neurochirurga,tego który kierował mnie na rezonans nie było..i co się dowiedziałam..? Nic.Poza tym że mogliby mi tego naczyniaka zoperować ale możliwe że jakiś tam cement może gdzieś tam się dostać i wtedy paraliżyk ogólny.No i żeby zostawić go tam gdzie jest.Raczej nic mi się stać nie może jeśli go sobie zatrzymam..Tyle mi powiedział.Na moje dyskopatie może pomóc rechabilitacja,ale nie dowiedziałam się ani kto mnie może na nią skierować ani gdzie.Nie wydaje mu się żeby to był Arnold.Może mi się gdzieś tętnica przytykać,ale nie wie..Ja tym bardziej! Powróciły bóle i zawroty głowy i to paskudne uczucie jak by mi coś szyję dusiło,jakby tlenu za mało czy co...i do tego wtedy strasznie ziewam choć spać mi się nie chce,aż szczęki bolą.Jedyna rada pana doktora to wizyta u kolegi po fachu,prywatna ma się rozumieć.Koszt:200zł.Kolejne.Szczerze..nie mam już chyba siły chodzić i żędłać o pomoc.To bez sensu.Nikt nie pofatygował się choćby spróbować znaleźć przyczynę moich dolegliwości i olewają i mnie i moje zdrowie.Przysięga obowiązuje..Kogo? pytam.. Więc co ma być to będzie.Pozdrawiam
Witaj!
ACM rozpoznaje się przede wszystkim po wpuklonych migdałkach móżdżku do otworu wielkiego. Radiolodzy raczej to zauważają i opisują, czasami dość ciekawie... ale opisują. Poza tym neurolog powinien zauważyć na zdjęciu.
Opisywane przez Ciebie objawy dodatkowe mogą (ale nie muszą) być wywołane przez błędnik, ja obok ACM mam zdiagnozowane łagodne napadowe pozycyjne zawroty głowy z towarzyszącym oczopląsem. Część naszych objawów się pokrywa, jednak ich przyczyna może być zupełnie inna. Mi problemy z błędnikiem diagnozował otolaryngolog, czyli specjalista od ucha. Jeżeli masz możliwość, odwiedź dobrego laryngologa. Ja jestem z Warszawy więc nie potrafię Ci nikogo polecić.
Pozdrawiam serdecznie!
Renata
Hej, jestem w identycznej sytuacji jak Twój chłopak... Też ACM zostało wykryte u mnie przypadkiem - mam łagodne (ja to widzę inaczej.... ale tak to się fachowo nazywa) napadowe zawroty głowy, których przyczyną na 95% są problemy z błędnikiem.

Mimo, że ACM nie jest przyczyną moich problemów, zdecydowałam się na operację. 13 maja zostanę przyjęta do szpitala Bródnowskiego. Tak mi zalecił prof. Ząbek, a także prof. Harat z Bydgoszczy, u którego szukałam potwierdzenia diagnozy.

Żeby nie było tak prosto - inny neurochirurg radził wstrzymać się z operacją, dopóki mogę funkcjonować normalnie. Ja tak jednak nie potrafię - nie wytrzymałabym psychicznie. Zresztą konsekwencje mogłyby być poważne - jak choćby wspomniana już jamistość rdzenia.

Dla pocieszenia dodam, że prof. Ząbek moją operację odbarczenia potylicznego, najprawdopodobniej bez konieczności wstawienia łaty, określił mianem zabiegu i kazał się nie martwić, tylko planować intensywne życie po zabiegu. I tego się trzymam
Trochę mnie zaskoczyło stwierdzenie, ze badanie płynu rdzeniowo-mózgowego nie daje 100 % pewności jeśli chodzi o SM, bo mnie punkcje zlecono właśnie celem rozstrzygnięcia czy to jest SM: nie mam żadnych objawów klinicznych, nie przechodziłam nigdy zapalenia nerwu wzrokowego, a płyn rdzeniowo-mózgowy jest czysty (jest to trochę dziwne bo przechodziłam boreliozę po której podobno zostają prążki oligoklonalne ale w innym układzie niż te charakterystyczne dl sm). Jedyne co mnie łączy z sm to zawroty głowy, sztywnienie karku i nieliczne ogniska "w pierwszej kolejności demielinizacji" w okolicach podkomorowych (lewa półkula). Więc jak to jest z tym krążkami; czy ich brak w płynie oznacza ze mogę odetchnąć szukając przyczyn zmian w mózgowiu w innej chorobie? bo lekarka powiedziała mi jedynie ze "nie może postawić rozpoznania sm ani go wykluczyć ze względu na brak objawów i mam iść cieszyć się życiem" co zważywszy na takie postawienie sytuacji nie jest łatwe
W zasadzie ten temat już się sam zaczął zamykać ale informacja, która może być pomocna w przyszłości:
Dzisiaj spotkałem się i nawiązałem kontakt z "bronioznawcami" z Muzeum Wojska Polskiego w W-wie, czyli tymi, do których trafiają między innymi nasze zatrzymane przez PP przesyłki. Rozmawiałem z nimi na temat stworzenia wykazu broni koszernej i ekspertyz w przypadkach indywidualnych. Są chętni do współpracy i normalni.
Podkreślają fakt, że kilkadziesiąt lat absolutnego zakazu posiadania jakiejkolwiek broni spowodowało brak prawdziwych ekspertów na tym polu. Policja dysponuje balistykami a nie historykami i to jest jedna z przyczyn naszych problemów.

W każdym razie można korzystać z ich usług w razie potrzeby (namiary przez PW). Ludzie nad wyraz sympatyczni a otoczenie w którym pracują, ich magazyn, przyprawia o zawrót głowy. Nie piszę o ekspozycji tylko o magazynach. Tysiące sztuk miodnych oryginałów umieszczonych w pięciometrowej wysokości pomieszczeniach; na regałach, na ścianach, pod sufitem. Czułem się jak w bajkowym Sezamie :D i
Oczywiście jestem ZA i deklaruję moją pomoc w realizacji tego pomysłu. Mam sporo wolnego czasu. Firmy, które prowadzę nie są zbyt absorbujące czasowo (bo są dobrze zorganizowane :D ) i chętnie wykorzystam mój potencjał w tym projekcie. Kto jest w stanie podjąć się synchronizacji działań?

Dzisiaj nawiązałem kontakt z "bronioznawcami" z Muzeum Wojska Polskiego w W-wie, czyli tymi, do których trafiają nasze zatrzymane przez PP przesyłki. Rozmawiałem z nimi na temat stworzenia wykazu broni koszernej i ekspertyz w przypadkach indywidualnych. Sa chętni do wspólpracy i normalni. Podkreślają fakt, że kilkadziesiąt lat absolutnego zakazu posiadania jakiejkolwiek broni spowodowało brak prawdziwych ekspertów na tym polu.. Policja dysponuje balistykami a nie historykami i to jest jedna z przyczyn naszych problemów.
W każdym razie można korzystać z ich usług w razie potrzeby (namiary przez PW). Ludzie nad wyraz sympatyczni a otoczenie w którym pracują, ich magazyn, przyprawia o zawrót głowy.

Proponuję zgłaszanie deklaracji współpracy przy "porodzie" Konfederacji Strzelców Polskich (miało być Stowarzyszenie Strzeleckie ale skrót od tego zabija pomysł na miejscu )

Pozdrawiam i Wszystkim, w tym sobie, życzę rychłego członkostwa i legitymacji
Wielu z Was ma problem ze stawem skroniowo-zuchwowym.Jest to staw wyjatkowy w organizmie czlowieka,gdyz jedna kosc -zuchwa jest umieszczona w dwoch stawach.Zeby prawidlowo pracowala musi rowno byc obciazona,jak brama garazowa.Miedzy koscia skroniowa,w ktorej jest dol stawowy a zuchwa,ktora do tego dolu wchodzi jest amortyzator,krazek stawowy,ktory chroni obie kosci przed scieraniem sie.Ten krazek moze wypasc ze swojego miejsca zroznych przyczyn,a jedna z nich jest wizyta u dentysty,kiedy trzeba zrobic leczenie kanalowe w zebach tylnych,co dlugo trwa i trzeba szeroko otwierac u sta i nie jest to wina lekarza.Efektemtego wypadniecia jest klikanie w ssz,moze byc ograniczenie ruchomosci zuchwy,Do zuchwy przyczepionych jest wiele miesni i one moga bolec, jesli nierowno pracuja.Sa zle napiete.Ssz jest przy uchu stad objawy szumu w uszach, pisku,swedzenia niedosluchu.Bole glowy,karku,dretwienie rak,problemy z kolanami to tez moze byc problem ssz.Na zle ulozenie zuchwy wplywa platfus ,zle ustawione biodra.Problemy ze zle ulozana zuchwa sa przez oddychaniem przez usta a wiec alergie,trzeci migdal,boczne migdaly powiekszone,krzywe przegrogy nosa,polipy przerosniete podniebienie.Za ssz przebiega tetnica szyjna zewnetrzna i nerw uszno-skroniowy.Zuchwa cofnieta do tylu i ku gorze uciska ten nerw itetnice,co moze powodowac nruralgie,zawroty gowy,omdlenia. jest eiele jeszcze problemow,ale nie mam juz sily pisac.Doglebna diagnoza moze pomoc wielu z Was. Pozdrawiam.
Jeśli dasz gwarancję że nie dostanę zawrotów głowy lub innego urazu



Dam gwarancję, ŻE DOSTANIESZ zawrotu głowy - ale z pewnością nie będzie to przyczyną ani skutkiem URAZU
Raczej....rzekłabym.... MIŁYCH WRAŻEŃ

(a zaraz nas wyrzucą na bocznicę )
Przyczyna zewnętrzna - utrata równowagi - może być na skutek jazdy windą (niektóre osoby źle znoszą jazdę windą).



miało być - przyczyna zewnętrzna - utrata równowagi wskutek zawrotu głowy - to od jazdy windą (niektóre osoby źle znoszą jazdę windą)

............. tak bym zeznał jakbym wywinął orła z windy
Moim zdaniem nie jest to wypadek, bo brak przyczyny zewnętrznej zdarzenia, a zawroty głowy początkiem nieszczęśliwego ciągu zdarzeń.



Witaj imienniczko

Moim zdaniem - wszystko zależy od tego, czym były spowodowane zawroty głowy, które - jak slusznie piszesz - były początkiem zdarzenia.
I tu jestem skłonna przychylić się do zdania pozostałych - przyczyną zewnętrzną zawrotów głowy może być jazda windą.
I w tym momencie, jeśli pozostałe warunki WPP będą spełnione - mamy do czynienia z WPP.
Ale - za mało danych, żebym mogla pokusic sie o "pewnik"
Z tą windą to zbyt dużo naciągania widzę. W ten sposób można uzasadnić przyczynę zewnętrzną zawrotu głowy koniecznością podjęcia pracy w ogóle. Ja np jestem taki wrażliwy że wszystko mnie boli jak mam coś zrobić i mam mdłości. A pracuję nawet w windzie....
no tak już mam.
Nie zawrót głowy a utrata równowagi...
A jak znaleźć przyczynę zewnętrzną w sytuacji kiedy poszkodowany idzie po równej nie śliskiej nawierzchni i nagle „coś mu strzyknęło” w kostce – skręcenie stawu skokowego… - złe stąpnięcie. Gdzie tu przyczyna zewnętrzna?- jak ją uzasadnić?
Rychu:
1. Nie nazwałem siebie behapowcem.
2. Nie napisałem, że zdarzenie, o którym mowa należy uznać za WPP.
3. Nigdy nie napiszę w protokole powypadkowym że buty, śmuty (jeżeli będę wiedział, że były zawroty głowy) tylko po to aby nie mieć problemów ze znalezieniem przyczyny zewnętrznej czy z ZUSem.
Pozdrawiam.
Rychu:
1. Nie nazwałem siebie behapowcem.
2. Nie napisałem, że zdarzenie, o którym mowa należy uznać za WPP.
3. Nigdy nie napiszę w protokole powypadkowym że buty, śmuty (jeżeli będę wiedział, że były zawroty głowy) tylko po to aby nie mieć problemów ze znalezieniem przyczyny zewnętrznej czy z ZUSem.
Pozdrawiam.


I tak powinno być właśnie.
Nie dopasowywuje się uzasadnienia do kwalifikacji tylko odwrotnie.
Też pozdrawiam Bhpowcu.
A rozważmy dla wprawki:
czy możliwe jest by zawrót głowy był spowodowany przyczyną zewnętrzną?
Moim zdaniem to całkiem możliwe. Np: jazda windą po ciężkiej, wyczerpującej , fizycznej pracy.
Albo: telefon komórkowy od znajomego adwokata że Aneta K. oskarżyła nas o ojcostwo. (warunek- musimy być facetem. Nie musimy być przystojni - kazus Łyżwoskiego).
Albo: telefon od szefa że dostaliśmy 100% podwyżki.
W takiej sytuacji można, jak myślę, doszukiwać się przyczyny zewnętrznej zdarzenia które doprowadziło do wypadku (urazu).
Ale z ZUSem to nie wiem jakby było.....
Panowie przecież nie oto tu chodzi.Przejżałem jeszcz kilka oficjalnych stron gov. traktujących o wypadkach przy pracy i nigdzie nie znalazłem wyrażenia BEZPOŚREDNIA ZEWNĘTRZNA PRZYCZYNA wszędzie jest-
PRZYCZYNA ZEWNĘTRZNA-i to dopiero jest gra słów.
Możecie to sprawdzić DZ.Uz2002 nr.199
-------------------
pozdrawiam



TU sie akurat zgadzam. Nie ma w przepisach "wypadkowych" pojęcia "bezposrednia przyczyna zewnętrzna".
Ale nie o to chodzi. Chodzi o to, ze ZUS uwaza, ze przyczyna Twojego zachwiania sie nie lezala poza organizmem - a wiec byla wewnętrzna a co za tym idzie - brak przyczyny zewnetrznej powoduje nie spelnienie wymogow definicji wypadkowej.
Stad istotne byloby, zeby - jesli rzeczywiscie powodem zachwiania - moglabyc np. sliska deska - napisac w Protokole CZYM BYLO spowodowane zachwianie.
Bo - jesli to byl np. zawrot glowy spowodowany spadkiem cisnienia krwi....(czyli przyczyna wewnetrzna), to ZUS ma racje.
Po prostu - jesli jest tak, jak piszesz to w Protokole - moim zdaniem - brak okreslenia konkretnej przyczyny Twojego zachwiania sie. I stad problemy z ZUSem.
Ale....jesli odwolasz sie do Sadu, to byc moze sprawe wygrasz...Skoro pracodawca, jako władny podejmować decyzję o uznaniu bądź nieuznaniu - uznal wypadek... Masz duze szanse.

Bo - jesli to byl np. zawrot glowy spowodowany spadkiem cisnienia krwi....(czyli przyczyna wewnetrzna), to ZUS ma racje.
.



Proszę nie traktować jako czepialstwo Pani Ewaniu

ale zawrót głowy nie zawsze będzie przyczyną wewnętrzną

pozdrawiam
B.
czy doznała zawrotu głowy ,czy też ominęła jeden szczebel podczas schodzenia / nieuwaga,nieostrożność .../



Istotna różnica. Jesli byl to zawrot glowy i w dodatku spowodowany np. jakims schorzeniem wewnetrznym (niskim cisnieniem, nadcisnieniem) to może sie okazac, ze nie bedzie przyczyny zewnetrznej upadku z drabiny.
Słusznie prawisz, Tentoty (a rzadko siem stobom zgadzam, jak wiemy )

Worker, z Toba rowniez zgodze sie, ze TOL jest tylko narzedziem sluzacym do analizy przyczyn wypadku.

Jednakze "definicyjne" rozgraniczenie przyczyn na zewnętrzne i wewnętrzne jest - moim zdaniem - dość proste.

Przyczyna wewnetrzna (albo przez zaprzeczenie - "nie zewnetrzna";-) to przyczyna pochodzaca z wewnątrz organizmu poszkodowanego, czyli spowodowana jakimś stanem chorobowym dziejącym się wewnątrz poszkodowanego.
Stąd - jak pisze Tentoty - gdyby ów nieskoordynowany odruch był wynikiem ataku epilepsji lub zawrotu głowy/zaburzenia równowagi spowodowanego stanem chorobowym np. zaburzeniem błednika - wtedy moglibysmy mówić o przyczynie wewnetrznej.
Natomiast jeśli takiego stanu nie ma, to NIE MA PRZYCZYNY WEWNETRZNEJ.

I - idąc dalej logicznie- innej możliwości juz nie ma bo podzial dopuszcza wylacznie przyczynę wewnętrzną lub zewnętrzną, a więc skoro nie ma choroby, czyli WEWNETRZNEGO niedomagania to MUSI byc przyczyna zewnętrzna.

Ufff.... Tom sie wysiliła..... I to przed obiadem....
Te zawroty glowy nie sa od czasu do czasu.... wlasciwie sa caly czas tyle tylko, ze o roznym natezeniu - raz tylko takie uczucie lekkosci w glowie, innym razem kompletny odlot.



zawroty głowy miałam praktycznie przez całą ciążę, szczególnie w środkowym okresie chyba. Momentami ustać nie mogłam, bo robiło mi się ciemno przed oczami, mdliło, zadyszka, słabo... Ale bóle głowy raczej temu nie towarzyszyły.

Ja ogólnie jestem niskociśnieniowiec i w ciąży też raczej niskie ciągle mam.. Może to była przyczyna, nawet o tym nie pomyslałam
Jak patrzę w kartę ciąży to praktycznie przy każdej wizycie miałam 100/60.
No cóż jeśli nikomu nie było tu po drodze
bo dobre drogi to autostrady szerokopasmowe
Zajęte przy wjazdach i zjazdach przez
wszelkiej maści wielkich twórców Poetów
i kurwy hipiczne Lepsze szybsze bardziej
mobilne w chipsetach z doliny krzemowej

Tak jak osoby duchowne które się mienią
moim pierdolonym ojcem Z góry z chmury
Tere fere Ja czytam kaligrafuje oni drą
moje Ecie-pecie o wszechświecie wynalazku
i komecie Spełniając ostatnią posługę
krzyżują mnie na drzewie A ty się patrzysz

chuju z góry Obmyślasz historie zbawienia
po raz wtóry Panie Arku 1-0-1 Zalasta rano
i wieczorem 'Aby zażegnać kryzys polityczny
w Tamuli Zalasta sprowadził na ziemie Imperium
rycerzy pandionitów' To oczywiście żart mój
nigdy nie byłem w obiecanej słonecznej Kalifornii

Bez szerokich pleców w stroju komedianta
żadnych pamiątek osobistych listów książek czy
obrazów nic Wymażą mnie w pełni Tak jakbym nigdy
nie istniał Umarli na zjazdach są warci bagażu
A przy wjazdach towarzystwo doborowe sprzedaje
wszystko od ręki licytuje gwoździe od trumny

Jestem za drogi lub zbyt kontrowersyjny słaby
Nie widziałem nigdy prawdziwych pieniędzy
Tylko długi bo długa jest lista jak stąd do
Mont Blanc tych którym jestem dłużny że się
urodzili Lub może to że jest na świecie zło
Oczywiście przyczyną owego stanu jestem ja

Kroczą katedry w przestrzeniach przyległych
mnie bolą kręgosłupa kręgi Kolorowy wieżowiec
czyni zawrót w głowie To czas dla perfekcjonistów
Lustro pękło i odbicie twarzy znikło Jeden krok
za krawędzią i moja pewność że ziemia własne ma
pionowe przyciąganie


Widzę, że moje pytanie wymaga bardziej szczegółowych
objaśnień.

Kontekst jest następujący:

Przekazywane z pokolenia na pokolenie dotarły i do mnie:
wspomnienie polowań na wilki, pierwszej zapałki, cholery,
[Blutsucht - blood disease] i klęski głodu...
(Oryginalny tekst jest po szwedzku, tak że oba terminy -
angielski i niemiecki - są tłumaczeniem.)

Choroba wymieniona jest więc jako jedna z plag dotykających
ludzkość. Na pewno nie ma nic wspólnego z wampirami, ani z
żądzą krwi.

Znalazłem następujący opis tej choroby:
Jej przyczyną są muchy, brak higieny, występuje w gęsto
zaludnionych miejscach. Objawy to biegunka, wysoka gorączka
i/lub ból głowy. Biegunka prowadzi do odwodnienia, zawrotów
głowy i wyczerpania.

W Internecie znalazłem coś w rodzaju wypisów ze szwedzkich
ksiąg parafialnych z XVII w., gdzie ta choroba bardzo często

występowała dawniej.

Zastanawiam się nad "posocznicą", ale nie jestem pewien, czy
będzie to dobre tłumaczenie.



W tym kontekście widzę, że moje wcześniejsze domysły z chorobami krwi trafiły
kulą w płot. Z opisu widać, że najpewniej chodzi o czerwonkę - zakaźną,
wyniszczającą biegunkę z krwią. W realiach sprzed kilkudziesięciu lat nazywała
się jednak zupełnie inaczej: dyzenteria - i tylko to by mi tutaj pasowało.

Pasowało do opisu, bo nie do wersji angielskiej - a niemiecka przecież nie
pasuje do obu.
A swoją drogą, to z jakiego języka to tłumaczysz, niemieckiego czy
angielskiego? Bo jeśli z oryginału szwedzkiego, to sam widzisz, do czego taki  
bezkontekstowy głuchy telefon prowadzi...

Pozdrowienia
Adam Skalski

Czy ktoś może wie co to może być.
Wczoraj pojawiło się to pierwszy raz.
Rano po przebudzeniu, kiedy ruszyłem głową, świat zawirował.
Odczuwałem straszny dyskomfort, silne odruchy wymiotne.
Zerwałem się z łóżka i stałem oparty o krzesło bojąc się ruszyć
bo każdy ruch powodował nowe odruchy wymiotne.
Zacząłem się pocić. Tak strasznie, że pot spływał strużkami na podłogę.
Nie wiedziałem co się dzieje.
Przestraszyłem się, że to może drobny wylew albo atak serca.
Po pewnym czasie zawlokłem się pod natrysk.
Po kąpieli pod natryskiem poprawiło mi się. Pocenie ustąpiło.
W ciągu dnia odczuwałem zawroty głowy, ale niewielkie.
Myślałem, że mam to już z głowy. Ale dziś rano sytuacja się
powtórzyła ale w nieco łagodniejszej formie. Potów nie było.

Objawy dodatkowe - lekkie wzdęcia i cuchnący stolec.
Rano po przebudzeniu jest najgorzej - fatalnie,
później w ciągu dnia objawy ustępują prawie całkowicie.

Różnie myślę.
- Zapalenie ucha środkowego - błędnika (ale brak objawów bólowych,
zaburzeń słuchu czy wydzielin, wszystko jest OK).
- Zatrucie pokarmowe (ale poza cuchnącym stolcem żadnych
niepokojących objawów nie mam).
- Grypa jelitowa (bywają trochę inne objawy - ale może to jest
jakaś lekka forma).
- Mały wylew (gdzieś w okolicach odp. za zmysł równowagi).
- Dysfunkcja serca (akurat we wtorek robiłem EKG na bad. okresowe - wszystko
OK).
- Mogłem się zarazić czymś w przychodni podczas wykonywania badań okresowych
16-18 maja.

Może ktoś miał takie same objawy i może mi coś poradzić.
Do lekarza wolę nie chodzić bo nie bardzo wierzę, żeby znalazł
przyczynę w ciągu tych 10-15 minut które może mi poświęcić.
Pozdrawiam,
jangr.

Masz dolegliwosci z ktorych trudno byloby lekarzowi postawic 100 % diagnoze,
napewno nie w 15 minut.
Poddadza cie skomplikowanym badaniom i nic pewnie nie znajda.
Proponuje glodowke i lewatywy.
Po poru dniach sam zobaczysz czy lepiej sie czujesz, a od lekarzy lepiej z
daleka...jak ja ich nie cierpie!wrrrr

basia

Czy ktoś może wie co to może być.
Wczoraj pojawiło się to pierwszy raz.
Rano po przebudzeniu, kiedy ruszyłem głową, świat zawirował.
Odczuwałem straszny dyskomfort, silne odruchy wymiotne.
Zerwałem się z łóżka i stałem oparty o krzesło bojąc się ruszyć
bo każdy ruch powodował nowe odruchy wymiotne.
Zacząłem się pocić. Tak strasznie, że pot spływał strużkami na podłogę.
Nie wiedziałem co się dzieje.
Przestraszyłem się, że to może drobny wylew albo atak serca.
Po pewnym czasie zawlokłem się pod natrysk.
Po kąpieli pod natryskiem poprawiło mi się. Pocenie ustąpiło.
W ciągu dnia odczuwałem zawroty głowy, ale niewielkie.
Myślałem, że mam to już z głowy. Ale dziś rano sytuacja się
powtórzyła ale w nieco łagodniejszej formie. Potów nie było.

Objawy dodatkowe - lekkie wzdęcia i cuchnący stolec.
Rano po przebudzeniu jest najgorzej - fatalnie,
później w ciągu dnia objawy ustępują prawie całkowicie.

Różnie myślę.
- Zapalenie ucha środkowego - błędnika (ale brak objawów bólowych,
zaburzeń słuchu czy wydzielin, wszystko jest OK).
- Zatrucie pokarmowe (ale poza cuchnącym stolcem żadnych
niepokojących objawów nie mam).
- Grypa jelitowa (bywają trochę inne objawy - ale może to jest
jakaś lekka forma).
- Mały wylew (gdzieś w okolicach odp. za zmysł równowagi).
- Dysfunkcja serca (akurat we wtorek robiłem EKG na bad. okresowe -
wszystko
OK).
- Mogłem się zarazić czymś w przychodni podczas wykonywania badań
okresowych
16-18 maja.

Może ktoś miał takie same objawy i może mi coś poradzić.
Do lekarza wolę nie chodzić bo nie bardzo wierzę, żeby znalazł
przyczynę w ciągu tych 10-15 minut które może mi poświęcić.
Pozdrawiam,
jangr.



Czy ktoś może wie co to może być.
Wczoraj pojawiło się to pierwszy raz.
Rano po przebudzeniu, kiedy ruszyłem głową, świat zawirował.
Odczuwałem straszny dyskomfort, silne odruchy wymiotne.
Zerwałem się z łóżka i stałem oparty o krzesło bojąc się ruszyć
bo każdy ruch powodował nowe odruchy wymiotne.
Zacząłem się pocić. Tak strasznie, że pot spływał strużkami na podłogę.
Nie wiedziałem co się dzieje.
Przestraszyłem się, że to może drobny wylew albo atak serca.
Po pewnym czasie zawlokłem się pod natrysk.
Po kąpieli pod natryskiem poprawiło mi się. Pocenie ustąpiło.
W ciągu dnia odczuwałem zawroty głowy, ale niewielkie.
Myślałem, że mam to już z głowy. Ale dziś rano sytuacja się
powtórzyła ale w nieco łagodniejszej formie. Potów nie było.

Objawy dodatkowe - lekkie wzdęcia i cuchnący stolec.
Rano po przebudzeniu jest najgorzej - fatalnie,
później w ciągu dnia objawy ustępują prawie całkowicie.

Różnie myślę.
- Zapalenie ucha środkowego - błędnika (ale brak objawów bólowych,
zaburzeń słuchu czy wydzielin, wszystko jest OK).
- Zatrucie pokarmowe (ale poza cuchnącym stolcem żadnych
niepokojących objawów nie mam).
- Grypa jelitowa (bywają trochę inne objawy - ale może to jest
jakaś lekka forma).
- Mały wylew (gdzieś w okolicach odp. za zmysł równowagi).
- Dysfunkcja serca (akurat we wtorek robiłem EKG na bad. okresowe -
wszystko
OK).
- Mogłem się zarazić czymś w przychodni podczas wykonywania badań
okresowych
16-18 maja.

Może ktoś miał takie same objawy i może mi coś poradzić.
Do lekarza wolę nie chodzić bo nie bardzo wierzę, żeby znalazł
przyczynę w ciągu tych 10-15 minut które może mi poświęcić.
Pozdrawiam,
jangr.



Poczytaj o wlasnosciach leczniczych olejku pichtowego, moze on ci pomoze...
http://www2.pwsz.krosno.pl/~henroz/pichta.htm

Z przyczyn technicznych strona
znajduje sie pod tymczasowym adresem
http://www.liryng.icpnet.pl/s4auk/look.htm
uruchomienie nastąpi prawdopodobnie
w poniedziałek
 i wtedy bedzie dostepna  pod adresem
http://www.poland.start4all.com/
lub
http://www.start4all.com/ w galerii stron krajowych
w środkowym rozwijalnym okienku

pozdrawiam
webmaster
ps

a teraz jeszcze pare slow o rekomendacji tego serwisu
z INSIDERA

cytat z NEWSLETTER Z NIESPODZIANKA - NR 6 (27), 28.02.2000
====================================================

http://insider.ceti.com.pl/

COS CIEKAWWWEGO...

*** OSTATNIO W TYM MIEJSCU byly linki, tym razem tez, ale z innego zrodla i
jakby troche ...skompresowane. Otoz w wielu serwisach mozna znalezc prosby o
to, by internauta uczynil dana strone swoja strona startowa. Ponoc jest
nawet serwis, ktory obiecuje za to jakies marne centy. My tez chcemy Wam
pokazac strone, nadajaca sie na startowa - ale nie bedzie to nasza strona
(autoreklama czestujemy Was ciut nizej!), lecz "strona startowa dla
wszystkich". Nawet tak sie nazywa: start4all.com. Rzeczywiscie jest tu w
czym wybierac: od mnogosci kategorii mozna dostac zawrotu glowy. W gruncie
rzeczy jest to swietny punkt wyjsciowy do internetowych podrozy. Tras mozna
sobie wybrac sporo, totez sadzimy, ze na dwa tygodnie, do nastepnego wydania
NzN, wirtualnych marszrut Wam nie zabraknie. A zatem:

http://www.start4all.com/

(bedac na tej stronie, zwroccie uwage na rubryke "Countries A-Z". Jest tam
np. Surinam, jest Sri Lanka, jest Tanzania, a czy jest Polska?)

już jest  www.poland.start4all.com
tymczasowy link  http://www.liryng.icpnet.pl/s4auk/look.htm


| I jest ...... Global Virtual Internet Site
| najwiekszym tego typu przedsiewzieciu na skale
| miedzynarodowa a w szczególnosci europejska
| http://www.start4all.com/
| Jest to jedyny portal reprezentujacy nasz kraj
| na arenie europejskiej

Najwazniejsze to dobre samopoczucie zwlaszcza tej
europejskosci. Jest godzina 11.36 czyli prawie
samo poludnie a to nie dziala. Gratulacje!



| 4 ochroniarze na "rest area"  na terenie alabamy.... tego jeszcze nie
| widzialem w inych stanach..
| Ponoc najbezpieczniej jest??

mnie , ich pobyt z lekka irytowal....



To przeciez byl sarkazm! W najbespieczniejszym karaju takie rzeczy....?

| 5 przejazdzka po blisko 40km moscie prowadzacym po jeziorze do nowego
| orleanu moze przyprawic zawrot glowy podczac pory wschodu i zachodu
| slonca
| Trzeba bylo pytac wczesniej, to bym Ci powiedzial o innych ciekawych
| miejscach.

wiec dzis juz mowie.. na swieta znowu bedzie 4 dni wolnego, wiec jade

czy moze tam byc cos lepszego dla oka jak wygrzewajace sie na sloncu
aligatory, lowiace  ryby nurkujace pelikany?? biale czaple stojace jak
slupy telegraficzne...
oranzereie rodem z ogrodu botanicznego...



Sa rozne "atrakcje" dla tych co chca zobaczyc jak Ameryka naprawde wyglada.

no ale tego nie da sie zaprzeczyc.. czarnych jest tam wiecej jak na
polnocy:((((



To zalezy gdzie....

| wczoraj wrocilem.. a dzis trzasnal mi pasek rozrzadu.. mam nadzieje ze
| obedzie sie bez wymiany glowicy, tlokow i calego osprzetu:((((
| A co to za auto?

ford escort , kombi, rocznik 93, pasek trzasnal, przypuszczam ze
posrednia przyczyna oprocz tych 70tys mil na liczniku byla cieknaca
pompa cieczy chlodzacej, ktora tez mi wymienil, razem z naprawa i utrata
jednego dnia w pracy.. poszlo sie j**** conajmniej pol "granda"... :((((



Wlasnie to jest wspanialy wynalazek Forda, najlepszej firmy na swiecie.
 Pompa staje i auto tez.
Wzasadzie to pasek powinien bys sprzedawany razem z pompa.
I tak dobrze ze faceci od Mazdy pomogli rozwiazac problem lamiacych sie
zaworow przy okazji takiej awari.
Najlepiej jak ktos wymienil pasek a za tydzien pompa stanela.
Ot przodujace technologie.

Teraz co jest dla mnie ważne i najciekawsze ?  Pierwsza rzecz to to, że
wystąpiło wg mnie jakieś zaburzenie czasu - tego jestem pewien. Dlaczego ?
- a to dlatego że w momencie kiedy otworzyłem oczy, sciany mojego pokoju
były rozświetlone przez błysk wyładowania atmosferycznego, zaczynała sie
burza i bardzo blisko waliły błyskawice a wiemy że taki Flash twra ułamek
sekundy. Może troche namieszałem :] ale niektórzy z was napewno wysnują
cos z tego tematu :) Oczywiscie ja mam swojego faworyta. Natępnie kiedy
wstałem z łużka czułem niesamowite zmęczenie , tak jakbym przebiegł z 10
kilometrów, serce kołatało mi strasznie szybko, miałem zawroty głowy,
pozatym odczuwałem jakiś dziwny lęk.
Reansumując - dziwne i raczej nieprzyjemne to było i nie chce tego już
wiecej przeżyć.
Mieliście może podobne doświadczenia ? Co sądzicie o tym ?



Mialem dokladnie takie samo doswiadczenie.
Nagle przebudzenie jakby pradem
elektrycznym i kolatanie serca jak po biegu.
Lek , jak by wydarzylo sie cos strasznego ale nie
moge sobie przypomniec co to bylo , pozostawalo tylko samo
uczucie strachu. Dodam tylko ze normalnie jak sie budze
to trwa to chwile i zajmuje mi ok minuty zanim osiagne
pelna swiadomosc. W tym przypadku bylem swiadomy natychmiast
jak by ktos mnie "wlaczyl". Jak wlaczenie swiatla. Takie "pstryk".
Zdarzylo mi sie to kilkukrotnie w zyciu... jakies 2-3 razy
moglo byc wiecej, ale te 2-3 razy pamietam dobrze i nigdy nie zapomne.
Jak widac nie jest to odosobniony przypadek
gdyz jest nas juz 2... moze wiecej jesli jeszcze ktos
sie odezwie.
Nie mam pojecia jaka mogla byc tego przyczyna.
Tlumaczylem to sobie zlym snem, jakims koszmarem.
Pozniej czytalem prace Pajaka, w/g jego opisu moglo to byc
uprowadzenie ale nie jestem do konca o tym przekonany,
chociaz opisana przez niego blizne na nodze mam. Jest
dokladnie tam gdzie gdzie miala byc, nie musialem jej
nawet dlugo szukac. Ale czy to cos zmienia ?

Pio

POSTINOR DUO - środek zawieraj ący bardzo duż ą dawkę levonorgestrelu, syntetycznego progestagenu. Jest niemal 100% metod ą
Dostępny jest w większo ści aptek i tylko na receptę.
Opakowanie zawiera 2 tabletki i kosztuje ok. 55-60PLN.
Jest to jedyny zarejestrowany w Polsce środek hormonalny do zastosowania po stosunku

Stosowanie pierwszej z tabletek POSTINORU jest dopuszczalne do 72 godzin (3 doby) po stosunku , z tym, że rozróżniamy tu dwie sytuacje:

- je śli kobieta zażyje tabletkę do 1 godziny po stosunku, wtedy jest to jedyna tabletka, któr ą należy przyj ą Ś
- natomiast je śli z różnych przyczyn niemożliwe jest zażycie POSTINORU w ci ągu "złotej godziny", to najpierw trzeba zaży Ś jedn ą tabletkę, po czym po 12 godzinach, kolejn ą

Pó źniejsze przyjęcie tabletki ( niż do 72 h ) znacznie zmniejsza prawdopodobie ąstwo powodzenia.

Należy zaznaczy Ś, że stosowanie pierwszej tabletki POSTINORU po upływie 72 godzin zmniejsza jego skuteczno ś Ś, i niesie ze sob ą większe ryzyko dla kobiety (w takich sytuacjach konieczna jest konsultacja z lekarzem).

UWAGA: Maksymalna liczba tabletek zażytych w cyklu to 4 sztuki!!!!

Działanie:

- opó źniania proces owulacji (je śli jeszcze do niego nie doszło)
- zagęszcza śluz w szyjce macicy, co utrudnia dostęp plemnikom.
- utrudniani zagnieżdżenie zapłodnionej komórce jajowej (je śli do zapłodnienia doszło)-działanie poronne.

Skutki uboczne:

- w przeci ągu 2-3 dni po przyjęciu tabletki mog ą wyst ąpi Ś nudno ści, wymioty, bóle i zawroty głowy, krwawienia i plamienia.
- w razie silnego krwawienia wskazane jest badanie u ginekologa
- kobiety często skarż ą się na: nagłe "uderzenia" fal gor ąca i zimna, duszno ści, mog ą wyst ąpi Ś wymioty i krwawienie, bóle brzucha, ogólne osłabienie, uczucie zmęczenia. Te objawy mog ą pojawi Ś się po upływie około godziny od przyjęcia tabletki, wtedy gdy środek zaczyna działa Ś, i ust ąpi Ś po 5-6 godzinach (mog ą też utrzymywa Ś się dłużej).
- pó źniej pozostaje jedynie uczucie zmęczenia, osłabienia. A po kilku dniach, może, zaznaczam może lecz nie musi, pojawi Ś się krwawienie.

Reakcja na POSTINOR jest spraw ą indywidualn ą, i niekiedy zdarza się tak, że u danej kobiety nie obserwuje się żadnej z wyżej wymienionych dolegliwo ści
Wybierzesz co zechcesz kolego, ale napewno tiptronic spali ci co najmniej 1-3 litrow paliwa wiecej niz skrzynia manualna...Poza tym uwazam ze automaty sa dobre, ale tylko w limuzynach klasy wyzszej, typu Audi A8, Mercedes S, itd. Skrzynie tiptronic nie ciesza się zbyt dobra opinia, najczesciej jakies wycieki, a jak juz padnie to koszty naprawy moga przyprawic o zawrot glowy, dlatego polecam Ci skrzynie manualna, ktorej dodatkowym atutem bedzie nizsze spalanie Twojego auta, no chyba ze nie te +- 2 litry paliwa nie stanowi dla ciebie roznicy...
PS. Twoje obawy do Tiptronica sa jak najbardziej sluszne. Oczywiscie sa egzemplarze udane bardziej i mniej , jak to ze wszystkim bywa, ale jak juz padnie...
Pozdrawiam


Zgadzam się z Tobą co do kosztów naprawy- nie należą do tanich, ale co do różnicy w spalaniu nie mogę. Owszem, nowsze modele nie cieszą się popularnością wśród mało awaryjnych, ponieważ główną przyczyną jest zawsze były właściciel. Jak dbasz tak masz. O wyciekach ze skrzyń jeszcze nie słyszałem, a teoretycznie taka skrzynia nie powina już jeździć ze względu na małą ilość płynu, który spełnia też funkcję chłodzenia.
Zawsze się znajdzie jakieś za i przeciw. Róznica w spalaniu raczej nie, ponieważ to zależy już od kierowcy a nie od skrzyni. W moim aucie jest stary typ 4-ro stopniowej skrzyni biegów który już na te lata miał kilka programów w sterowniku które automatycznie przełączały tryb pracy. Dziś kupując nowszy model samochodu trzeba się liczyć z częstym serwisem, ponieważ auto jest tak skonsruowane aby się psuło. Czasy modeli mało awaryjnych typu C4 już nie wrócą. Dzisiaj serwisy zarabiają nawet na wymianie przekaźnika, bo zwykły laik tego nie zrobi, ponieważ w typowych przekaźnikach jest zapisany nr VIN, co uniemożliwia ingeręcję osób bez autoryzacji.
Plusem auta z automatem jest zawsze lepszy stan silnika niż przy manualu, brak wymiany tarcz sprzęgłowych, docisków, łożysk itp, itd. Dbając o skrzynię automatyczną - chodzi o regularną wymianę płynu, teoretycznie jest ona bezobsługowa. Ma działać tak jak manual. Ja mam już za sobą wymianę skrzyni manualnej w mojej C3 i wiem swoje.
Automat kontra manual Dla mnie jest to już obojętne co, byleby auto było ogólnie w dobrym stanie technicznym, a nie z historią typu przystanek autobusowy.
pzdr
jeżeli męczą ją zaparcia, to często im towarzyszą też zawroty głowy i wzdęcia i zmniejszenie aktywności, większa senność. może złe odżywianie, brak ruchu, za mało płynów. przyczyn może być wiele.

poza tym nie pisz w różnych tematach, bo robi się śmietnik na forum
Zgadzam się nie stresuj się niepotrzebnie, jeszcze nic nie wiadomo zrób test, a najlepiej byłoby gdybyś poszła do lekarza, bo te zawroty głowy i mdłości mogą być przyczyną czegoś innego. Trzymaj się
Wszedłem wczoraj na stronkę cinema city żeby sprawdzić jak w piątek z masakrą, a tutaj się okazało, że wczoraj o 21:00 były przedpremierowe pokazy! To był impuls, ani się nie spostrzegłem jak już dzwoniłem i rezerwowałem miejsce w kinie.

Film się zaczyna... i .... brak mi słów... wszystko nakręcone na jakby starej taśmie, sprawia wrażenie starego filmu. Pokazane jest wszystko od genezy Leatherfaca do takich szczegółów dajmy na to... jak szeryf stracił zęby. Apropo szeryfa to był on zagrany w iscie mistrzowski sposób, miało się wrażenie, że największym psychopatą to jest on a nie skórzana twarz, chociaż z kolei jak ten dorwał się do piły to tylko strzępy leciały, a używał jeszcze nożyczek, rzeźnickiego młota... makabra. Krew lała strumieniami, a niektóre efekty gore naprawdę mogły przyprawić o zawrót głowy. Jest to film utrzymany w podobnej konwencji jak HHE '06 - jak się już zaczyna rzeźnia to chowajcie się narody.
W pewnym momencie zacząłem się zastanawiać czy dobrze zrobiłem, że nie wybrałem miejsc na samej górze... z wiadomych przyczyn ... Takie nakumulowanie scen .... powiedzmy... mocnych (ale to ugrzecznione określenie) plus wszechobecny syf i brud buduje klimat tak niesamowity, ale zarazem odpychający, że człowiek zastanawia się co reżyser jeszcze odważy się pokazać. Muzyka pasuje idealnie. Fajne są sceny ucieczek... ta szarpana kamera... ciśnienie na prawdę skacze... a do tego jump sceny, przecież można na zawał zejść jak przy dobrym nagłośnieniu nagle w kadrze pojawi się ten szeryf... Fabuła nie jest odkrywcza, ale nie nuży, a we filmie nie ma dłużyzn. Wreszcie dane mi było zobaczyć jak Leatherface ściąga twarz ze swojej ofiary... nawet o kolacji nie zapomnieli...

Podsumowując... klimat podobny do tego z oryginału... syf i brud... a do tego fizyczne i psychiczne znęcanie się nad ofiarami... aktorzy grają dobrze, więc nie ciężko uwierzyć w to co dzieje się na ekranie... no i oczywiście rzeźnia... w czystym znaczeniu tego słowa. Już teraz wiem, że wrócę do tego filmu jeszcze mnóstwo razy. 8/10. Wraz z SH. Host i HHE (te trzy nieco wyżej) bezapelacyjnie najlepszy horror roku
Choróbka napisał(a):

Jestem studentką i wiele godzin spędzam za biurkiem pochylona nad
książkami.
Kilka miesięcy temu pojawiły się u mnie dziwne objawy. Otóż gdy wstawałam
z
krzesła po długim siedzeniu pojawiały się u mnie zawroty głowy i mroczki
przed oczami. Dolegliwości te nasilały się i pojawiały sie nawet przy
ruchach
głowy. Lekarz kardiolog wykluczył jakiekolwiek choroby serca czy układu
krążenia, a za przyczynę tych objawów uważał moje niskie ciśnienie krwi
(ok.115/70mmHg) i przepisał mi leki na poprawę krążenia. jednak po lekach
nie
nastąpiła poprawa, a ja czułam się coraz gorzej - w nocy zaczęły mi
drętwieć
ręce i nogi, głowa zaczęła mnie boleć w okolicy potylicy i zaczęłam mdleć.
W
końcu wylądowałam w szpitalu, gdzie po solidnym przebadaniu stwierdzono
objawy niestabilności kręgowej C3-C4-C5 na podstawie zdjęcia rtg
kręgosłupa
szyjnego (ap+bok+czynnościowe). Jednak czy rzeczywiście przyczyną moich
dolegliwości mogą być zmiany w kręgosłupie? Czy można to wyleczyć prądami
selektywnymi bądź dietą optymalną? Ktokolwiek zna odpowiedź na moje
pytanie
bardzo proszę niech odpisze!



Witaj. Odpowiedź może być tylko jedna: z kręgosłupem nie ma żartów, więc
skontaktuj się z lekarzem optymalnym. Bywa tak, że z powodu ucisku krążka
międzykręgowego na nerw, występuje drętwienie kończyn, albo niedokrwienie.
Ale to nie powinien być temat na forum tylko na wizytę u lekarza.
pozdr, aratorn




--
Wysłano ze strony http://forum.dieta-optymalna.info/
Użytkownik "Tomek Mańko" <tomekmanko@wp.pl> napisał w wiadomości
news:ao76ol$14f6$1@tryton.plocman.pl...
Witam wszystkich,

Czy dyskopatia to choroba zwyrodnieniowa, tak jak na przykład problemy ze
stawami? Jeżeli tak, to w "Diecie optymalnej" jest obszerny opis przyczyn
i
wskaznia dietetyczne, ale nie jestem pewien czy to na pewno o to chodzi.
Niestety, choroba ta dotknęła bliską mi osobę (wiek 27 lat), na szczęście
nie jest jeszcze bardzo zaawansowana. Bardzo proszę doświadczonych
optymalnych grupowiczów o porady.



Ja mam niestety, spore doświadczenie w dyskopatii odcinka szyjnego. Nie
miałam szczęścia poznać diety optymalnej, kiedy jeszcze zmiany w krążku
międzykręgowym
C5 i C6 nie posunęły się zbyt daleko. Gdybym w wieku np. 27 lat znała DO i
gdybym wiedziała to wszystko, co wiem dzisiaj, mój dysk pewnie siedziałby
sobie nadal gdzie jego miejsce. Niestety, przez większość moich najlepszych
lat znaczenia kolagenu w diecie zupełnie nie doceniałam, co nieuchronnie
osłabiło i rozwarstwiło włókna tzw. pierścienia włóknistego.
Włókna kolejnych warstw pierścienia przebiegają skośnie od przyczepów do
płytek chrzęstnych sąsiednich kręgów, w kierunkach krzyżujących się ze sobą,
tworząc koncentrycznie układające się wiązki. Takie ich utkanie silnie wiąże
ze sobą kręgi, jednocześnie w pełnym zakresie umożliwia ruchy obrotowe.
Pamiętasz być może, kiedyś sznur do żelazka miał taki skośny oplot, z czasem
właśnie on się rozwarstwiał i wysuwał się spod niego kabel elektryczny
tworząc petle.
W okolicy dyskopatii często odkłada się np. wapń tworząc zgrubienia,
osteofity. U mnie tak odłożony wapń uciskał tętnicę wewnętrzną kręgu
szyjnego, co ograniczało coraz bardziej dopływ krwi do mózgu. Operacja
usunięcia dysku w Konstancinie na jakiś czas poprawiła sytuację. Ale moja w
zasadzie jałowa i wysokowęglowodanowa, wysokobiałkowa dieta sprawiła, że
silne zawroty głowy, a także silne bóle głowy powróciły. Miałam już nawet
kłopoty z patrzeniem na ruchomy obraz, czyli w zasadzie na wszystko. Byłam
ciągle jak pijana, nieustannie przez kilka lat.
Dieta optymalna mi otworzyła oczy, dosłownie i w przenośni. Na poprawę
czekałam aż 1,5 roku, ale wiedziałam , że się doczekam (bo gdzieś
przeczytałam list pacjenta do J.Kwaśniewskiego, że mu przeszły zawroty
głowy).
Kolagen w diecie jest nam wszystkim bardzo potrzebny, on buduje układ
kostny, ścięgna ich wytrzymałość. Myślę, że z powrotem należy nauczyć się
jeść, jeśli nie chcemy mieć problemów ortopedycznych. Tym bardziej, że
zaczyna to dotyczyć coraz młodszych ludzi.

Pozdrawiam
Krystyna

..
Edittt napisał(a):

Co jakiś czas bolała mnie głowa, pobolewał mnie brzuch (myślałam, że
jajniki),co jakiś czas była biegunka lub zatwardzenie,senność, osłabienie
w
tym zawroty głowy, napady wilczego apetytu lub chęć na coś...a także były
wypryski na twarzy bardziej przypominające małe wrzody - choć na DO jestem
już prawie rok. Myślałam: za mało białka lub za duzo białka , za mało
węglowodanów lub za dużo choć proporcje były 1:2-3:1 B 40-50, T 80-150, W
ok.50 to nie wiedziałam gdzie popełniam błędy?Dodatkowo waga moja stoi w
miejscu na 164 wzrostu ważę 73kg o zgrozo i nic w dół. Mam nadzieję, iż
bedzie to przez moich mieszkańców . I dopiero teraz po badaniu
dowiedziałam
się, iż przyczyną były lambie zaczełam leczenie i mam nadzieję, że pozbędę
się ich szybko.Niestety żaden lekarz u którego byłam(prawie rok chodziłam
po
lekarzach, bo źle się czułam) nie podpowiedział mi abym zrobiła takie
badania
dopiero po przeczytaniu listów do dr. Kwaśniewskiego skojarzyłam te fakty
i
poszłam sama zrobić badania.
Czy ktoś z was miał te pasożyty??? Jak długo leczy się je oraz czy
skutecznie?
Lekarka przypisała mi Metronidazol 3 x 0,5mg i furazolidon 3 x po dużej
łyźce
stołowej przez 7 dni. Mam nadzieję, że pomoże.

Ta terapia może okazać się nieskuteczna. Przed wytruciem lamblii należy


wytruć robaki obłe. W przeciwnym wypadku będą pojawiać się ponowne infekcje.
Pełna terapia zajmuje około 2 miesięcy.

--
Wysłano ze strony http://forum.dieta-optymalna.info/
Dnia 20 Jul 2004 10:39:35 GMT, Edittt <edittt@wp.pl> napisał:

Co jakiś czas bolała mnie głowa, pobolewał mnie brzuch (myślałam, że
jajniki),co jakiś czas była biegunka lub zatwardzenie,senność,
osłabienie w
tym zawroty głowy, napady wilczego apetytu lub chęć na coś...a także były
wypryski na twarzy bardziej przypominające małe wrzody - choć na DO
jestem
już prawie rok. Myślałam: za mało białka lub za duzo białka , za mało
węglowodanów lub za dużo choć proporcje były 1:2-3:1 B 40-50, T 80-150, W
ok.50 to nie wiedziałam gdzie popełniam błędy?Dodatkowo waga moja stoi w
miejscu na 164 wzrostu ważę 73kg o zgrozo i nic w dół. Mam nadzieję, iż
bedzie to przez moich mieszkańców . I dopiero teraz po badaniu
dowiedziałam
się, iż przyczyną były lambie zaczełam leczenie i mam nadzieję, że
pozbędę
się ich szybko.Niestety żaden lekarz u którego byłam(prawie rok
chodziłam po
lekarzach, bo źle się czułam) nie podpowiedział mi abym zrobiła takie
badania
dopiero po przeczytaniu listów do dr. Kwaśniewskiego skojarzyłam te
fakty i
poszłam sama zrobić badania.
Czy ktoś z was miał te pasożyty??? Jak długo leczy się je oraz czy
skutecznie?
Lekarka przypisała mi Metronidazol 3 x 0,5mg i furazolidon 3 x po dużej
łyźce
stołowej przez 7 dni. Mam nadzieję, że pomoże.



terapia tradycyjna jest toksyczna dla watroby i nie gwarantuje nawrotu
choroby w przeciwienstwie do lekow homeopatycznych ktore w pewnym stopniu
uodparniaja organizm i daja mniejsze szanse na reinfekcje
przyjmuje sie jednorazowo 4 granulki preparatu i nastepnie po miesiacu
powtarza dawke
podobno jest to lek o bardzo wysokiej skutecznosci, jak twierdzi moj
homeopata - u mnie zadzialal

--
Pozdr Piotr
"kris" <kristo@rybnet.pl> wrote in message
news:b7uu2i$2ilj$1@tryton.plocman.pl...
Witam wszystkich Optymalnych!
Napisałem na grupę gdyż poruszył mnie temat zaakcentowany przez Olka
"Problemy po ponad 3 latach na DO"
Dopadły mnie podobne problemy!! Od ponad 4 lat choruje na uciążliwą
nerwicę,
dwukrotnie brałem serię prądów selektywnych 20*20 minut PS na oczy -z
mizernym skutkiem niestety. Teraz do tego doszło jeszcze to osłabienie,
drętwienie rąk, bóle
serca, głowy, zawroty i duszności i ogólnie złe samopoczucie. Mój
codzienny
jadłospis wygląda następująco: śniadanie: 5 żółtek +2 białka, obiad mięsko
wieprzowe przeważnie+ziemniaki i warzywa- nie mam potrzeby jedzenia
trzeciego posiłku zazwyczaj czasem jakąś śmietanę wypiję. Od pewnego czasu
trochę( przyznaję się bez bicia) zacząłem sobie folgować z chlebkiem i
czekoladą ( trzymając się granicy 70 g dla węgli) i zwiększyłem ilość
białka
do około 60 gramów ( jedząc całe jaja a nie tylko żółtka) wg zaleceń
lekarza
optymalnego.( mam 180 cm wzrostu i 78 kg wagi- BMI idealne!!)
No i kochani czytając ten tekst Olka doszedłem do wniosku że nieźle
zakwaszam mój organizm i być może to jest przyczyną wciąż złego
samopoczucia.( jajko cale jest zakwaszajace no i chlebek +czekolada tez)
W jaki sposob moge na biezaco kontrolowac czy wlasciwie dobieram
skladniki??
Czy powinienem zwracać uwagę na PH sliny czy moczu??? Robiłem ostatnio
wyniki moczu i PH było 5.0.

Dziekuję za wszelkie rady, gdyż podobnie jak Olek jestem obecnie trochę
zdesperowanym 26-latkiem, bezskutecznie próbującym znaleźć ten "złoty
środek"

Pozdrawiam wszystkich, kris




..
Użytkownik "Bruford" <anpon@wp.pl> napisał w wiadomości
news:buou9v$54s$1@earth.sauron.pl...
Jeśli to nie tajemnica oczywiście,to jaka konkretnie choroba była
przyczyną inwalidztwa i jakie to były operacje?



Oczywiście, już dawno nie jest to tajemnicą.
Już Ci kiedyś to wszystko pisałam, z diagnozami włącznie. Krótko mówiąc
silne zawroty głowy, operacja kręgów szyjnych C5-C6 usunięcie dysku i
wyrośli kostnych, uciskające tętnicę kręgową. Zawroty głowy tuż po peracji
natychmiast przeszły, ale gdy po miesiącu leżenia na płasko zaczęłam
przebywać w pozycji pionowej, zawroty stopniowo w ciągu trzech tygodni
powróciły, co mi uświadomiło, że już nic nie da się zrobić (operacja miała
byĆ ostatnią deską ratunku), dołączyła się depresja, to był sierpień'96 r.
I tak wegetowałam całe 2 lata na lekach przeciwbólowych i uspokajających
(konsultowanych przez lekarza),
aż do maja 98 r. kiedy dostałam ze Śląska książkę "Dieta optymalna", nie od
razu wzięłam się za jej czytanie, nie wierzyłam już w nic, a tym bardziej w
jakąś tam dietę. Ale w końcu wzięłam ja do ręki. Czytanie jej było dla mnie
wstrząsem, wszystko zaczynało układać się w logiczną całość, wróciła
nadzieja i... 06.06.98 r. urodziłam się na nowo.

Zawroty głowy ustąpiły dopiero po półtorarocznym stosowaniu DO z sześcioma
żółtkami dziennie, a na koniec tego okresu zastosowałam codzienne małe dawki
alkoholu (podziałało na naczynia mózgowe bardzo burzliwie). Stopniowo w
ciągu zaledwie trzech tygodni zaczęły ustępować zawroty głowy, aż cofnęły
się całkowicie. Ponowne badania lekarskie komisji ZUS i wyniki badań
laboratoryjnych nie kwalifikowały mnie na inwalidkę i uznano za zdolną do
pracy
Zresztą nie czułam się już niepełnosprawna.

ALE ZAWDZIĘCZAM TO DOKTOROWI JANOWI KWAŚNIEWSKIEMU!

--
Krystyna*Opty* [na DO od 06.98 r.]

Celem nauki nie jest otwieranie drzwi nieskończonej mądrości,
lecz położenie kresu nieskończonym błędom. Bertold Brecht
"Optymalni" listopad 2003 11(51) wkładka CŻO Jastrzębia Góra
--------------------------------------------------------------

Szanowny Panie Doktorze,
Stosuję zywienie optymalne dokładnie 2 lata i 10 miesięcy. Mam 56 lat, waże
52 kg, wzrost 159, budowa drobnokoścista. 2,5 roku stosując dietę, czułam
się świetnie, od lipca juz nie jest dobrze. Kilkanaście razy miałam bardzo
duże zawroty głowy (wieczorem) - wszystko wokół wirowało. Doszedł jeszcze
jeden objaw. Co kilka dni powtarza się - muszę biegać często z moczem, który
często w tym czasie staje się bezbarwny. nie wiem, co się dzieje. Nie umiem
nad tym zapanować. Nigdy nie przekraczałam białka powyżej 50 g, tłuszczu -
do 150 g, węglowodanów - 50 g. Obecnie zmniejszyłam bialko do 36-38 g,
tłuszcz 120-130 g, węglowodany 55-60 g, ale nic się nie zmieniło. Z moczem
co kilka dni jest to samo. W załączeniu przesyłam wyniki badań z miesiąca
lipca.

Proszę o pomoc
Halina P.
-----------------------------------------------------------

Szanowna Pani!
Cieszę się, że zwróciła się Pani o poradę medyczną do Centrum żywienia
Optymalnego. Jako opiekun medyczny ośrodka w Jastrzębiej Górze staram się
jak najbardziej sumiennie i wnikliwie rozpatrywać problemy chorobowe moich
pacjentów. Poprzez bezpośrednią rozmowę z chorym mozna znaleźć praktycznie
wszystkie przyczyny chorób. Takiej mozliwości nie daje w pełni kontakt
korespondencyjny.
W swoim liście opisuje Pani dwa objawy: zawroty glowy oraz częste oddawanie
moczu. Nie opisała Pani natomiast swojej historii choroby, nie opisała Pani,
czy kiedykolwiek brała jakieś leki, czy żywienie optymalne poprawiło stan
zdrowia. jest to bardzo istotne przy poszukiwaniu przyczyn patologicznych
objawów. Z analizy wyników badań, które zostały zamieszczowne w liście
wynika, iż istnieje niewielkiego stopnia anemia, a badanie moczu wykazuje
wzmozona obecność ciał ketonowych. Odczyn opadania (tzw. OB) jest
podwyższony. Inne wyniki badań są bardzo dobre. Dolegliwości, które Pani
opisała, powinny ustąpić, jeżeli zdecydowanie zwiększy Pani ilości
węglowodanów (do ok. 80-90 g na dobę)>
Po kilkunastu dniach wyniki badań należałoby powtórzyć. Do kompletu badań
należy dołaczyć także immunoenzymatyczne badanie kału w kierunku pasozytów
przewodu pokarmowego. Bardzo często zdarza się, iż u optymalnych z "dłuższym
stażem" po przypadkowym zarażeniu pasozytami wystepuje czasowe pogorszenie
samopoczucia. Należy to wziąć pod uwagę. Są to w praktyce bardzo częste
przypadki. Zalecenia ilości białka u Pani to 40-50 g na dobę.

lek. med. Maciej Garbień
------------------------------------------------------------------

Krystyna
Gliwicka policja zatrzymała szesnatolatkę, podejrzaną o podpalenie gimnazjum w Pyskowicach. Dziewczyna oblała denaturatem skrzynkę z instalacją elektryczną, a potem podpaliła.
Powstałe w ten sposób wyziewy były przyczyną podtrucia uczniów i nauczycielki.

Wszyscy uczniowie i nauczyciele zostali ewakuowani z gimnazjum. Jak poinformował PAP w piątek Grzegorz Kopeć z koordynującego akcję gliwickiego Centrum Ratownictwa, jedna z uczennic i nauczycielka, nieprzytomne po zatruciu wyziewami z pożaru, zostały przewiezione na oddziały intensywnej opieki medycznej śląskich szpitali.

Dziewczynkę przewieziono do zabrzańskiego Centrum Pediatrii, nauczycielkę - do szpitala w Tarnowskich Górach. Ich życiu, według lekarzy z tych szpitali, nie zagraża niebezpieczeństwo - obie odzyskały przytomność, a stan ich zdrowia jest zadowalający.

Prócz nich na dzienne oddziały ratunkowe kilku śląskich szpitali trafiło łącznie 25 uczniów. Bezpośrednio po pożarze na badania przewieziono 13 uczniów. Jednak później, już na własną rękę, na pogotowie zgłosiło się 12 kolejnych. Wszyscy skarżyli się na zawroty głowy, nudności oraz wymioty, niektórzy mieli też lekkie halucynacje.

_________________________

Hardcorowa xD. Bardzo popularnym hasłem wśród uczniów jest: " Spalić szkołę". No i wcale się nie dziwię, że w końcu się ktoś pokusił o zrealizowanie tych 'drastycznych środków'. Jak można przeczytać, efekt był trochę inny ale równie skuteczny. Ciekawe co spowodowało, że dziewczyna posunęła się do takiego czynu? Musiała chyba w jaką depresje wpaść albo doznać jakiejś masakrycznej przykrości, żeby podpalić instalację elektryczną. Zapewne do takiego stanu doprowadziła ją sama szkoło skoro została celem. No i teraz będą konsekwencje tego czynu jednak być może przejdzie do historii jako bohaterka leni i antyszkolnych, szerzących hasła przeciw szkole.
Mam taka prosbe do Was. Wiem ze pewnie to nie wypali ale zawsze warto napisac. Chodzi mi o to ze wysłałbym do kogos z Was moje zdjecia rezonansów bo moze macie jakis kontak z lekarzem ktory by na nie spojrzał i powiedzial czy mam w koncu to ACM czy nie?Poeszdłbym do prywatnie do lekarza ale niestety nie mam pieniedzy:( Nie wiem gdzie mam sie udac, nie wiem co mam robic bo jak do tej pory lekarze widzieli moj rezonans głowy tylko z boku a patrzac na widok z tyłu przynajmniej jak dla mnie jak byk widac ze lewy migdalek jest ponizej linii otworu wielkiego. rowniez moge wyslac komus z Was zdjecia to porównacie ze swoimi, przynajmniej Ci ktorzy maja stwierdzone juz ACM. Pozdrawiam.

[ Dodano: 2006-04-10, 19:13 ]
Chciałbym byc zdiagnozowany jak najszybciej i jak najdokladniej poniewaz czas działa na moja niekorzysc;/ Mam kłopoty z pamiecia i to czasem dosyc spore, w głowie sie kreci jak po wypiciu ze 2x10% bro i to otepienie mnie juz dobija np. cos przeczytam i nie rozumiem o czym czytałem albo zapamietam z tego bardzo mało. Pare dni temu poznałem fajno dziewczyne ktora jak sie okazało mieszcza 5 min dorgi ode mnie. Jestem zły na siebie dlatego ze ciezko mi sie mysli jak z koms rozmawiam a zwlaszcza jest to trudne podczas chodzenia bo sie nie moge skupic na podłozu i sie ciagla potykam jak jest ono nierowne.Jeszcze jakies pol roku temu nie mialem takich problemow z wyslawianiem sie i utrzymaniem rownowagi jak dzisiaj. Nie sa to jakies straszne zawroty głowy ale czuje cały czas takie poczucie niestabilnosci ze jakby mnie ktos lekko popchnal to polece.Biore cały czas leki uspokajajace ktore cos pomagaja na moje podenerwowanie cala sytuacja ale nie pomagaja na bezustanny kolowrotek. Pani psycholog ktora mnie prowadzi od jakich 2 miesiecy twierdzi ze to od nerwicy. Gówno prawda, przepraszma za wyrazenie ale chyba kazdego by cholera wzieła jakby ktos mu wmawial cos co jest nieprawda. Ja znam lepiej swoje ciało niz ktokolwiek inny. Nerwica z czegos sie musiala wziasc a pewnie u mnie przyczyna tego jest ACM albo jamistosc. Chociaz watpie ze jamistosc jest tego wina, raczej stawiam na ACM bo to mozdzek decyduje za rownowage a jak cos jest nie tak jak powinno z nia to człowiek sie od razu denerwuje i wszystko jasne.
mam pytanie ale zacznę od wprowadznia:
11 lat temu, mając 13 lat zachorowałam na borelioze (wiem ze moze być przyczyna niespecyficznych ognisk demielinizacji więc mam tu pewna nadzieję na diagnozę nie-sm) Neurolog prosił odostarczenie wyników więc poszłam do szpitalam w którym leżałam i trafiłam na przemiłą ale zabieganą Panią neurolog, która mi wytłumaczyła że; przeciwciałą znalezione wtedy w moim płynie rdzeniowo-mózgowym są przeciw boreliozie ale nie sa dla niej specyficzne, moga być także przeciw sm, krązki oligoklonalne wystepuja w obu schorzeniach (borelioza i sm), roznia sie tylko swoim układem, ze medycyna 11 lat temu była w temacie takiej diagnostyki ułomna i ze teraz trzeba by wykonać , przy badaniu płynu rdzeniowo-mozgowego tekst krzyzowy na 3 przeciwciała (ona to nazwała western block czy jakos tak), zeby potwerdzic ze wtedy to naprawde była borelioza bo oni to stwierdzili na podstawie info ze wtedy w wakacjie dziabnął mnie kleszcz. Co prawda nie wierze w pierwszy rzut sm w wieku 13 lat ale wszystko na tym świecie ejst mozliwe, chciałabym więc zapytać czy ktoś może mnie doinformowac o jaki test przeciwciał chodzi (albo cokolwiek w temacie rozroznienia przebytej boreliozy od pierwszego rzutu)?
Jeszcze jedno małe pytanie; co prawda oficjalna konsultacje mam we wtorek ale rozmawiałam z 2 neurologami i jednym kardiologiem , i wszyscy jak jeden mąz stwierdzili ze toi nie jest sm, w dużej mierze opierajać sie na informacji ze um nie w rodzinie nie bylo żadnych przypadkow schorzen neurologicznych, neurolog powiedzial nawet ze najprawdopodobniej mam zespół niestabilnosci kregoslupa, bo tu pasują wszystkie moje objawy, demielinizacja ejst po tej boreliozie, a zawroty glowy sa typowe dla sm tylko w 1% przypadku, wiec powiedzcie mi czy brak chorób w rodzinie powoduje az taki spadek prawdopodobienstwa choroby? Widziałam tu duzo postów o chorej rodzinioe i powiem szczerze ze dało mi to nadzieje ale wole jej nie miec jesli jest fałszywa
Staw skroniowy to wyjatkowy staw w organizmie czlowieka.Jedyny gdzie dwa stawy polaczone sa jedna koscia-zuchwa.Glowy zuchwy tkwia w dole stawowym i miedzy nimi jest krazek stawowy,ktory wyglada jak biszkopti jest amortyzatorem.Jest wiele przyczyn, ktore powoduja wypadniecie tego krazka szcsegolnie do przodu.Wtedy on stoi przed glowa zuchwy i w momencie otwierania dopiero wpada na glowe zuchwy i wtedy slychac klikanie poten przy zamykaniu on wypada na swoje miejsce i tez wtedy slychac klikanie.sprawdz przed lustrem jaki jest tor otwierania buzi.Powinien byc prosty.Jesli w stawie jest przeszkoda to zuchwa w ktoryms momencie zbacza na boki i potem wraca na srodek.Moze tez przy otwieraniu isc na ukos jest to wiekszy problem.Moze byc wada zryzu, gdzie najczesciej jest to tylozgryz,zzgryz gleboki,moze byc i jest bardzo czesto przesuniecie zuchwy na bok a wiec nie jest ona ustawiona w centrum.Przy tych wadach wielu pacjentow ma problemy z kregoslupem,bole glowy,szum w uszach,zawroty glowy, moga bolec oczy,boli kark dretwieja rece i wiele innych schorzen .Problemy moga byc tez ze strony zebow i przyzebia,moga byc to sprawy przeciazeniowe,gdyz czesto bronimy sie przed bolem iwysuwamy zuchwe winne pozycje.Stres,duzy wysilek fizyczny-zaciskamy mocno zeby-powoduja pojawienie sie problemu lub zwiekszenie tego problemu.Bol i obrzek przy stawie moze byc problemem miesni ,jest to latwiejsze do leczenia lub problemem wewnatrz stawu co jest trudniejsze.Nie ulega watpliwosci,ze im szybciej beda leczone schorzenia ssztym lepiej.Choroba napewno sama sie nie wyleczy tylko bedzie sie poglebiac.Jednym z badan diagnostycznych jest cefalometria,ktora pozwoli na okreslenie jak sa w stosunku do siebie ulozone szczeka do zuchwy,zeby pod jakim katem itp.Ale przy bolu pirwsza pomoca jest szyna diagnostyczna.Nie zawsze latwo ja zrobic gdyz trzeba znalezc to prawidlowe ulozenie zuchwy.Przyczyna boli stawow moga byc nie dopracowane do zgryzu wupelnienia jak tez prace protetyczne.Chcialabym uswiadomic panstwa,zeNFZ przeznacza na leczenie stomatologiczne,na jednego pacjenta,NA CALY ROK tylko 25 zl.O ile mi wiadomo,to nie ma w katalogu NFZ takiej choroby jak stawy skroniowo-zuchwowe.Kolezanka napisala jakie koszty leczenia sa na zachodzie i prosze mi wierzyc on e sa takie same u nas,tylko mikt nie chce za nie zaplacic.Mielibysmy tez dostep inny do diagnozy i piekny sprzet.Jesli chodzi o lekarzy to na zachodzie Polakow przyjmuja z otwartymi rekami i cenia sobie ich fachowosc.Nie trafiliscie panstwo do lekarza,ktory zajmuje sie tym problem .Jest to trudny temat,ale jest coraz wiecej osob zajmujacych sie tym z powodzeniami.Jesli podacie swoj e-mail lubmiasto to postaram sie znalezc osobe najblizsza tego miejsca zajmujaca sie tym problemem.
Moim zdaniem nie jest to wypadek, bo brak przyczyny zewnętrznej zdarzenia, a zawroty głowy początkiem nieszczęśliwego ciągu zdarzeń.
Spróbuj uzasadnić jak zrobić z zawrót głowy przyczynę zewn.
Spróbuj uzasadnić jak zrobić z zawrót głowy przyczynę zewn.



......... nie będę się powtarzał bo wszytko opisałem wyżej nie da się zrobić z "zawrotu głowy" przyczyny zewnętrznej
Się pogubiłam w tych zawiłościach. Ale - chodzi nam wszak o to samo, prawda? Ze trzeba wiedziec JAKA byla przyczyna zawrotu głowy.
Dopoki tego sie nie dowiemy - nie wnikam dalej. Nie mam siły na dalsze rozdrabnianie.....;)
Bardzo proszę o poradę,pracownica spadła z drabiny i złamała palec.Co wpisać w pkt.5 protokołu jako przyczynę wypadku? Ona nie pamięta, czy doznała zawrotu głowy ,czy też ominęła jeden szczebel podczas schodzenia / nieuwaga,nieostrożność .../
Pozdrawiam Wszystkich!

| Uważasz, że badani ludzie zupełnie się nie ruszali, a badacze temat aktywności
| fizycznej w leczeniu dietą nie uwzględnili?

A czy w przytoczonym tekscie jest cos na temat cwiczen, jakie wykonywali?



Nie. Niemniej obecnym standardem jest zalecanie diety niskotłuszczowej
wysokowęglowodanowej z _konieczną_aktywnością_fizyczną_ (którą już też
wpisuje się w zalecaną piramidę):
http://bi.gazeta.pl/im/6/2352/m2352196.jpg
http://www.zst.edu.pl/pck/img/piramida.gif
http://priv.ciechnet.pl/dso/piramda.jpg
http://www.odn.pila.pl/opracowanianauczycieli/ponadgimnazja/jagla/jag...

i klasyka zaleceń:
http://www.hss.pl/sonic/my_html/otylosc.html
http://www.tkkf.pl/fitness/?site=infmed
http://odchudzanie.info.pl/modules.php?name=News&file=article&sid=20
http://www.izz.waw.pl/wwzz/piramida.html

| Dziwne też, że kiedyś nie było tak rozpropagowanej mody na fitnes,
| nie było siłowni, nie było diet niskotłuszczowych, a mimo to nie było
| tylu ludzi z nadwagą...

To tez nie jest wcale dziwne, poniewaz "kiedys" nie bylo takiego
dobrobytu, jak dzis, na jedzenie trzeba bylo sobie ciezko zapracowac,
praca ta nie polegala na siedzeniu przed komputerem, dotarcie do miejsca
pracy nie polegalo na siedzeniu w samochodzie lub innym srodku
transportu, tylko uzywalo sie do tego nog lub roweru, nie bylo
telewizji, przed ktora mozna bylo spedzic wieczor po pracy - oczywiscie
siedzac itd., itp.



...I nie było tyle produktów cukrowych i uzależnienia od nich (chciałeś pewnie
dodać, ale zapomniałeś... ;)).

| Ludzie ruszają się tyle ile muszą, ile chcą i ile potrzebują. Tak
| było i będzie.

No to zdecyduj sie: albo tyle, ile musza, albo tyle, ile chca, albo
tyle, ile potrzebuja.



U mnie wszystkie te powody występują i wzajemnie się uzupełniają bezboleśnie.

Bo wyraznie ci, ktorzy tyja, nie ruszaja sie tyle, ile potrzebuja i musza,
tylko tyle, ile chca.



Albo ile dają radę.

| Nadmierna aktywność fizyczna wymuszana na siłę nie jest ani sensowna,
|  ani nawet całkowicie skuteczna. Gdyby tak było, to wszyscy
| nadmiernie aktywni byliby szczupli.

Nigdzie nie piszemy tutaj o _nadmiernej_ aktywnosci fizycznej, tylko
aktywnosci adekwatnej do spozywanych ilosci kalorii. A ludzie, ktorzy
regularnie cwicza, sa jednak szczuplejsi od tych, ktorzy nie cwicza.



Jeśli ktoś cierpi na żarłoczność cukrową to musi niestety za to płacić:
albo nadwagą, albo wymuszaną (wbrew odczuwanej potrzebie) aktywnością
fizyczną, albo restrykcyjnym ograniczeniem w diecie kalorii.

Ja takich zabiegów robić nie muszę i jest OK.
I nie jestem metabolicznym wyjątkiem, z doświadczenia wiem, że na diecie
cukrowej, mimo aktywności fizycznej (specjalnie - i z przyjemnością -
dojeżdżając do pracy omijałam codziennie kilka przystanków jazdy autobusem
i praktykowałam szybkie marsze). Mimo to niestety zaczęłam nagle łapać
kilogramy. Dzisiaj wiem, że pierwszą przyczyną tego była moja dieta,
to ona wyzwoliła następne.
Gdy to przeanalizowałam i zrozumiałam - zmieniłam radykalnie dietę.
I nagle wszystkie poprzednie skutki zaczęły się cofać, mimo braku
aktywności fizycznej (wtedy już z powodu choroby nie pracowałam i
z powodu silnych zawrotów głowy i bólu kręgosłupa w odc. szyjnym
najczęściej leżałam).

O cialo po prostu trzeba dbac - nie tylko karmiac je odpowiednio, ale
rowniez poprzez aktywnosc fizyczna, poniewaz zywe cialo ma w zwyczaju
sie ruszac.



Masz rację.

Nic na to nie poradzisz, ze bilans energii w organizmie to

suma tego, co zjadasz, oraz tego, co przetwarzasz i wykorzystujesz. Zachwianie go
nieuchronie doprowadzi do zaburzen masy ciala.



Masz rację.
Oczywiście realizacja powyższych zasad może opierać się na różnych
uwarunkowaniach, które sobie sami wybieramy. Coś za coś.
Ważne, by zainteresowani mieli możliwość poznania takich wyborów.

Krystyna

Trudno powiedziec co to bylo, ale istnieje wiele innych procesow w
organizmie (oprocz paprochow) ktore mogly wywolac takie zjawisko.
Jak pewnie
wiesz skutki niedotlenienia mozgu moga byc rozne ... a dlaczego
o tym mowie?
znam kogos kto sie tak przestraszyl swojego snu, ze nagle zerwal sie
z lozka
i tak mu sie we lbie zakrecilo ze zemdlal ...



  No tak, ale to jest zupełnie coś innego, ponieważ czasem nagła zmiana
pozycji ciała może doprowadzić do chwilowej utraty przytomności a
przynajmniej zawrotów w głowie, czego pewnie niejeden z nas doświadczył.
Tutaj jednak, pragnę to zdecydowanie podkreślić, nie towarzyszyły temu
jakiekolwiek zawroty głowy, ba, nawet nie zmieniałem ułożenia ciała ---
jedyne czym ruszyłem, to powieki oczu. Co więcej, po wybudzeniu byłem
dziwnie wypoczęty i zrelaksowany, mimo że nie spałem przecież praktycznie
całą noc (jedynie 20 ostatnich minut).

  Pragnę też zwrócić uwagę na coś, co ma wg mnie bardzo ważne znaczenie, a
co jakoś jednak ucieka w dyskusjach --- chodzi mi o samo nagłe wybudzanie.
Niewątpliwie każdy z nas miał kiedyś koszmar, pod którego wpływem się
obudził. I ja takie przypadki miałem. Jednak to przebudzenie ma zupełnie
inny charakter --- ciężko to wyjaśnić, jeżeli się tego samemu nie przeżyło.
To coś jak z tym kawałem, jak to chłopek we wsi opowiadał jak był w zoo i
widział żyrafę i zebrę. Kiedy zaczął opisywać jak one wyglądały, nikt nie
mógł sobie tego wyobrazić. Więc powiedział, że żyrafa to taki żółty koń w
brązowe łąty z długą szyją, a zebra to też koń, tyle że w czarno-białe pasy.
W tym momencie wszyscy jego słuchacze punkęli się w czoło i stwierdzili, że
jaki sens płacić za bilet do zoo, skoro konie to można sobie we wsi
pooglądać... I tutaj właśnie, uważam, jest tego typu sytuacja --- ja _wiem_,
że to jest coś innej kategorii niż wybudzanie się z koszmaru czy w wypadku
niedotlenienia mózgu (co --- jedno i drugie --- czasem mi się zdarza), ale
nie wytłumaczę tego komuś, kto takiej "żyrafy" nie doświadczył na sobie.

  Dziękuję jakkolwiek za ew. wyjaśnienie, ale jestem jednak zdecydowanie
przekonany, że tutaj chodzi o coś zupełnie innego --- biorę pod uwagę swój
stan psychofizyczny, odczucia, wrażenia zmysłowe itd.

nagle przebudzenie w czasie snu moze doprowadzac do roznych
halucyjacji ...
to bylo bardziej naukowe niz paranaukowe wytlumaczenie, ale to mi
przyszlo
akurat do glowy:)



  Raz mi się zdarzyło obudzić i mieć dalej zwidy, co się jednak okazało
ciągle snem 8) Sen w śnie 8) Jednak ciągle tutaj istnieje czynnik, który dla
mnie jest bardzo ważny --- ja ciągle mam bardzo silne wrażenie, graniczące
wręcz z pewnością, że zostałem wybudzony ze snu _przez jakieś zdarzenie
zewnętrzne_. Tak jak pisałem --- gdybym nie spał, to przypominałoby
automatyczną reakcję na np. pisk opon samochodowych na ulicy --- volens
nolens odwracamy się w stronę hałasu i obserwujemy zdarzenie. Według mnie
tutaj działo się coś podobnego. Zresztą jaki miałbym mieć powód do tego,
żeby się nagle budzić ze snu, zwłaszcza, kiedy organizm zdecydowanie
potrzebował snu? To się wg mnie nie trzyma jakoś kupy. Ewentualne wybudzenie
w takim wypadku jest uważam możliwe, kiedy wystąpi jakieś zdarzenie (hałas,
zagorożenie, etc), zwłaszcza że organizm natychmiast po przebudzeniu
przechodzi w stan skupienia --- kto się tak wybudził z koszmaru albo z
niedotlenienia mózgu? Ja nigdy. Natomiast skupienie się na czymś jest dla
mnie charakterystyczne w momencie zaintrygowania czymś.

oczywiscie przyczyna tego zjawiska moze byc inna ...



  Wydaje mi się, że nawet jest inna 8) Ciężko oczywiście przedstawić
wszystkie wrażenie, jakie towarzyszyły temu zjawisku (zresztą wychodzi na
to, że już powtórzonemu!), ale mogę jedynie zapewniać o swoich wrażeniach w
momencie zajścia tej całej sytuacji.


>